Artur Głuchowski przed Babilon MMA 7: „Wróciłem, bo miałem niedosyt.”

25 Styczeń 2019
0

Artur Głuchowski po ważeniu Babilon MMA 7 z którym porozmawialiśmy szczerze o powodach powrotu do zawodowych startów:

Tak, czuję głód walki i głód, żeby się sprawdzać. Cieszę się na tę szansę, bo Michał Kita to dla mnie szansa. W jakimś momencie życia zapragnąłem się sprawdzić. Trenowałem z kolegami, którzy przygotowywali się do walk i widziałem, że jeszcze mogę iść do przodu i wszystko dobrze wygląda. Gdzieś pozostał we mnie ten niedosyt tego co zrobiłem i zostawiłem wcześniej drzemał we mnie i dlatego znowu chciałem się sprawdzić.

Jak stwierdził, do tego kim jest dzisiaj jako zawodnik musiał dojść drogą przemiany, którą wdrażał ostatnie trzy lata:

Zmieniłem wiele rzeczy. Po pierwsze podejście do przygotowania przed walką. Za dużo myślałem o walce nie tak jak powinienem był myśleć. Zacząłem też słuchać trenera, bo zawodnicy którzy wiedzą sami wszystko najlepiej to wiadomo jak kończą. Do tego mnóstwo sparringów i to najbardziej.

Tak jak mówił już kilka dni temu bez wyjawiania zbędnych szczegółów, tak teraz podtrzymał iż jednym z atutów na jego korzyść będzie przesadna pewność siebie Michała Kity:

Tak, podtrzymuję to. Sportowcy każdej z dyscyplin powinni być pewni siebie, ale zbyt duża pewność siebie gubi.

Nie sam wynik co przebieg walki jest o tyle istotny, że wytyczy szlak na najbliższą przyszłóść, a zapowiada się ambitnie:

Jest już kolejna propozycja w Manchesterze, ale wszystko zależy od tego jak potoczy się piątkowe starcie. Idę za ciosem, to jest MMA. Raz jesteś na wozie a raz pod wozem. Poświęciłem się mocno, zrobiłem mocne przygotowania i chcę iść tą drogą.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o