Szymon Dusza po wygranej z Gniadkiem: „Zaryzykowałem i opłacało się.”

13 Październik 2019
0

Szymon Dusza po mocnym zwycięstwie przed czasem na FEN 26, gdzie zatrzymał utalentowanego Kamila Gniadka po tym jak sam wcześniej przeżywał ciężkie momenty:

Wiedziałem, że w te 2 rundy ciężko było mi wejść w walkę. Nagle olśniło mnie, że miałem zrobić akcję, którą należało wykonać gdy będzie lipa, że trzeba zaryzykować. Czyli latające kolano z przekroku, zrobiłem to i idealnie siadło.

W 1 rundzie czułem frustrację, bo nie mogłem go dojść a on nawet się nie cofał. Ja po prostu biłem z miejsca i te ciosy były daleko od niego. W pierwszej akcji kopnąłem high kicka, którego nawet nie robiłem w przygotowaniach i się poślizgnąłem, gdzie od razu mnie dopadł w parterze i ciasno kontrolował. Przypomniałem sobie walkę Grzebyka, gdzie Andrzej cały czas był aktywny. Próbowałem wpinać haki do motylej gardy, nie przechodził jej, próbował mocnych ciosów, ale blokowałem je i sam go nawet rozciąłem z dołu. Dostałem więcej siły, wstałem a widząc, że coraz bardziej się pochyla, polowałem na haka albo kolano.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o