Joanna Jędrzejczyk jednogłośnie pokonała Waterson mimo złamanej stopy

13 Październik 2019
17
Joanna Jędrzejczyk jednogłośnie pokonała Waterson mimo złamanej stopy
foto.: ufc.com

Kolejna walka wieczoru dla Joanny Jędrzejczyk poszła bardzo dobrze i najwyraźniej Polka wspina się z powrotem na wyżyny swojej dywizji, a wszystko to dla pasa, który niechybnie zbliża się ponownie w jej kierunku. Po 5 rundach mocnej bitki na UFC on ESPN+ 19, JJ jednogłośnie pokonała Michelle Waterson, po drodze jednak okupiła to złamaną stopą.

Runda 1.

Po krótkiej chwili wzajemnego badania JJ ruszyła do ataku z ciosami, Michelle przechwyciła nogę i poszła do obalenia, które zostało wybronione. Amerykanka postanowiła powalczyć z klinczu, który ostatecznie został zerwany. Joanna dobrze skontrowała atak Michelle i zakończyła celnym low kickiem. Waterson znowu skróciła dystans, ale Jędrzejczyk obróciła ją i to ona przyciskała teraz rywalkę. Kolano na korpus i łokieć na głowę, Waterson obróciła, ale Polka znowu poszła do pozycji dociskającej rywalkę, która szukała niebezpiecznych, krótkich łokci. JJ za wszelką cenę pozostaje w pozycji , w której to ona kontroluje głową i może lepiej uderzać. Waterson próbowała chwycić za głowę i pójść do obalenia, ale nieskutecznie. Pod koniec Joanna chciała obalić czy raczej wciągnąć swoją oponent na ziemię, ale akcję przerwał gong.

Runda 2.

Low kick z zewnątrz i od wewnątrz na udo Michelle. Powtórka razy trzy. To właśnie wolumin ciosów jest tym, czym Polka z reguły wygrywała na kartach. Waterson zaczęła oddychać ustami, ale rzuca niebezpiecznego high kicka na blok. Waterson skróciła dystans, JJ podprowadziła ją w tej pozycji pod siatkę, rozrywając uścisk. Po chwili sytuacja powtórzyła się, ale Joanna obróciła sytuację. Karate Hottie zaczęła krwawić z nosa po jednym z ciosów. Rozerwanie, Waterson otrzymała solidny front kick prosto na twarz. Polka otworzyła skrzynię pełną niespodzianek, pozwalając sobie na coraz większą kreatywność ataków. Koniec drugiej odsłony.

Runda 3.

Joanna rzuca sporo pojedynczych uderzeń żądlących. Czuje się wyraźnie pewniej, więc zaczyna uderzać mocniej. Waterson kopnęła soczystego middle kicka i posłała kopnięcie na kolano. JJ solidnie kontruje i otrzymuje brawa. Wow, JJ uniknęła klinczu i sprytnie wycięła Michelle zakładając jej duszenie D’arce… Waterson zdołała uciec, niemniej pozostajemy pod wrażeniem całej akcji. W ułamku sekundy Michelle przechwyciła kopnięcie i poszła za broniącą JJ zajmując jej plecy i od razu rzucając się do duszenia zza pleców. Było ciepło, ale Joanna wstała z plecakiem Waterson, strzepnęła ją i wymierzyła solidną serię kary z pełną wściekłością.

Runda 4.

Kopnięcia Polki wchodzą coraz mocniej. Michelle rzuciła się do klinczu, ale została obrócona pod siatką, rozerwanie. JJ posyła kopnięcia i częstują rywalkę prostymi. Impakt kopnięć coraz mocniej rzuca Waterson na boki. Olsztynianka wyraźnie poluje już na swoją oponent. Nie daje jej chwili wytchnienia. Twarz Amerykanki mocno sponiewierana i zakrwawiona. Michelle skraca dystans posyła w powietrze krótki łokieć. Szuka obalenia za głowę, ale zostaje przewrócona przez Jędrzejczyk, która wstaje i posyła soczysty łokieć na twarz. Brutalne kolana z tajskiego klinczu na twarz Michelle.

Runda 5.

Podczas przerwy narożnik Joanny zajął się opuchniętą prawą nogą Polki, obolałej od posyłanych low kicków, ale to nie przeszkadza jej realizować planu wg ustaleń. Latające kolano od JJ na korpus. Klincz, Olsztynianka przyciska, ale zostaje obrócona. Po chwili rozrywa i uderza na odejściu. Dokładnie tą samą akcją z 2 rundy, Waterson próbuje obalić i zachodzi za plecy w poszukiwaniu duszenia. Ufff… Polka broni i obraca akcję. Rozerwanie. Tym razem JJ wyczuła obalenie i Waterson zjechała po nodze. Jędrzejczyk przekroczyła już granicę 300 ciosów, z czego 60% doszło celu. Widząc uciekający czas, JJ poszła w zapasy…. koniec! Sędziowie punktowali 50-45, 50-45, 49-46 dla Joanny Jędrzejczyk, która skomentowała:

Ja tu nie widzę żadnego okładu z lodu. Mówiłam wszystkim, że to będzie moja impreza i że potrafię tańczyć w twardym stylu. Czuję, że mogę zrobić jeszcze kilka rund. Nie było łatwo, bo pod koniec 2 rundy złamałam stopę, ale dziękuję Wam za przyjście. Floryda to mój drugi dom. Dziękuję trenerom, rodzinie. Zróbmy to, walczmy o pas. Oczekiwałam od Michelle, że będzie sporo klinczowała ale mój grappling jest coraz lepszy z każdym dniem. Trenuję z najlepszymi w ATT i wiedziałem, że przyjdzie tu w topowej formie. Pamiętajcie, że ci którzy przegrywają na kartach sędziowskich i tak są zwycięzcami, bo dają dla was solidne show. Więc proszę uszanujcie to.

