Podsumowanie GSW 10 w Międzychodzie: Emocje, fajerwerki i sportowe walki

20 Październik 2019
0

Trener i organizator Przemysław Knioch chwilę po najbardziej dopracowanej gali GSW 10 w Międzychodzie, która jak na jubileusz przystało, zaserwowała porcję sportowych emocji. A tych zdecydowanie nie zabrakło, gdy lokalny Adam Brzezowski zwyciężył z przyjezdnym Łukaszem Bieńkiem:

Tak. Adaś jest takim moim oczkiem w głowie i nie ukrywam, że obawialiśmy się Łukasza Bieńka. Ale też Adam nie chciał mieć rywala z niższej półki. Gdy popatrzyć na nich z zewnątrz, to żaden z nich nie kalkuluje i myślę, że dali piękną walkę. W kwestii wygranej Adama to wrócił i mam nadzieję, że jego kolejne pojedynki dadzą nam tyle samo emocji co ta dzisiaj.

Jeżeli chodzi o stronę audio wizualną, to można śmiało uznać, że oczekiwania przerosły wszystkich zgromadzonych:

Chcieliśmy, żeby ta gala była podsumowaniem tych 10 lat. Bardzo skupiliśmy się, żeby podnieść poprzeczkę oprawy. Wprowadziliśmy opuszczane logo i samemu zrobiłem wielkie oczy, gdy to zobaczyłem. Goście honorowi Erko Jun i Norman Parke pojawili się z uśmiechem na ustach, gdzie prawie udało się ściągnąć Joannę Jędrzejczyk po tym, jak z przyczyn rodzinnych nie mógł przylecieć Roberto Soldic.

To wszystko i wiele innych aspektów nie odbyłyby się jednak bez całej rzeszy licznych sympatyków, którzy oprócz wsparcia finansowego dają coś więcej niż (niezbędne) finanse, a mianowicie serce i prywatny czas:

Oprócz tego, że jest wsparcie miasta to jest dobra rozmowa z Burmistrzem, który nawet sam pomógł nam znaleźć sponsorów. To po prostu odpowiedni facet na odpowiednim stanowisku.

Będziemy myśleć nad kolejną galą, ale powiem oficjalnie i szczerze, że jeszcze nigdy nie byłem tak zmęczony jak przy tej jubileuszowej edycji.

I tu padły najsłynniejsze już chyba słowa w Międzychodzie, które pojawiają się przynajmniej od pięciu lat, odkąd rok w rok gościmy na GSW, a które rozbawiły wszystkich zgromadzonych na after party, które słyszeliśmy już wielokrotnie:

Nie wiem czy będzie mi się chciało robić tę 11-tą galą, ale zobaczymy. Pieniądze to jedna rzecz, ale jak nie ma się tych wszystkich ludzi wokół, gdzie my traktujemy to jak święto. Nawet sam Erko był pod wrażeniem, że w takiej małej miejscowości… Istniejemy dzięki tym osobom. Klubowicze którzy ćwiczą, my tu wszyscy przychodziliśmy dzień i noc, rozkładaliśmy wszystko. Nie ma tak, że ktoś siedzi i nic nie robi. Jak pracujemy to pracujemy. Także podsumowując, zobaczymy czy za rok będzie jedenasta gala.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o