Trener Okniński: „Kołecki vs Pudzian to dla mnie osobista walka.”

03 Grudzień 2018
5

Trzeba przyznać, że zestawienie Mariusza Pudzianowskiego z Szymonem Kołeckim na marcowym KSW, zapowiada się wyśmienicie pod każdym względem. Dwóch tytanów pracy, z ogromną bazą fanów, zmierzy się w starciu po którym najsilniejszy pozostanie tylko jeden z nich. Smaczku całości dodaje jednak osoba Mirosława Oknińskiego, który w przeszłości trenował „Pudziana”. I tam gdzie wiele osób zastanawiało się czy to aby nie za wcześnie złotego medalisty olimpijskiego, tam trener widzi ostatnią szansę:

Mariusz jest u schyłku kariery, więc może zaraz zrezygnować. Lepszym rozwiązaniem jest wziąć to teraz, zanim powie że już się nie bije w ogóle. Ktoś może powiedzieć, że to za wcześnie. Jednak ostatnia walka Szymona pokazała, że on idąc do przodu i będąc w natarciu jeżeli chodzi o uderzenia, a w klinczu przepychając się i walcząc 3 rundy na pełnym gazie, to mimo przegranej na punkty, przeciwnik nie mógł mu w niczym zagrozić. Ani w ciosach, ani w parterze, ani w kontroli pozycji, bo Szymon ze wszystkiego wychodził. Nawet jeżeli to przegrał na punkty, to nie przegrał tego mentalnie. Tak jak Pudzian, że został dwa razy poddany kimurą, raz gilotyną, a raz trójkątem. Kołecki nigdy tego nie doznał i myślę, że na siedem pojedynków w których nie przegrał przez poddanie czy jakiś cios, to daje mu w głowie poczucie, że może iść i bić się przez 3 rundy. Dlatego to jest dobry czas by mierzyć się z Mariuszem Pudzianowskim.

Każdy kto widział relację sobotniej gali w Gliwicach, na pewno dostrzegł różnicę gabarytów pomiędzy zawodnikami, bo Kołecki z reguły mierzył się w kategorii półciężkiej, a na co dzień waży jakieś 100 kilogramów. Trener Okniński jest jednak spokojny o ten aspekt:

Szymon będzie 20 kg lżejszy. To będzie z jednej strony utrudnienie, ale z drugiej atut. Jeżeli chodzi o siłę, jest bardzo silny bo jest mistrzem w podnoszeniu ciężarów. Za nim więc będzie siła, a za Pudzianem waga. Teraz pytanie kto kogo ogra. Czy Pudzian wykorzysta wagę i przeniesie ją na Szymona? Mariusz ma słaby parter i Szymon może go poddać, gdy Mariusz obala. Szymon dobrze obala w tempo, gdy Mariusz próbuje kopać. Jest dużo rzeczy na Mariusza, bo Szymon ma atuty. Oczywiście trzeba uważać, bo rozpędzony Mariusz jak dzik, może mu zagrozić. Ja uważam, że Szymon może to wygrać, ale tu nikt nie może być do końca pewny.

To nie jedyny atut jaki nasz rozmówca dostrzega u Kołeckiego:

Szymon jest dwa razy bardziej pracowity niż Mariusz, który z kolei samemu powtarza że jest pracowity. Ja go trenowałem i wiem jaki jest pracowity. Szymon jest nie tylko dwa razy bardziej pracowity, ale i trzy razy bardziej mądrzejszy od Mariusza. Więc myślę, że będzie ciekawie. Szymon wejdzie do głowy Mariuszowi przed walką i on sam będzie się zastanawiał jakie jest zagrożenie. Znam słabe strony Mariusza bo go trenowałem, a z drugiej od zawsze go obserwowałem.

