Paulo Costa jednogłośnie lepszy po wojnie z Yoelem Romero na UFC 241

18 Sierpień 2019
2
Paulo Costa jednogłośnie lepszy po wojnie z Yoelem Romero na UFC 241
foto.: ufc.com

Najmniej reklamowy i jednocześnie jeden z najbardziej oczekiwanych pojedynków gali UFC 241 przebiegł zgodnie z oczekiwaniami. Tak jak zapowiedział Dana White, obaj Paulo Costa i Yoel Romero dali prawdziwy popis umiejętności oraz woli walki, na której lepiej wyszedł Brazylijczyk. Choć jednogłośna punktacja nie spodobała się fanom. Po wszystkim zawodnicy okazali sobie szacunek, a Kubańczyk sprzedał oponentowi soczystego całusa jak to ma w zwyczaju.

Runda 1.

Costa zaczął od kopnięć w powietrze, Yoel zamaszystym lewym wytrącił Costę z równowagi, za chwilę trafił kopnięciem w głowę i spróbował obalenia. Teraz Brazylijczyk skraca ciosami dystans, obaj wkładają sporo energii w uderzenia. Paulo trafił Romero lewym, gdy ten zadawał cios ale za chwilę nadziała się na solidną kontrą próbując iść za ciosem. Brazylijczyk atakuje większym woluminem ciosów, Yoel szuka back fista. Trafił lewym, a jego rywal prawym. Kubańczyk przystępuje do ataku, ale po chwili pada na plecy w skutek kolana na krocze. Po dłuższej przerwie walkę wznowiono i obaj panowie wykorzystali zregenerowane siły do solidnych, obustronnych wymian bokserskich. Pod koniec rundy Paulo spróbował okrężnego kopnięcia.

Runda 2.

Obaj zadają sporo ciosów, ale to Costa posyła ich o wiele więcej atakując korpus i twarz. Brazylijczyk wpędza Yoela pod siatkę, sprawiając mu sporo kłopotów gdy zmusza go do defensywy. Romero cały czas robi swoje, nie angażując się siłowo w ataki. Costa walczy już dłużej niż kiedykolwiek i właśnie oparł ręce o biodra, a to wskazuje na braki energetyczne. Kubańczyk cały czas przedrzeźnia minami swojego rywala, gdy ten trafia lub jest blisko trafienia. Costa krwawi z ust, a w ostatnich sekundach pada obalony. Dobre podkreślenie na sam koniec.

Runda 3.

Początek należy do Romero, który atakuje na przemian rękami i nogami. Costa trafia dwukrotnie kopnięciem na korpus. Kubańczyk włożył przypadkowo palec w oko rywala. Lekarz puścił walkę. Costa od razu przystąpił do ataku bokserskiego na korpus Yoela, który odpowiada celnymi prostymi. Dobry „back hand” Yoela, który posyła kilka celnych, ale cofa się spod siatki a Costa mówi „chodź do mnie. Romero trafia, zakłada ręce za plecy a Costa robi to samo i obaj prowokują się gestami. Costa trafił kopnięciem na głowę, ale Yoel absorbuje impakt i obala, jednak Brazylijczyk ucieka do góry. Obaj wymieniają się jeszcze ciosami. Obie strony cieszą się jakby już wygrali, Romero wskoczył na siatkę. Sędziowie punktowali 29-28 x 3 dla Paulo Costy, podczas gdy Yoel nie może w to uwierzyć.

Po wszystkim zwycięzca skomentował:

Hej wszystkim, minuta. Dajcie mi mówić. Zrobiłem wszystko najlepiej jak potrafię, by tu walczyć. Zmierzyłem się z prawdziwą bestią i bardzo go szanuję. Chodź proszę, dziękuję ci. Przyszedłem tu, by zrobić jedno… odebrać pas. Będę czekał na chudzielca Adesanyę z Whittakerem. Po wszystkim wykorzystam swoją szanse, aby udowodnić iż jestem mistrzem.

Statystyki wydają się potwierdzać punktację:

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Zawodnik32Primo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Primo
Gość
Primo
Offline

Walka roku a ponoc po walce Costa jezdzil na wozku , tak byl poobijany. Dla mnie Yoel wygral ta walke , ale o oszustwie mowic nie mozna. Walka mogla pojsc w obie strony.

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

Świetna walka, natomiast trochę lepszy był Costa i nie ma mowy o kontrowersyjnym werdykcie. Szkoda że Yoel nie zaprzęgnął mocniej zapasów, to byłby klucz do wygranej.