Roberto Soldic: „Każdy chce zabić Soldica i to mnie napędza do treningów.”

27 Listopad 2018
0

Roberto Soldic w zbiorowym wywiadzie przed KSW 46, w którym opowiedział nam o kulisach przygotowań do starcia z Viniciusem Bohrerną w Gliwicach na ostatnią chwilę:

To jest walka na ostatnią chwilę. Nie jestem gotowy (śmiech), ale moja dusza wojownika jest gotowa. Urodziłem się gotowy. To moja druga walka z niepełnymi przygotowaniami w KSW, ale znam już to uczucie, znam to z doświadczenia. Już 5 czy 6 razy ogółem tak było. Dam z siebie co najlepsze i zamierzam skończyć pojedynek przed czasem. Mój rywal ma 22 pojedynki, 16 zwycięstw i 6 porażek. Zawsze wierzę w siebie. Nie muszę zbyt wiele ścinać, bo walczymy w catchweight na 80 kg. Cieszę się, że jestem częścią KSW 46. Jest Mamed, Gamrot, do tego Arena w Gliwicach jest świetna.

Wiem doskonale w jaki sposób dojrzewałem do tego momentu. Nie walczymy o pas, jedziemy do przodu! Mój manager zadzwonił do mnie o północy, gdy już byłem w łóżku. Powiedział „Chodź, walczymy w grudniu.” Każda walka jest ryzykiem. Czasami upadamy, czasami nam się udajemy. Życie samo w sobie jest ryzykiem, które trzeba czasami podjąć.

Zastępczy pojedynek zorganizowany naprędce w ramach kontuzji i odwołanego pojedynku Borysa Mańkowskiego, ostatecznie sprowadził Soldica na dwa tygodnie do Polski, gdzie zrobił przygotowania:

Jestem w Polsce od 2 tygodni, trenuję u Roberta Jocza. Mieszkam w hotelu, trenuję, jem, śpię, trenuję. Trzech lub czterech zawodników odrzuciło propozycję walki ze mną. Jeden był z Polski, dwóch z Europy. Nie pamiętam imion, ale to dobrzy zawodnicy, którzy nie chcieli walczyć na ostatni moment. Mogę walczyć z każdym, byleby to było dobre wyzwanie. Jestem zmotywowany, bo każdy chce teraz zabić Soldica i to napędza mnie do codziennych treningów.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o