Mariusz lubi łapać i rzucać, więc nie słuchał co się do niego mówi. Do pierwszej walki z Najmanem się słuchał, ale gdy z nim wygrał to stwierdził, że jest na tyle zajebisty że nie będzie tyle sparował. W ogóle miał już na siebie cały pomysł. Nagle zaświeciło mu się jedno światełko, że zna się na MMA, bo on już wygrał z Najmanem. On do dzisiaj nie zrozumiał do końca MMA. Już kiedyś został poddany kimurą i do dzisiaj tego nie poprawił, bo Bedorf też ostatnio poddał go kimurą. I to już na początku walki, gdzie nikt nie powinien zostać poddany. Można kogoś poddać gdy ktoś jest zmęczony, a nie na początku gdzie jest „najsilniejszym człowiekiem na ziemie”. To świadczy o jego ignorancji w temacie jiu jitsu i że jak jest silny, to sobie poradzi. Owszem, rozwinął się, że jest w stanie zawalczyć 3 rundy. Od początku był dynamiczny z nóg i to ma niezłe, trzeba będzie uważać. My mamy na to 100 rozwiązań. Szymon idzie z treningu na trening i po prostu zapierdala. Jeżeli Mariusz jest pracowity, to Szymon jest turbo pracowity.

Tam gdzie wiele osób twierdzi, iż trener Oknińki ma osobiste powody by skonfrontować Kołeckiego z Pudzianem, wcale się nie pomylił. Jednak historia zaczęła się wg naszego rozmówcy zupełnie z innej strony:

Mam osobisty uraz o jedno. Na początku Mariusz mógł słuchać i trenować, ale wygrał z Najmanem i już był mądry. Każdy może zmienić trenera i to jest OK. Jednak najbardziej co mnie wkurzyło to to, że gdy wygrał z Najmanem, to przestał sparować. Powiedziałem mu że nie chcę go trenować i niech samemu trenuje, niech walczy sam, bo nie chcę trenować kogoś kto się nie słucha. Mariusz wziął walkę z Sylvią bez uzgodnienia ze mną. Powiedziałem mu, że nie teraz, może za 3 lub 4 walki, ale nie teraz. Mariusz mówi, że tam są duże pieniądze. Nie przychodził na treningi, chciałem z niego zrezygnować. Pomogłem mu jeszcze wygrać z Kawaguchim, bo inaczej by przegrał. Na Sylvię w ogóle się nie przygotowywał bo był taki program, gdzie on śpiewał. Mówię mu, że skoro nie może trenować to po co bierze walkę? On powiedział, że musi zarobić na śpiewaniu i zarobić na walce. On na to, że jak to? On jest Mariusz Pudzianowski i ktoś go nie chce trenować? Dobrze, jeszcze się zgodziłem i wziąłem go z powrotem. Ale on nie trenowałem, przegrał i po wszystkim powiedział, że przegrał przeze mnie bo go nie przygotowałem. Jak można przygotować kogoś kto nie przychodzi na treningi? On to wziął i podpisał umowę bez konsultacji ze mną. Najgorsze po tym było, że zmienił trenera bo ten rzekomo go nie przygotował.

Poza tym, ta walka może pokazać, że liczy się technika i ona może wygrać z siłą. Że liczy się również to, że ktoś jest myślący. To jest MMA i wszystko może się zdarzyć. Na pewno ta walka jest dla mnie osobista.

Podziel się ze znajomymi
  • 78
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
moonW.MrozowskiNandi LMaciek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
moon
Gość
moon
Offline

Dobra walka chociaz różnica gabarytów za duża. Oczywiscie Mirek bedzie brylował, pajacował, zachowywał się jakby on tam walczył i jak Szymon ubije Pudziana to przypinania orderów Mirkowi nie bedzie konca (oczywiscie on sam bedzie je sobie przypinał) 😉

Maciek
Gość
Maciek
Offline

Kolecki ma dobrze, bedzie mogl sie skupic na przygotowaniach do walki a Mirek bedzie prowadzil medialne tany z pudzianem 😉

Nandi L
Gość
Nandi L
Offline

Szymon wygra!