Alexander Emelianenko otwarty na powrót do Japonii: „Podajcie mi na nich namiar”

03 Grudzień 2019
2
Alexander Emelianenko otwarty na powrót do Japonii: „Podajcie mi na nich namiar”
foto.: sport24.ru

Alexander Emelianenko (28-7-1) stoczył niedawno walkę na zasadach pięściarskich, ze znanym w Rosji kulturystą – Mikhailem Koklyaevem. Wynik nikogo nie zdziwił bo „Red Devil” szybko znokautował swojego rywala. Po konfrontacji, tamtejsze media przeprowadziły wywiad z legendarnym zawodnikiem. Na samym początku padały pytania o pojedynek, który pozostawił lekki niedosyt.

Przyjąłem kilka jego ciosów, żeby go otworzyć ale nie trafiał czysto. Nawet ich nie czułem. Można powiedzieć, że nie trafił ani razu. (…) Chciałem, żeby odzyskał siły i pokazał wszystko, co może. Mogłem zakończyć walkę jeszcze szybciej, ale dałem mu szansę na odzyskanie sił, podniesienie rąk wyżej i przypuszczenie ataku. Ale wszyscy widzieli, że musi jeszcze trenować i trenować, aby powrócić na ring. Niczego się jeszcze nie nauczył.  

Nie jest tajemnicą, że Rosjanin przeszedł do legendy dzięki federacji Pride FC, gdzie występował lata temu. Chociaż nigdy nie wspiął się na poziom swojego brata Fedora, to odniósł tam kilka sukcesów i był to najprawdopodobniej najlepszy etap jego kariery sportowej. Zapytany o to czy chciałby powrócić do Japonii i zawalczyć dla tamtejszej federacji – Rizin FF – odpowiedział krótko.

Cóż, zgadzam się. Podajcie mi na nich namiar.

Młodszy z braci Emelianenko nie ukrywał, że już szuka następnej oferty walki i z chęcią zawalczyłby czym prędzej.

Postaram się znaleźć jakąś walkę. Jeśli coś mi zaoferują to chętnie wystąpię, bo jestem gotowy. Kamil Garżijew (prezes Fight Nights red.) organizuje turniej w przyszłym miesiącu, rozmawialiśmy już na ten temat, ale tylko powierzchownie zahaczyliśmy o tę kwestię. Uzgodniliśmy, że wrócimy do dyskusji. Wszystko jest tutaj możliwe.

Dziennikarze nie dawali jednak za wygraną i usilnie próbowali wyciągnąć od Aleksandra nazwisko potencjalnego rywala, któremu najbliżej do konfrontacji z Rosjaninem. Wcześniej pojawiały się informację o potencjalnym rewanżu z Mahomedem Malikowem (7-3), – który osiem lat temu znokautował „Czerwonego Diabła” a teraz wzywa do drugiego starcia – lub zestawieniu z dobrze rokującym zawodnikiem wagi średniej – Mahomedem Ismailovem (14-2-1).

Bez problemu. Z przyjemnością będę walczył z Malikovem. Proszę bardzo, z nim też zawalczę (o Ismailowie red.) Ludzie, to dla mnie bez różnicy, kogo mam bić. Zadajesz w kółko te same pytania. Mahomed Ismailow? Pokonajmy Mahomeda Ismailowa. Chcesz mnie wyzwać na pojedynek (zwraca się do dziennikarza red.), przygotuj się, będę z tobą walczyć. A co mam robić? Moja praca jest taka – bić ludzi.

 

 

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
ZacaroW.Mrozowski Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
W.Mrozowski
Admin

Różal mówił mi, że przed walką w Japonii powstrzymuje go (niepisana?) zasada o tatuażach. Tylko nie pamiętam czy chodziło o ciało czy też twarz, ale chyba ogólnie o widoczne miejsca, z czym Alex nie ma problemu. Będę musiał o to podpytać.
BTW… zobaczycie co się będzie działo niebawem w Rosji, która jako tak mocno ortodoksyjny kraj zaczyna iść w stronę komercji, a rynek, fighterzy i pieniądze są tam niebotyczne, także spodziewajcie się rzeczy, które przebiją polskie wygibasy ze sceny MMA.

Zacaro
Gość
Zacaro
Offline

Wojtku Ty naprawde wierzysz w to co mówi Różal? Osoba mająca sie za wielkiego wojownika, znana tylko w Polsce?