ACA 92: Piotr Strus niejednogłośnie przegrał z Chuzhigaevem decyzją, która podzieliła kibiców

16 Luty 2019
6
ACA 92: Piotr Strus niejednogłośnie przegrał z Chuzhigaevem decyzją, która podzieliła kibiców
foto.: aca-mma.com

Piotr Strus (13-5) standardowo zapewnił polskim kibicom nie jeden a więcej ataków serca podczas dzisiejszego starcia na ACA 92, które zdaniem zgromadzonych kibiców powinno być wystarczające, aby ten odniósł zwycięstwo. Mimo mocnej pracy jaką wykonał w 2 i 3 rundzie, sędziowie punktowi przyznali niejednogłośną decyzję na korzyść Ibragima Chuzhigaeva (13-5).

Runda 1.

Obaj nieco zachowawczo badali się na samym początku, ale też nie bali się zadawać ciosów. Chuzhigaev ewidentnie szukał zamaszystych prawych, które przeszywały powietrze. Jeden z nich trafił, ale Strus kontynuował swoje. Nacierając na czeczeńskiego fightera Piotr nadział się na dwa lub trzy ciosy pod siatką. Ibragim zdołał zamroczyć Polaka sierpem, którego ten nie widział a gdy wstawał trafił mocnym kigh kickiem, który zachwiał Piotrem w kierunku siatki. Pokazał jednak, że nic się nie stało i tak przetrzymał do ostatnich sekund.

Runda 2.

Chuzhigaev nieco chaotycznie zaczyna od back fistu, ale za chwilę Piotr padł na moment na deski. Polak przeszedł do wywierania presji i to w sukcesami trafiając Czeczena. Strus zgodnie z tradycją musi najpierw przyjąć, by obudzić się w późniejszych rundach. Widać, że jego ataki przynoszą coraz większy skutek, bo sprawia że rywal musi zgadywać gdzie zostanie trafiony. Wyrazem frustracji był wystawiony przez Ibragima język na znak, że został przechytrzony.

Runda 3.

Chuzhigaev dalej był niemiłosiernie obijany i dlatego zmienił strategię idąc do obalenia, ale Strus szybko skontrował samemu idąc po nogę. Nie w pierwszej próbie, ale w drugiej zdołał posadzić Ibragima dwukrotnie i to z hukiem o matę. Boczna Polaka, ale niestety przez nieuwagę wypuścił go do góry. Piotr napiera ciosami, musi bronić próby wyhaczenia nogi. Widać, że Piotr ponownie zajeżdża swojego przeciwnika tak jak robił to w przeszłości. Obalenie, wejście za plecy Ibragima, który zdołał wstać na krótką chwilę. Wpinka za plecy Chuzhigaeva, ciosy i poszukiwanie duszenia. Czeczen uczepił się rękawicy, byleby rywal nie zadawał ciosów i piękna końców. Nie ma wątpliwości, że to Piotr Strus jest  zwycięzcą pojedynki, ale mimo tego sędziowie niejednogłośnie wskazują Ibragima na zwycięzcę. Tłum długo gwizdał na pracę sędziów, więc do gry wkroczył Piotr Strus przejmując mikrofon:

Ibragim wygrał zasłużenie. Proszę żebyście to uszanowali. Należy mu się i nie wolno tak. On dzisiaj był lepszy. Mam nadzieję, że kiedyś da mi rewanż a teraz dajcie mu 2 minuty, żeby mógł się wypowiedzieć.

Chciałem Wam bardzo podziękować, bo to moje miasto i moi kibice. Zawiodłem Was, bo miałem życiową formę. Ibragim zaskoczył mnie siła, więc czekają mnie mocne treningi. Nie spocznę na tej porażce. Co mogę powiedzieć od siebie, chcę 4 rundy!

Podziel się ze znajomymi
  • 35
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
moonLamikoboyW.MrozowskiZawodnik32lamikoboy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
moon
Gość
moon
Offline

Nie, wiem nie ogladalem wiec w kwestii werdyktu sie nie wypowiadam ale chociaz Strus daje jakies emocje bo jak byl w KSW to sie bujał jak „pierdolony rezus” i jego walki byly nieciekawe a mimo to jego menadżerka lansowała się tak z nim że myslalem ze jest mistrzem swiata i okolic 😉 Życie uczy pokory 😉 Czekam jeszcze na minimum dwóch do których pokora zapuka choc jeden juz jest w ogródku….

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Online

Werdykt bez kontrowersji. Ja punktowałem remis lub niejednogłośną właśnie dla Ruska. Piotrek musiałby zaznaczać pierwsze fazy walki bo drugie zawsze ma dobre i wtedy wychodziłby zawsze na jednogłośną dla siebie.

Lamikoboy
Gość
Lamikoboy
Offline

Dziwi mnie ten brak wiary Strusa, że zaraz po walce, że pregrałbył słabysz itp. Koleś walczył jak lew, po cym podkulił ogon. Jak dla mnie na pewno tej walki nei przegrał, w najgorszym wypadku draw. Poza tym co do samej gali, czy czeczeni w końcu zajmą się jakąkolwiek promocja tych gal i sprzedażą biletów. Bo jak na razie to wygląda na pralnie piniędz. Kolejna gala i znów pustki,

lamikoboy
Gość
lamikoboy
Offline

na pewno nie wygrał zasłużenie , w 3 rundzie nie miał już nic do powiedzienia i walczył o przetrwanie. Druga rudna w sumei mogłą iśc w 2 strony, ale dla mnie lekka przewaga Strusa. Pierwa runda zdecydowanie dl Ibrahima. Ogólnie Strus, to prawdziwy wojownik z sercem, takich chce sie ogladać.