Artur Głuchowski po przegranej z Kitą: „Walczyłem o życie.”

27 Styczeń 2019
0

Artur Głuchowski po mocnym powrocie z Michałem Kitą na Babilon MMA 7, który mimo wyników dał samemu zawodnikowi satysfakcjonujące poczucie dumy:

Wstydu nie ma. Powiedziałem, że będzie mocno i było. Brakowało trochę doświadczenia, było trochę stresu. Nie czułem takiego luzu jak na treningach. Pewne rzeczy zawaliłem, pewnych nie wiedziałem. Zapowiedziałem jednak, że charakterem się nie poddam. Widzę jednak, że ewoluowałem i mam nadzieję iść do przodu. Nie kończę kariery, bo jestem dumny z walki. Za półtora miesiąca mam zamiar podjąć rękawice jak tylko wyleczę nogę, która chyba jest tylko skręcona.

Pojedynek na początku nieco zachowawczy, ale z czasem szybko przerodził się w wymiany pełne zwrotów akcji:

Ja muszę trochę dostać, żeby móc się rozkręcić. Trochę było później lepiej, bo na początku kalkulowałem a później już szedłem do przodu. Poszedłem znowu drogą sportowca i chcę dalej tą drogą iść. Pokazałem, że mogę wytrzymać 3 rundy i pokażę, że mogę jeszcze więcej.

Przełomowy moment pojawił się w 3 rundzie, gdy jego rywal niespodziewanie padł na deski i przez moment wydawało się, że jest szansa na zwycięstwo:

Walczyłem o życie. A poczułem krew u Michała i chciałem to rozwinąć. Wykluczyły mnie jednak wyłącznie błędy. Czułem, że nogi mu się kiwają, ale wyszedł brak obicie, przetrzymania i odpoczynku. Było dużo błędów, które poprawię w następnym pojedynku. Jako Artur Głuchowski – osoba, to wygrałem bo pokazałem, że mogę dalej się bić. Moim zamiarem było dać dobrą walkę. Michał jest utytułowany i mocny. Chciałem pokazać, że potrafię się bić i że mam charakter. Jestem również zadowolony, że trener nie był na mnie zły bo to dla mnie bardzo ważne.

Podziel się ze znajomymi
  • 55
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o