Dana White skłonny na pojedynczą umowę rewanżu „zwolnionej i kłamliwej Cyborg” z Nunes

07 sierpień 2019
2

Bez względu jak bardzo słuszne są jej powody, Cris Cyborg całkowicie spaliła sobie podłoże do dalszej argumentacji emitując sfabrykowane video na którym włożyła niewypowiedziane słowa w usta Dany White. Gdy wziąc pod uwagę fakt w jaki przez lata oszukiwała fanó zaprzeczając, iż nie bierze dopingu, a okazało się inaczej, udowodniła, że notoryczny kłamca kłamcą pozostanie. I nawet jeżeli to są „tylko” dwa przykłady to jednak tak dobitne, że taki gracz jakim jest głównodowodzący UFC, nie przepuści okazji, aby to jego było na wierzu. W rozmowie z dziennikarzami podsumował decyzję o zwolnieniu Brazylijki i jej przeprosiny:

Wiele rzeczy zadecydowało o tej decyzji. Cały ten czas, gdy u nas pracowała był bardzo problematyczny. Mnóstwo kontrowersji wokół jej osoby i to już na starcie. Gdy zrobiłem ostatni wywiad o całej sprawie zwolnienia, w ogóle nie wspominaliśmy o tym jak kłamała w swoim video na temat tego, co rzekomo powiedziałem, jak jej ekipa filmowa kłamała. To było przykre doświadczenie odkąd z nią współpracowaliśmy. Sprowadziliśmy ją tu po tym jak wpadła na sterydach i uczyniliśmy z niej czystą zawodniczkę. Dokonaliśmy tego z pomocą najlepszych metod kontroli i nie tylko, od pierwszego momentu, gdy była z nami. Gdy ona mówi o swojej spuściźnie i własnej marce, to nie ma nic lepszego niż pozostawienie wspomnienia, że była czystą zawodniczką bez dopingu, po tym jak wpadła na testach i całej negatywnej otoczce jaka jej towarzyszyła. Ona narzekała na wszystko, nigdy nie była szczęśliwa i koniec końców ona wie, ja wiem, Amanda Nunes wie, że ja chciałem zrobić ich pojedynek, Cris tego nie chciała. Nie chciała tego i powtarzała, że ja obwiniam ją za to. Nie obwiniam (krzyk), bo przecież każdy się ze mną zgodzi co do tego, co by się mogło wydarzyć ponownie w tym pojedynku. Więc ona jest nieszczęśliwa, my jesteśmy nieszczęśliwi, wypuszcza kłamliwe video. OK, to koniec, życzę udanego życia.

Nie sądzę, żeby był pokój między nami. Bez względu na to co kto o mnie sądzi, czy mnie lubi czy też nie, to nie ma znaczenia, bo to co ona zrobiła to było nieczyste zagranie. Nieczyste zagranie z całym tym video, gdy  jeszcze biegała publicznie domagając się przeprosin ode mnie. Akurat, to ja dostałem przeprosiny od niej, bo to co zrobiła było jednym z najbardziej nieczystych zagrań jakie mogła zrobić. Te przeprosiny musiały ją zabić psychicznie, a zrobiła to po wiedziała, że to najpodlejsze co mogła zrobić z tym video.

Ona nie chce walczyć z Amandą Nunes. Dziennikarze i fani muszą sobie wbić do głowy, że Cyborg zrobiła wszystko co byłą w stanie, włącznie ze sfabrykowanym video, by uniknąć rewanżu. Całe to gówno, które powtarzała o tym, że ją prześladuję. Przecież zatrudniliśmy ją, to o czym mówi to było 5 lat temu. To tylko zasłona dymna z jej strony, by nie walczyć z Amandą. Nie chce tej walki, bo przecież w innym wypadku w ogóle nie byłoby tej rozmowy. Przez lata miałem problemy z różnymi fighterami: Tito Ortiz, Mark Hunt i wielu innymi, ale zawsze robiliśmy dla nich walki. Cris nie chce się zmierzyć z Amandą. Nunes będzie broniła obu pasów, odejście Cris niczego nie zmienia. Nadal będziemy sprowadzali najlepszych fighterów na świecie.

Po ostatnim zwycięstwie na UFC 240, Cyborg używała tych samych pokrętnych zagrań promocyjnych co przed pierwszym starciem z mistrzynią Nunes. Dlatego Dana tym bardziej nie dał się nabrać i tym bardziej nie żałuje niczego co się między nimi wydarzyło. Bo koniec końców efekt został osiągnięty:

Nie zrobiłbym niczego inaczej. To z czego jestem zadowolony, to fakt iż popchnąłem ją do tego, aby wzięła w końcu pierwsze starcie z Amandą. Naciskaliśmy i naciskaliśmy, aż się zgodziła. Więc nie, nie zmieniłbym ani jednej rzeczy w naszej relacji.

By na koniec rzucić dość niespodziewaną propozycję na jedno jedyne starcie:

Jeżeli kłamię, to Cris może zadzwonić nawet jutro i zrobimy ten pojedynek. Ale ona nie zadzwoni. Nie weźmie tej walki. Moim zadaniem jest… ona nie zrobi kontraktu na 1 walkę, nie zrobi tego! Amanda Nunes znokautuje ją ponownie w 1 rundzie. Wy to wiecie, wszyscy to wiedzą. Ona otacza się niezbyt mądrymi ludźmi i widzicie jak to wszystko się rozegrało. Całe to gówno w porównaniu do faktów, a wszystko po to aby uniknąć tego konkretnego starcia. Cyborg lubi rozgrywać sprawy jako to ona jest miła, a wszyscy się nad nią znęcają. Ona nie tyle boi się Amandy Nunes, co boi się przegrać ponownie. Jest różnica bać się walczyć z kimś, bo przecież ona walczy całe życie, a bać się przegranej. Z tym samym zmagałem się przy okazji Tito Ortiza. On nie chciał pojedynku z Liddellem, bo wiedział, że Chuck go znokautuje. Tak samo Cris wolała mierzyć się z innymi dziewczynami zamiast z Amandą.

Całą sprawa jest bardzo na rękę Danie i zarazem bardzo zabawna, bo przecież wszyscy bardziej zagorzali fani wiedzą, że Nunes nigdy nie byłą ulubienicą swojego szefa. Niezbyt atrakcyjna lesbijką, która zabiła kariery jego najważniejszych zawodniczek, do tego niezbyt wielbiona przez fanów. Ale gdy naszła potrzeba, nagle okazała się „The next Best Thing” i zbawieniem całego, kobiecego MMA. Można i tak. Grunt, że jego na wierzchu i kolejny nos został utarty.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
moon
moon
2 lat temu

Jak White był taki antydopingowiec to trzeba było ja już dawno wyjebac z UFC a nie teraz palić dzbana. Właściciele federacji maja to do siebie ze często robią z mordy dupę w imię rachunku zysków i strat. Jednak patrząc na nasza jedna polska federacje Dana póki co w tej sprawie „jest w dupie” w obesranych pieluszkach😎

Primo
Primo
2 lat temu

Bla bla bla…..Czyli promocja rewanzu rozpoczeta 🙂

2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x