Israel Adesanya: „Jones przypomina mi to, czego nienawidzę najbardziej w życiu. Zawalczymy!”

16 Kwiecień 2019
9
Israel Adesanya: „Jones przypomina mi to, czego nienawidzę najbardziej w życiu. Zawalczymy!”
foto.: ufc.com

Wzajemne przerzucanie się argumentami przy okazji ostatniej walki pomiędzy średnim Israelem Adesanyą i półciężkim Jonem Jonesem stworzyło wzrost zainteresowania potencjalnym starciem obu zawodników. Po niesamowitej, pięciorundowej wygranej z Kelvinem Gastelumem, nowy tymczasowy mistrz z chęcią stoczyłby między wagowy super fight, ale wszystko w swoim czasie:

Moglibyśmy zrobić to teraz i sprawiłbym mu kłopoty, ale ja chcę to zrobić gdy uznam, że jestem gotowy go roz*ierdolić. Wciąż mam kilku gości do pokonania w swojej dywizji. Pozwólcie mi to zrobić chociaż raz, a przejdę wagę wyżej na ten Super Fight z Jonem. Oni wszyscy udają, że nie oglądali moich walk wcześniej, ale po tym wiedzą bardzo dobrze kim jestem. Jones może już przestać być tym zakłamanym sobą, bo ludzie to wyczuwają. Już z początku przegrał, jeżeli teraz skasował swoje Tweety o mnie. Jak coś mówisz, to stań za tym murem. Co za dziwka.

W rozmowie z ESPN Adesanya stwierdził, że to potencjalne starcie w pewnym sensie ma podłoże osobiste, ponieważ Jon kojarzy mu się z najgorszym czego doświadczał w życiu:

On dosłownie przypomina mi o wszystkim czego nienawidzę najbardziej w życiu. Chodzi o oprawców znęcających się nad innymi. Miałem takich w szkole średniej i on dosłownie jest takim kutasem. Powiem Wam dlaczego. On jest sprytny i wybrał sobie właściwy moment. On wie, że jestem wyzwaniem a on lubi wyzwania. To przecież on zaczął mówić, że zmierzyłby się ze mną z chęcią wiedząc, że jestem groźny. Jeżeli on chce mnie pokonać, lepiej żeby zrobił to wczoraj bo każdy wie, że z każdą walką w UFC jestem coraz lepszy. Dlatego on chce mnie dorwać wcześniej, gdy jeszcze się uczę. Ja zaledwie 3 miesiące temu nauczyłem się gilotyny i już założyłem ją Kelvinowi w walce. To pochrzanione co robi Jon. Mam jednak jeszcze inne wyzwania po drodze. Jon pokazał się jak zły skurwiel, ja jestem dobrym skurwielem. On chciałby być kimś takim ja, gdy przychodził do UFC. Pamiętacie jaki był bogobojny z całym tym swoim gównem. Później wszystko to z rozbijaniem samochodów, sterydami, ukrywaniem się pod klatką. A ja byłem jego fanem, gdy na UFC 94 zmiażdżył Bonnara. Pomyślałem, że jest niesamowity i też muszę się nauczyć zapasów, bo również jestem czarnym, wysokim gościem. Ale on pokazał się jak ludziom jako kawał gówna. Jest oprawcą, znęca się nad innymi. Gardzę takimi osobami. Zawalczymy, ale dopiero gdy będę gotowy.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Zawodnik32PrimoBolo78moonmoon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bolo78
Użytkownik
Bolo78
Offline

Fajny chlopak, jezeli nie zacznie zgodnie z przyslowiem wachacza : Dziwki , Koks, Tajski boks to bedzie z niego wielki mistrz. Pozyjom -uwidim

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

Za mały do Jona. Unbroken przez TKO.

moon
Gość
moon
Offline

Za mało bo Jon już z 10 razy opierdolil tą tablice.

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

Za rękę go przy tym nie złapałeś. Skąd pewność że Israel jest jak łza?

Primo
Gość
Primo
Offline

Idac tym tokiem rozumowania to 99.9 % z nas tez nie byla na ksiezycu , wiec skad pewnosc , ze istnieje ?

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

Tak się składa akurat, że na księżycu nikt nigdy jeszcze nie był i raczej nie będzie.

Primo
Gość
Primo
Offline

Swoja droga , dawno Cie nie widzialem , witaj spowrotem 🙂

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

Rzadko teraz bywam, ale jak już jestem to z przytupem. Dużo mam na głowie i MMA mi trochę na boczny tor zeszło.

moon
Gość
moon
Offline

Jeszcze ten ze zdjęcia musiałby ze dwa razy przyjąć cała tablice mendelejewa żeby nawiązać walkę z Jonem.