BKFC 5: Artem Lobov pokonał Knighta po pięciorundowej rzezi na gołe pięści

07 Kwiecień 2019
5
BKFC 5: Artem Lobov pokonał Knighta po pięciorundowej rzezi na gołe pięści
foto.: mmajunkie.com

Za najważniejsza i mocno wyczekiwana walka wieczoru Bare Knuckle Fighting Championship 5 i jednocześnie zawodowy debiut Artem Lobova w walce na gołe pięści. „Rosyjski młot” raz jeszcze udowodnił, że nie obawia się przyjechać do jaskini lwa i zmierzyć się przed fanami Jasona Knighta.

Runda 1.

Obaj ruszyli z mocnym impetem, Artem już na początku „błaznuje” z opuszczonymi rękami. Jason trafia go kombinacją, po której Rosjanin padł na deski, ale jednocześnie protestuje, że to nie był knockdown. Ostre wymiany, Lobov ma już zakrwawione bandaże bo rozciął Jasona pod lewym okiem. Za chwilę znowu padł, ale wskazuje na poślizgnięcie się. Na powtórce było jednak widać, że to skutek ciosu. Knight napiera mocną kombinacją, ale samemu pada od ciosu. Komentujący wskazują na poślizgnięcie się raz jeszcze i twierdzą, że Amerykanin prawdopodobnie wypluł ząb, więc jednak celny cios. Jason uderza zamaszyście i zostaje trafiony, po kolejnym ciosie pada na deski i wstaje. Za chwilę delikatnie zachwiał się trafiony prawym. Na zwolnionym tempie widać jak wypluwa ząb.

Runda 2.

W krótkiej przerwie wśród kibiców wybuchła bójka, walka trwa nadal. Artem napiera i znockdownował Knighta lewym. Po raz pierwszy mamy liczenie. Jason odzyskał przewagę i trafia Lobova. Rozpoczęła się ostra wymiana jakby obaj byli w amoku. Artem skraca dystans, żeby ratować sytuację, obaj padają. Mocny prawy sierp Artema w powietrze, Knight kontruje. Kolejną wymianę przerywa gong.

Runda 3.

Amerykanin zdecydowanie jest bardziej porozcinany. Artem trafił prawym sierpem, za chwilę doprawił lewym podbródkowym. Rosjanin co jakiś czas zmienia postawę na nogach, przyjął prawy. Knight celuje na korpus. Lobov trafił mocnym lewym, po którym rywal się zachwiał, ale stoi dalej. Amerykanin pada jakby po ciosie, trochę odepchnięty ale ma poważne problemy z utrzymaniem równowagi. Jest liczony pod sam koniec. W przerwie leje się z niego krew. Komentujący zastanawiają się czy czasami JK nie stracił kolejnego zęba, chyba że to była odlatująca wazelina.

Runda 4.

Artem napiera kombinacją lewa na korpus i prawy sierp. Za chwilę celnie trafił Knighta, samemu również jest coraz bardziej zakrwawiony. Przyjął dwa mocne ciosy, aż odskoczyła mu głowa ale kontruje celnym prawym, jego nogi lekko zatańczyły. Pod koniec Lobov zostaje trafiony, ale pokazuje że wszystko w porządku.

Runda 5.

Amerykanin zdecydowanie ma już mocną sieczkę z twarzy. Obaj idą na zabój, Jason trzyma lewą i uderza prawą na przemian podbródkowy, sierp po kilka razy. Artem rewanżuje się i punktuje. Artemowi brakuje mocy, do końca 15 sekund. Klincz i krwawa jatka do samego końca z przewagą dla Knighta.

Sędziowie punktowali 48-47, 48-46, 48-46 na korzyść Artema Lobova:

Niech moja twarz przemówi za mnie. Myślałem, że już po nim gdy powaliłem go ze 3 lub 4 razy. Twardy, twardy facet, który cały czas napierał. To był mój najlepszy pojedynek.

Teraz Paulie Malignaggi. Ta mała cipka, która depiluje sobie brwi. Chcę go trzepnąć.

Jason Knight wcale nie czuł się przegrany, gdy przemawiał do lokalnych fanów w Missisipi:

Wszyscy wiemy, że nie przegrałem tej cholernej bitwy i zostałem obrabowany z wyniku. Tak czy inaczej zamierzam dzisiaj poimprezować.

Poniżej fighterzy chwalą się swoimi ranami wojennymi:

A na koniec highlight z walki:

Podziel się ze znajomymi
  • 134
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
M. MichalakW. MrozowskidariuszPrimomoon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
M. Michalak
Użytkownik

kotlet z twarzy, a ciekawie ile mają złamań po walce

dariusz
Gość
dariusz
Online

Do mnie jakos nie przemawia ta dyscyplina. Niemniej jednak wielki szacunek dla zawodnikow, a w tym Lobova z ktorego wszyscy sie smieja. Byc moze zawodnik MMA sredni, ale chlop ma ogromne jaja i nie boi sie wyzwan.

Primo
Gość
Primo
Offline

Strasznie kontuzjogenna dyscyplina , w dodatku ostatnio przewalili Chrisa Lebena na kase , takze duuuuuzo pracy jeszcze przed nimi , zanim wejda na wyzszy poziom , bo jak zwykle znajduja sie cwaniaczki , ktorzy cenia benjaminy ponad wszystko , ale ze wzgledu na brutalnosc , maja duza szanse sie przebic , bo w stanach lubia takie naparzanki.

moon
Gość
moon
Offline

Rzeźnia bez dwóch zdań.