Pochylcie się przed prawdziwą królową. Dana White, zaraz do Ciebie dzwonię. Miałam imprezować, ale co teraz moją stopą?

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
6 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
PablitoptysjonaaPablito Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
moon
Gość
moon
Offline

Cieszy wygrana Jędrzejczyk. Bardzo dobrze kondycyjnie (myślałem że nie da rady przez cięcie). Wreszcie coś się ruszyło w ATT na plus choć nie oszukujmy się Waterson nie jest w czołówce kategorii jest siódma i ostatnie trzy zwycięstwa były z numerami z poza pierwszej piątki. Kowalkiewicz chyba czternasta te dwie pozostałe też poza dziesiątka. Trzeba będzie się zmierzyć z kimś z trójki choć trzeba przyznać Joanna dobrze wykorzystała przerwę i jeszcze może coś z tego być. Brakuje tu nokautujacego ciosu.

Pablito
Gość
Pablito
Offline

A która w słomkowej ma znowu taki nokautujący cios (poza nakoksowaną Andrade)? IMO nie ta waga. Aśka ma mimo wszystko w rekordzie 2 KO i 3 TKO. Ale oczywiście z jednej strony lekki niedosyt jest, bo wydawało się, że jeszcze z jeden soczysty frontkick na twarz Waterson – i będzie przed czasem. Z drugiej – może to i lepiej że Aśka się nie podpalała i była czujna do końca. Waterson pokazała, że jest niebezpieczna w każdej minucie walki i do tego wali te swoje highkicki przy 10 cm marginesie 😉 JJ miała wszystko pod kontrolą. Najbardziej cieszy że pomimo problemów… Czytaj więcej »

jon
Gość
jon
Offline

Chinka która znokautowała Andrade.

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

Bardzo dobra dyspozycja Aśki. Ale cholera mogłaby coś skończyć przed czasem, ciągle decyzje i decyzje. Plus taki, że nie było dużo ciosów w powietrze, chyba nad tym popracowali. Dawno tak dobrze nie oglądało mi się Aśki.

Pablito
Gość
Pablito
Offline

Mam wrażenie, że jak tak zawalczy z Chinką, to nie będzie źle.

Chilly
Gość
Chilly
Offline

Miał być WARRRRR i była wojna 🙂 choć lekko jednostronna, lekcja pokory dla Miszki. BTW czemu 5 rund skoro walka nie o pas? Peace

TwójStary
Gość
TwójStary
Offline

bo main event

TwójStary
Gość
TwójStary
Offline

Brawo Asia, ale jakbyś przegrała, to było by tu z 20 radosnych komentarzy.

Pablito
Gość
Pablito
Offline

Widziałem walkę i byłem BARDZO pozytywnie zaskoczony. JJ z najlepszych czasów i pomimo prawie rocznej przerwy zero rdzy. Agresywna, kondycha nie do zajechania, stójka i defensywne zapasy nie do przejścia dla Waterson. Z Kowalkiewicz Michelle robiła co chciała. Z Aśką nie miała NIC do powiedzenia. Dwa razy próbowała wykorzystać zajście za plecy, ale bezskutecznie. Obalić nie zdołała ani razu. Zebrała chyba jedno z większych wpierd…oli w karierze.

Paweł
Gość
Paweł
Online

Czasami reset sie przydaje w życiu…

aa
Gość
aa
Offline

Tylko, że ten ‚reset’ był potrzebny do ‚zaleczenia’ kompleksów .. na stole chirurgicznym.

Pablito
Gość
Pablito
Offline

@aa Jeśli to ma jej poprawić samopoczucie i nie wpłynie negatywnie na treningi i walkę w oktagonie – to w sumie jej prywatna sprawa co robi ze swoimi piersiami 😉 Mnie interesują wyłącznie jej wyniki sportowe. Widać że przerwa i ostatnia przegrana mocno ją zmotywowała do treningu i zmiany nastawienia. Zamiast głupiego trashtalku, tym razem okazywała i przed i po walce dużo szacunku Waterson. To się jej chwali.

Nandi L
Gość
Nandi L
Offline

Pięknie!

Michał
Gość
Michał
Offline

Tylko dlaczego Joanna nie ma nokałtującego pierdyknięcia

Pablito
Gość
Pablito
Offline

Ale nadrabia to kolosalną presją, szczelną stójką i dużą ilością ciosów, lowkicków, fronkicków. W słomkowej nokautujące pierdyknięcie to mają tylko koksy pokroju Andrade. Nawet Gadelha nie nokautowała swoich rywalek. A bardzo silna Weili Zhang, ma tylko jedno TKO w UFC na koncie. JJ ma 3 TKO i 2 KO, więc jak na takie chucherko to i tak nieźle

ptys
Gość
ptys
Offline

Jedrzejkiewicz idzie zawsze dobrze z mniejszymi i o malym zasiegu rak zawodniczkami. Gdyby nie to, ze W. jest o te dwie wagi w dol w stosunku do J. – to by W. swoja oponentke udusila (J. wybronila sie tylko sila, a dwa razy nie uniknela zajscia za plecy. Nic sie w stylu J. nie zmnielo na lepsze – chodzi zawsze w linii, jak bedzie miala wieksza przeciwniczke Przypomnijmy sbie walke z Szewczenko) – to jej ciosy beda pruly powietrze. Z Chinka raczej ciezki w… ja czeka. Na Chinke tylko Rose.