Jan Błachowicz czuje w kościach eliminator do pasa: „Smith lub Reyes.”

23 Lipiec 2019
7
Jan Błachowicz czuje w kościach eliminator do pasa: „Smith lub Reyes.”
foto.: ufc.com

Zasłużone wakacje przedłużyły się do dwóch tygodni po tym jak Jan Błachowicz w wielkim stylu rozprawił się z Lukem Rockholdem na UFC 239. Teraz, gdy „Cieszyński Książę” powrócił do kraju, w rozmowie z polsatsport.pl nastał czas refleksji, analizy i założenia kolejnych celów po jednym z większych jeżeli nie największym zwycięstwie w historii męskiego MMA na wyjeździe:

Zaczyna do mnie to docierać. Czuję to coraz mocniej. Naprawdę robi się cieplej w środku. Robisz coś całe życie, zdarzały się mniejsze czy większe wpadki, a po jakimś czasie włożona w to wszystko praca zaczyna odpłacać. Cieszą mocno te wszystkie wiadomości, które otrzymuję od fanów, cieszy, że ta wygrana tak jest odbierana.

Janek toczy przeciętnie dwa pojedynki w ciągu roku, ale ponieważ normę wypełnił już teraz, nie zamierza marnować czasu i przystąpi do ofensywy, bo zewsząd docierają do niego starania pozostałych kolegów z kategorii półciężkiej, którzy mają chrapkę na to samo. Mianowicie, na mistrzowski pas należący do Jona Jonesa:

W tym roku na pewno zrobię przynajmniej jedną walkę. To jest takie moje minimum. Ale na pewno nie chcę się śpieszyć, jeszcze nie tak szybko. Dokładnego miesiąca nie chcę teraz deklarować. UFC stara się układać powoli plan na moją kolejną walkę, ale jest jeszcze za wcześnie.

Polscy fani najchętniej widzieliby go już teraz w starciu z „Bonesem”, ale Błachowicz ma to przeczucie, że przegrana z Thiago Santosem musi zostać zatarta jeszcze dosadniej niż to co zrobił z Rockholdem:

Oczywiście celuję w walkę o pas. Robimy wszystko, żeby tak było, ale czuję po kościach, że będę musiał stoczyć jeszcze jedną walkę. Czekamy z niecierpliwością również na układ sił, zestawienia w mojej dywizji. Jestem dobrej myśli, ale jeśli nie uda się jeszcze teraz, to
spokojnie zrobimy jeszcze jedną walkę. Później już nie będzie innego rozwiązana niż walka o pas.

Ja stawiam na Anthony’ego Smitha albo Dominicka Reyesa.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
moonKalbarW.MrozowskiZawodnik32 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kalbar
Gość
Kalbar
Offline

Jeszcze 1 waleczka nawet dla Janka może być dobra. Przy poprzednim eliminatorze był mega spięty. Teraz ładnie wygrał ale sytuacja może się powtórzyć jak znowu będzie wiedział, że to tu i teraz, więc nawet dla siebie żeby się jeszcze bardziej psychicznie podbudowac przed Jonem

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

Ledżendery polisz… cardio, musi jeszcze dużo wpadek pozacierać.

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

blachowicz-tired-ufc210-cummins_750x400_acf_cropped.jpg
moon
Gość
moon
Offline

coco.jpg
pobrane.jpg
moon
Gość
moon
Offline

Takie rzeczy Janek stara sie ogarnąć na sali treningowej a nie ogarnia w aptece.

moon
Gość
moon
Offline

No niewątpliwie jeszcze jedna walka do pasa powinna sie odbyć. Jest tam przed nim jeszcze trzech koziczków z tego jeden przegrał z aptekarzem po 5 rundach. Niezle można te walki poukładać w tej wadze. To by była niespodzianka jakby Błachowicz wygrał eliminatora i wyrwał pas temu damskiemu bokserowi na wątpliwych podwalinach żywieniowych. Chyba nikt die nie spodziewał takiej kariery Janka w UFC i pewnie on tez nie ale jak sie pajaca z siebie nie robi tylko zapier….ala i ma marzenia to wszystko jest możliwe.