Chmielewski podsumował etap występów MMA: „Czekają następne wyzwania.”

09 Październik 2019
4
Chmielewski podsumował etap występów MMA: „Czekają następne wyzwania.”
foto.: youtube.com

Szesnaście lat i pięćdziesiąt pojedynków MMA później, przyszedł dla Antoniego Chmielewskiego (32-18) czas, by już oficjalnie zamknąć rozdział zwany zawodową karierą. Choć w Londynie nie udało się zwyciężyć (red. po kontrowersyjnej decyzji zdaniem trenera i części fanów), ale status drugiego najczęściej walczącego fightera w kraju, został utrzymany i długo nie będzie kogoś, kto temu dorówna (red. oprócz #1 Kułaka). W najnowszym wpisie, warszawski zawodnik potwierdził wcześniej podjętą decyzję:

Czas podsumowań !
50 walk zawodowych za mną, nawet nie wiem kiedy ten czas zleciał. To były wspaniałe lata pełne radości, wyzwań i przygód. Dziękuje wszystkim, którzy byli ze mną przez te lata kariery. Jeden etap się zamyka, następne wyzwania czekają. Takie jest życie, trzeba nim żyć i się nim cieszyć patrząc przed siebie, podążać dalej z uśmiechem na twarzy. Ja czuję się zwycięzcą, bo wygrałem życie które jest jeszcze przede mną. Jeszcze raz dziękuje z całego serca. A w szczególności FANOM.

W styczniu Chmielewski obchodził 37 urodziny i choć jego przygoda ze sportami walki była długa, to nigdy nie należy mówić nigdy, a tym samym nie można w 100% wykluczyć, że jeszcze zatęskni za klatką MMA.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
moonW.MrozowskiMistrz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
moon
Gość
moon
Offline

Mega zawodnik,legenda polskiego mma. Mimo iż ma dopiero 37 lat podjął słuszna decyzję i zawiesił rękawice. Oby mu się wiodło w dalszym życiu i oby przy tym sporcie bo takiego doświadczenia zmarnować nie można.
P. S. No i zgwałcił Jurasa dwa razy 😁

moon
Gość
moon
Offline

I tak myślałem że jego „kariera” w KFC się skończy szybciej a on chyba jak wskoczył na jakieś zastępstwo (z Savovem?) i wygrał to jeszcze kilka walk stoczył i mam nadzieję trochę zarobił. Starczy tego mordobicia, pora odpocząć i zacząć normalnie żyć. W każdym razie legenda.

Mistrz
Gość
Mistrz
Offline

Hmm, w takim razie o 1 raz więcej aniżeli Sokodżu 😉