Mistrz Dricus Du Plessis kontra tymczasowy czempion Brendan Lesar na grudniowym EFC

02 Lipiec 2019
9
Mistrz Dricus Du Plessis kontra tymczasowy czempion Brendan Lesar na grudniowym EFC
foto.: efcworldwide.com

Szykuje się nie lada kampania prowadząca do wielkiego pojedynku, który zjednoczy fanów MMA w Południowej Afryce i okolicach przed telewizyjnymi ekranami. Aż półtora roku zajęło organizacji EFC dopięcie starcia Dricusa Du Plessis (12-2) z Brendanem Lesar (3-0) i teraz słowo wreszcie stanie się ciałem. Już w przeszłości rozmawialiśmy o tej sytuacji z matchmakerem organizacji, który wyjaśnił nam powody dla których proces zestawienia obu fighterów zajął tyle czasu. Po sobotniej EFC 80 było już jasne, że sprawy przybrały obrót na poważnie i nie ma odwrotu:

Chwilę po ogłoszeniu, wspomniany matchmaker Graeme Cartmell wyjaśnił nam co się zmieniło od tamtej chwili:

To już jakieś półtora roku, odkąd Dricus nie chciał podpisać kontraktu na ten pojedynek. Zawsze powtarzał, że Brendan jest niebezpieczny i szanuje go jako sportowca. Nie był jednak dla niego wystarczającym rywalem. Lesar wygrał pierwszy sezon naszego reality show, zwyciężając 3 rywali w pojedynku zapisanym jako pokazowy oraz jednego na pełnych, zawodowych zasadach. To wciąż było za mało dla Dricusa, który chciał naprawdę zasłużonego pretendenta z którym mógłby się zmierzyć. Wszyscy spodziewali się bowiem, że zwycięży bardziej doświadczony Ibrahim Mane. Dlatego zrobiliśmy kolejną serię i tym razem postawiliśmy Brendana w roli trenera, a po drugiej stronie ustawiliśmy Garretha McLellana, który kiedyś został zadusił Dricusa zanim ten poszedł do UFC. Na koniec programu obaj trenerzy zmierzyli się i w zeszłą sobotę Lesar znokautował McLellana w zaledwie 3 minuty. To było istne szaleństwo. Ktokolwiek by wygrał, i tak byłby ciekawym rywalem dla Du Plessisa.

Teraz czeka nas niesamowita droga do gali 14 grudnia, pełna emocji i ciekawych historii. To wszystko odbędzie się organicznie, bez potrzeby pisania scenariusza, bo ten napisało samo życie. Tym bardziej jest to interesujące, bowiem gala odbędzie się w rodzinnym mieście Dricusa, który z pewnością będzie chciał potwierdzić swoją wartość. To będzie bardzo ciekawe, bo z Brendanem nie wiadomo czego się spodziewać, gdyż ma bardzo nieprzewidywalny styl i niewiele o nim wiadomo. Jego rywala można natomiast przestudiować pod każdym kątem.

Jako dodatkową ciekawostkę podamy fakt wynikający z powyższej rozmowy, wg której aktualny mistrz EFC kategorii 84 kg (red. Dricus) może po drodze stoczyć jeszcze jedną walkę w KSW. Od dłuższego czasu stara się zmierzyć z kimś z topu kategorii średniej, by otrzymać później szansę walki o pas Konfrontacji.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
KalbarTomasomoonlutekmoon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kalbar
Gość
Kalbar
Offline

Hmm top kategorii średniej to oprócz Askhama który pewnie zmierzy się teraz z Jokerem to Michał lub Damian. Chyba że załatwia Antka na pożegnalna walkę 😎

moon
Gość
moon
Online

Chyba dla Antka za mocny jak na pożegnanie.

Kalbar
Gość
Kalbar
Offline

W tym sensie to właśnie napisałem, że na pożegnanie załatwia Antka czyli będzie znowu dla kogoś przebitka i mu dadzą duplessisa.

moon
Gość
moon
Online

Kfc mu pozwala na walki gdzieś indziej?

moon
Gość
moon
Offline

Myślałem ze te „kozoki” z Polski spuścili w kiblu jego pas podpisujac kontrakt a jednak nie są aż tacy zajebisci No chyba ze „Wodzisław” negocjował i spierdolil sprawę jak zwykle 😋

Tomaso
Użytkownik
Tomaso
Offline

Od początku miał w kontrakcie, że może walczyć dla EFC, tak samo jak zawodnicy z TFL.

lutek
Gość
lutek
Offline

Wazne ze ty jestes zajebisty w komentarzach

moon
Gość
moon
Online

Ty tez 😋 Pozdro ziomeczku 😎