Jarosław Lech: „Pojedynek był krótki, ale doping kibiców dodał mi skrzydeł.”

07 styczeń 2019
0

Jarosław Lech po wygranej w walce wieczoru Octagon No Mercy 2 w Zawierciu, gdzie szybko rozprawił się z Przemysławem Wełnickim, bo już w 1 rundzie przez TKO:

Nie miałem być główną atrakcją wieczoru, ale trener i organizatorzy zaproponowali mi taką opcję. Ja się zgodziłem i było to mnie czysta przyjemność walczyć przed własną publicznością. Mimo, że krótki pojedynek to ten ich doping dał mi się we znaki i mimo spokoju, dodało mi to skrzydeł.

Nokaut techniczny przyszedł szybko i już po jednej z pierwszych akcji nasz rozmówca wiedział, że zwycięstwo jest coraz bliżej:

Gdy tylko zauważyłem, że przeciwnik zachwiał się po pierwszym trafieniu to zareagowałem od razu. Po wszystkim powiedział mi, że mam imadło w łapie. Wykorzystałem sytuację i swoje atrybuty czyli silne nogi, zacząłem kopać. Starałem się go kontrolować i jak już się obrócił na plecy to wiedziałem, że zaraz będzie koniec i czekałem tylko aż sędzia zatrzyma pojedynek.

Jarosław tym samym szybko otworzył dla siebie 2019 i jak obiecuje, będzie to aktywny rok ale prawdopodobnie w wyższej kategorii:

Będę walczył jak najwięcej będę w stanie ale niekoniecznie w tej kategorii. Podczas zbijania wczoraj zemdlałem dwukrotnie. Pierwszy raz przy nawadnianiu gdy za szybko zacząłem przyswajać, a później drugi raz w szpitalu. Zdrowie jest najważniejsze i dlatego dziękuję trenerowi, że udało się doprowadzić ostatecznie do walki gdzie zdołałem zrobić swoje.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x