Wyniki UFC 236: Adesanya i Poirier tymczasowymi mistrzami po morderczych pięciu rundach

14 Kwiecień 2019
7
Wyniki UFC 236: Adesanya i Poirier tymczasowymi mistrzami po morderczych pięciu rundach

Główna karta UFC 236 niemal w ogóle nie zapowiadała tego, czego byliśmy świadkami w dwóch najważniejszych walkach gali w Atlancie. Wszyscy czterej uczestnicy: Israel Adesanya, Kelvin Gastelum oraz Dustin Poirier, Max Holloway wylali z siebie siódme poty w walkach o tymczasowe pasy poszczególnych kategorii. Zwycięsko mogło wyjść tylko dwóch z nich, a z pasami wyjechali Israel i Dustin. Warto było poświęcić podwójne i pełne 5×5 minut, by zobaczyć całe show!

Walka wieczoru:
155 lbs: Dustin Poirer pokonał Maxa Hollowaya przez jednogłośną decyzję (49-46, 49-46, 49-46) Runda 5, 5:00

Druga walka wieczoru:
185 lbs: Israel Adesanya pokonał Kelvina Gasteluma przez jednogłośną decyzję (2 x 48-46, 48-47) Runda 5, 5:00

Karta główna:
205 lbs: Khalil Rountree pokonał Eryka Andersa przez jednogłośną decyzję (3 x 30-26) Runda 3, 5:00
170 lbs: Dwight Grant pokonał Alana Joubana przez niejednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 27-30) Runda 3, 5:00
205 lbs: Nikita Krylov pokonał Ovince’a St. Preux przez poddanie (duszenie zza pleców) Runda 2, 2:30

Karta wstępna:
155 lbs: Matt Frevola pokonał Jalina Turnera przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-27) Runda 3, 5:00
125 lbs: Alexandre Pantoja pokonał Wilsona Reisa przez TKO (uderzenia) Runda 1, 2:58
170 lbs: Max Griffin pokonał Zelim Imadaev
145 lbs: Khalid Taha pokonał Bostona Salmona przez TKO (uderzenia) Runda 1, 0:25

Karta przedwstępna:
170 lbs: Belal Muhammad pokonał Curtisa Millendera przez jednogłośną decyzję (29-27, 29-27, 30-26) Runda 3, 5:00
135 lbs: Montel Jackson pokonał Andre Soukhamthatha przez jednogłośną decyzję (30-26, 30-27, 29-27) Runda 3, 5:00
125 lbs: Poliana Botelho pokonała Lauren Mueller przez jednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 29-28) Runda 3, 5:00
135 lbs: Brandon Davis pokonał Randy’ego Costę przez poddanie (duszenie zza pleców) Runda 2, 1:12

***

Poirier vs Holloway

Poirier sprawił Holloway’owi piekło w pierwszej rundzie, bombardując go celnymi ciosami bokserskimi z każdego możliwego kąta. Max zdołał przechytrzyć rywala przepuszczając cios i przejmując inicjatywę. Na krótko, bo Dustin ładował w niego ciosami po których aż dziw, że mistrz piórkowej zdołał jeszcze ustać.

Widać, że pierwsze 5 minut kosztowało Dustina sporo energii, gdy wyszedł z zamiarem skończenia rywala. Max radził sobie bowiem znacznie lepiej, ale dwukrotnie trafiony znowu stracił równowagę, a jego nogi przez moment się poddawały. Już teraz przyjął tyle znaczących ciosów, jak nigdy we wcześniejszym pojedynku.

W trzeciej Max złapał znacznie lepsze tempo i zdołał zarzucić Dustina solidną, bokserską serią i to nie jedną. Ostatnia minuta dodała mu animuszu. Gdy w 4 poradził sobie z obaleniem ze strony Poiriera, znowu przystąpił do mocnej ofensywy, choć tym razem cały zakrwawiony, bo Dustin rozciął go po drodze kolanem na czole.

Ostatnia runda było mocno techniczna po obu stronach i żaden z zawodników nie pokusił się o przejęcie inicjatywy. Pod koniec obaj stanęli naprzeciw siebie, idąc na szaloną wymianę w której ciosy ześlizgiwały się po spoconym i zakrwawionym ciele. Sędziowie nie mieli wątpliwości jednogłośnie wskazując Dustina Poiriera tymczasowym mistrzem

Gastelum vs Adesanya

Gastelum wbiegł przed oktagon tak szybko, że ściągając i wyrzucając ubrania przez przypadek zdjął również swoje szorty. Szybko zajął środek, ale większość rundy był mocno oszczędny w ciosach, do momentu w którym wypuścił solidną serię zakończoną celną, lewą bombą. To dotychczas jeden z trudniejszych momentów w karierze Israela, który przewrócił się na siatkę, ale zdołał odzyskać spokój i równowagę.

Adesanya miał wyraźne problemy z lewą ręką Kelvina, który co rusz ranił nią rywala. W pewnym momencie Gastelum potknął się i przypłacił to knockdownem, po którym zdołał jednak szybko wstać. Wyglądał jednak jakby wciąż był pod wpływem tego ciosu. Przyjął zresztą później obrotowy łokieć po którym wyraźnie nim wstrząsnęło. Zdołał jednak przetrwać i trafiać z kontry. Trzecia runda była bardzo wyrównana, choć na chwilę Kelvin zdołał obalić. Ze sprowadzenia nic jednak nie wynikło i tak już do końca odsłony.

