Lubońska pewna rezultatu, Badurek chce rewanżu po „niesprawiedliwej punktacji” na FEN 25

17 Czerwiec 2019
0

Katarzyna Lubońska (7-2-0) po zwycięskiej walce z Izabelą Badurek (7-6-0) na FEN zapytana o przebieg walki, punktację oraz różnice wagi między nią a przeciwniczką, odpowiedziała:

Oczywiście podejrzewałam, że mogą mi odebrać pierwszą rundę, ale druga i trzecia były dla mnie. Tak ja myślałam, klinczu było dużo, ale to nie ja do niego dążyłam. Wiadomo, że takie walki się nie podobają. Ja chciałam dać bardziej efektowny pojedynek. Iza przyduszała mnie do tej klatki, lecz ja nie czułam wtedy żadnego zagrożenia. Najbardziej odczuwałam tą fizyczność i różnice wagi, nie wiem czy to było widać po nas, w każdym bądź razie ja siłowo to odczuwałam.

Zawodniczka GŁD Team/Czerwony Smok wypowiedziała się również na temat następnych walk dla federacji oraz o samej gali w Ostródzie:

Myślę, że będą teraz miał częstsze starty. Podpisałam kontrakt z federacją FEN i mam nadzieją, że nie pozwolą na to, abym walczyła raz na półtora roku.

Będąc w oktagonie nie odczuwałam, że walczę na świeżym powietrzu, ponieważ wszystko było dobrze zasłonięte. Jeżeli chodzi o FEN, to uważam że jest to organizacja w pełni profesjonalna. Zadbali praktycznie o wszystko co tylko mogli, bardzo też starają zadbać o takie dodatkowe show. Może to nie jest super pod zawodnika, ale wiadomo że pod publikę to jak najbardziej jest na plus.

Odmiennego zdania co do rezultatu jest Pani Badurek, która skorzystała wczoraj  z pomocy mediów społecznościowych oznajmiając, że czuje się pokrzywdzona punktacją i chciałaby rewanżu:

Już emocje opadły, jest czas na sprostowanie paru spraw, pierwszy o przekroczenie limitu o 300 gram, przepraszam za niedopełnienie ich, przede wszystkim przeciwniczkę, Katarzynę Lubonska. Powinnam zważyć się na paru wagach w Lublinie, żeby na miejscu nie było problemu i zdziwienia. No ale cóż czasami tak bywa, nie chciałabym żeby główny temat niesprawiedliwego werdyktu przełożył się na gadanie o 300 gram, bo w każdym wywiadzie jestem traktowana jak ta co nie robi wagi,  ,,a ostatni raz nie dopełniłam limitu w 2013 roku. Moja umowa z włodarzami FEN była w kat wagowej 57 + 500 tolerancji. Teraz do rzeczy, czuje się zawiedziona werdyktem jak i wszyscy ludzie którzy dobrym słowem wspierają mnie po walce, trenerzy innych zawodników, kibice, zawodnicy. Nie czuje się przegrana, to ja kontrolowałam walkę, to ja dążyłam do swojej płaszczyzny, nie mogę zrozumieć werdyktu, czuję żal i niedosyt, CHCE REWANŻU!!!! Wiem teraz, że walka będzie tylko o skończenie przed czasem, nigdy nie dam tego rozstrzygnąć sędziom. PROSZĘ WŁODARZY O MOŻLIWOŚĆ W NAJBLIŻSZYM CZASIE REWANŻU.

W kwestii wspomnianego limitu 57 kg + 0,5 tu Izabela miała częściowo rację, ponieważ organizacja od kilku gal błędnie stosuje stare kategorie wagowe bez przecinka zaznaczając, że zawodnicy walczą wg zunifikowanych zasad. Było to zresztą autorem sporego zamieszania za kulisami gali w Ostródzie. Faktem pozostaje, że Badurek wagi nie zrobiła, a jedyną różnicę mogłaby stanowić kara kontraktowa 20% lub 30% poniżej lub lub powyżej pół kilograma w przypadku nie zrobienia wagi.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x