Rockhold stracił ogień do MMA, ale nie ogłosi emerytury

26 listopad 2019
2
Rockhold stracił ogień do MMA, ale nie ogłosi emerytury

Wydumane zakończenia kariery i szumnie ogłaszane sportowe emerytury pokazują, że zawodnicy mają przed sobą sporo pracy, bo porywczość z jaką podejmują życiowe decyzje czasami jest wręcz absurdalna. Nie mamy również wątpliwości, że część tych pomysłów bierze się z popytu na późniejsze powroty oraz rekordowe sumy jakie inkasują za zmianę decyzji. Jednym z tych, który się temu przeciwstawił jest Luke Rockhold, który przyznaje że stracił chęć do dalszej walki, ale jednocześnie nie zamierza jeszcze niczego kończyć:

Dokonałem w sporcie wielu rzeczy. Nie chcę być autorem nagłówków. Nie chcę więc powiedzieć, że odchodzę a później wrócę. Nie lubię zamykać drzwi na pewne sprawy w życiu. Póki co jestem szczęśliwy nie walcząc. Dobrze jest móc skupić się na innych sprawach.

W ostatnim czasie zawodnik podpisał lukratywny kontrakt na bycie twarzą luksusowej marki odzieżowej, a dodatkowo zagrał kilka epizodów filmowych, czym zdecydowanie zagrał podbił swoje akcje na rynku show businessu. W rozmowie z mmafighting.com nie ukrywa jednak, że bitwy takie jak ta przegrana z Janem Błachowiczem, zabrały mu sporo z życia:

Walka zabiera wiele. Dokonałem tego, byłem na szczycie gry. Nie mam już w sobie tej samej pasji i głodu na tym etapie. Jestem podekscytowany mogąc iść w innym kierunku. Wiem, że mam wielu fanów. Przepraszam, że obecnie nie walczę ale nigdy nie wiadomo. Być może kiedyś stoczę jeszcze pojedynek, ale póki co tego nie widzę. (Być może) Kilka turniejów grapplingowych, by podtrzymać ogień i na pewno ludzie którzy to zobaczą, będą się przy tym dobrze bawili.

Mam obecnie kilka firm z którymi współpracuję, a czeki z wypłatą spływają do mnie z wielu stron. Nie jestem jak reszta tych gości, którzy muszą gonić za czymkolwiek. Są inne sfery życia w które mogę włożyć swoją energię.

Najwyraźniej nie da się wiecznie walczyć. Mogę zarabiać więcej poza klatką, więc jeżeli mogę to zrobić to czemu nie? Nie muszę ścierać się z całą tą gównianą polityką, która idzie w parze z walkami i UFC, o których wszyscy dobrze wiemy. Podoba mi się to. Sprawia, że jestem szczęśliwy.

Pozostaje życzyć szczęścia w sferach poza MMA i jednocześnie liczyć, że były mistrz Strikeforce/UFC jeszcze pokaże się przed fanami.

Podziel się ze znajomymi

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Paweł
Paweł
2 lat temu

Jak z nim rozmawiałeś, to wspomniał może cokolwiek o Janku? Bo jednak przykro było słuchać, jak obrażał go i totalnie lekceważył przed walką… Czasami pokora, to też lekcja która wymaga czasu 😉

2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x