Satoshi Ishii oficjalnie podpisał kontrakt z KSW

18 Luty 2019
5
Satoshi Ishii oficjalnie podpisał kontrakt z KSW
foto.: facebook.com

Co bardziej wnikliwi fani mieszanych sztuk walki w Polsce i za granicą wiedzieli co się święci od dobrych kilku tygodni, a teraz ich przypuszczenia spotkały się z rzeczywistością. Medalista olimpijski w judo Satoshi Ishii (19-8-1) oficjalnie podpisał z organizacją KSW.

Japończyk już dobre kilka tygodni lub miesięcy temu podpisał umowę z chorwackim managerem z niemieckiego UFD Gymu, który regularnie dostarcza polskiej KSW mocnych zawodników. Japończyk w ciągu ostatnich 3 miesięcy przeszedł mocne przetarcie z Serbian Battle Championship, a wcześniej jeszcze z GMC, przyzwyczajając się do startów na europejskiej ziemi. Walczył i wygrał przed czasem w zeszłą sobotę. Teraz przyszedł czas na podbój Polski.

https://twitter.com/Jolassanda/status/1096887525782757377

32-letni judoka w 2008 wygrał złoto na Igrzyskach Olimpijskich w judo i już od 2009 przeszedł w pełni na zawodowe MMA. Lista organizacji w jakich walczył i nazwisk z którymi ścierał się na ringach całego świata robi wrażenie. Dream, Rizin, Bellator, IGF, K-1 Dynamite to niektóre z nich. Z kolei wspomniany kaliber wyzwań jest tak mocny, jak żaden Polak w KSW nigdy wcześniej. Aż ciężko pokusić się o wybór pierwszego z rodzimych zawodników, który mógłby przetestować Ishiego!

Podziel się ze znajomymi
  • 154
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
RobiW.MrozowskiZawodnik32Kalbarmoon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Robi
Gość
Robi
Offline

Potencjalni przeciwnicy Bedorf lub Pudzian jesli wygra w Kołeckim.

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Online

On może się wydawać mocniejszy niż się wydaje. Liczę że namiesza w KSW.

Kalbar
Gość
Kalbar
Offline

Dobre wyzwanie dla obecnego bądź przyszłego mistrza ciężkiej. A potem nic…….

moon
Gość
moon
Offline

Su co? Su szi…