UFC 231: Lekarz nie dopuścił Ortegi do 5 rundy mistrzowskiej walki z Maxem Holloway’em

09 grudzień 2018
0
UFC 231: Lekarz nie dopuścił Ortegi do 5 rundy mistrzowskiej walki z Maxem Holloway’em
foto.: ufc.com

Znamy już odpowiedź na pytanie odnośnie dyspozycji zdrowotnej mistrza Maxa Holloway’a i jego gotowości do kontynuowania drogi MMA. Po czterech zażartych rundach pełnych zwrotów akcji, lekarz ostatecznie nie dopuścił Briana Ortegi, by ten kontynuował pojedynek.

Od początku żaden nie ustąpił środka oktagonu. Max trafił prostym, pretendent oddał low kickiem. Dobra kontra Ortegi na niskie uderzenie i powtórka. Brian ewidentnie odnajduje się w kontrach, by pójść do udanego sprowadzenia. To jednak tylko na moment, bo czempion szybko wstał. Dobre trafienie, które zachwiało pretendentem. „Bless” zauważył to i przedrzeźniał rywala by go onieśmielić.

Celne uderzenia od Hollowaya. I raz jeszcze, by rozbić nos Ortegi. Dobra akcja mistrza, zakończona celnym kopnięciem na głowę. Max bezlitośnie karci rywala raz za razem. Dobra końcówka dla Briana, który pokazał hart ducha i zdobył kilka trafień. Obaj odprowadzili się wzrokiem do narożników.

Mocny powrót Ortegi, który ewidentnie przykuł ciosami uwagę mistrza. Brian prawie obalił i zaszedł po akcji za plecy. W zamian trafił jeszcze łokciem. Jak zauroczony, Ortega szedł do przodu absorbując ciosy, które nie robiły na nim spodziewanego wrażenia. Pretendent wykazał się po drodze sporą kreatywnością. Klincz i koniec 3 rundy.

Holloway naciska i robi show. Nie wiadomo co trzyma Ortegę, ale zdołał wytrzymać potężne serie na głowę. Próba skrócenia dystansu, skąd T-City chciał wskoczyć do gardy. Jego lewe oko przybrało już ogromnych rozmiarów. Do samego końca był karcony długimi seriami.

Jego hart ducha nie dawał za wygraną, ale dla lekarza ringowego to wszystko było już za dużo. Opuchnięte oko okazało się decydującym czynnikiem, przez które lekarz postanowił nie dopuścić już Briana Ortegi do piątej rundy.

Po wszystkim, szczęśliwy Holloway skomentował:

Po pierwsze, dziękuję Bogu. Jest tam ktoś jeszcze w kolejce? Mówiłem, że tak będzie ale Brian okazał się twardym zawodnikiem. W ogóle nie przejmowałem się tym, że niektórzy we mnie wątpili. UFC, jedziemy z galą na Hawaje. Zrobiłem wagę bez problemu, a teraz wygrałem. Król musi bronić swego tronu.

Podziel się ze znajomymi

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x