Czwarta runda pokazała, że Gastelum najlepiej radzi sobie w wymianach z krótkiego dystansu. Jego kopnięcie na głowę, które trafiło w okolice szyi okazało się zadziwiająco dewastujące, bo Israel miał poważne problemy z utrzymaniem równowagi przez ponad minutę, jaka została do końca przedostatniej odsłony.

Piąta runda powinna otworzyć książeczkę czekową Dany White po tym, jak obaj wdali się mocną wymianę w stójce, z której Gastelum poszedł do nogi, a Israel skontrował gilotyną z której Kelvin musiał ratować się za wszelką cenę. Udało się, ale wpadł w trójkąt z którego również nie było łatwo. Walka przeniosła się do stójki. Gastelum przyjął kilka mocnych ciosów, padł na deski trafiony celną bombą. Wstał i poszedł do nóg. Padł od ciosu jeszcze dwa razy, komentatorzy krzyczą, żeby sędzia przerwał. Ten jednak nie przerywa, a Kelvin krwawi na na lewo i prawo. Koniec, co za walka. Sędziowie punktowali jednogłośne 3 x 48-46 dla nowego, tymczasowego mistrza Israela Adesanya, który podsumował:

Wow, byłem gotowy na wojnę. Brawa dla Kelvina. Naprawdę mnie przetestował, walczyłem z przeciwnościami jak prawdziwy mistrz. Musiałem jedynie punktować kolejne rundy. Mam wytatuowanego lwa, więc trzeba było pokazać lwie serce. Gastelum to meksykański wojownik, ale ja również mam w sobie trochę szalonego Meksyku. Nie byłem w stanie zabezpieczyć pozycji, Kelvin radził sobie z tym świetnie. Jestem jednak wojownikiem, mistrzem.

Rountree vs Anders

Khalil solidnie przełożył przygotowania w Tajlandii na serię soczystych low kicków, którymi dewastował uda Andersa. W drugiej rundzie powalił Eryka lewy sierpem i solidnie okopał jego nogi. Pozwolił mu wstać, by znokdownować go ponownie. Gdy akcja się podniosła, solidna furia ciosów ponownie  pozbawiła Andersa równowagi. Kolejny prawy sierp raz jeszcze posłał go na deski i poważnie zatrząsł jego błędnikiem. Eryk zdołał przetrwać do przerwy i wytrzymał nawet całą trzecią rundę. Rountree musiał przecież kiedyś zwolnić to niebywałe tempo jakie dotychczas narzucił. 104 ciosy i 4 knockdowny w porównaniu do zaledwie 19 mówią jednak same za siebie w kontekście jednogłośnego zwycięstwa dla Rountree!

To była naprawdę szalona podróż, ale opłacało się. To był mój plan, aby użyć narzędzi, które przywiozłem z Tajlandii. Low kicki potrafią pozbawić zawodników ich atutów. Spodziewałem się bardziej, że raczej zatrzymam go kopnięciami na tył jego nóg, ale przetrwał.

Jouban vs Grant

Jouban trochę w nieswoim stylu poszedł w klincz, zamiast uderzać. Dwight wykorzystał pracę nóg i wyczekał kilka mocnych kontr, z których każda mogłaby powalić niejednego rywala. Alan odzyskał końcówkę rundy, ale stracił początek drugiej. W sumie już do końca Grant mocniej zaznaczał trafienia. Pojedynek był aktywny, ale nie należał do porywających. Pod koniec walki Jouban obalił i przytrzymał ciosami szukając szybkiego duszenia. To właśnie końcówka, której spodziewaliśmy się po Joubanie od początku, ale to jednak nie wystarczyło, bo Dwight Grant okazał się niejednogłośnym zwycięzcą. Alan był wściekły na punktację, Dwight również nie wyglądał na zadowolonego.

Krylov vs St. Preux

Krylov ruszył mocnymi atakami, St. Preux ewidentnie nie chciał się wdawać w wymiany, które gasił obaleniami. Ukrainiec miał trudności ze wstaniem, ale konsekwentnie podnosił się za każdym razem. Jedną z prób obalenia wybronił próbą założenia gilotyny z którą z kolei OSP musiał mocniej powalczyć, aby się wyrwać.

Amerykanin ewidentnie miał problem wydolnościowy, bo w drugiej rundzie wyszedł zmęczony i dał się bez problemu obalić za dwie nogi. Nikita od razu wskoczył do dosiadu, a stamtąd zaszedł uciekającego Ovince’a za plecy i zadusił w 2:30 drugiej rundy.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
W.MrozowskipifpafPrimoKalbarZawodnik32 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kalbar
Gość
Kalbar
Offline

Zawsze mnie zastanawiało po co im ( Adesnai i kolegom) te grzebienie we włosach. To coś daje ?😋

Primo
Gość
Primo
Offline

+5 do gangsta stajl.

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

Adesanya podbija UFC, choć z Jonesem niech na razie nie startuje. Poirier w mega formie, ciekawe jak będzie wyglądał z Khabibem.

Primo
Gość
Primo
Offline

Adesanya jak bedzie tyle przyjmowal , to niedlugo bedzie z niego taki afrykanski Art Binkowski , ale walka KOZAK.

pifpaf
Gość
pifpaf
Offline

Znaczy… obaj mieliscie? I Wojciech i Mrozowski? Sorry…;)