RCC 7: Ivan Shtyrkov zaduszony przez Enomoto, Shlemenko poddał Brancha

15 Grudzień 2019
3
RCC 7: Ivan Shtyrkov zaduszony przez Enomoto, Shlemenko poddał Brancha
foto.: youtube.com

Miał być nowy, lepszy „Uralski Hulk”, jednak decyzja o spróbowaniu sił w 85 kg okazała się nietrafiona dla Ivana Shtyrkova (16-1-1), który doznał w sobotę pierwszej, zawodowej przegranej. Rosjanin od dawna budził sporo emocji, najpierw od tych pro sportowych, przez te bardziej kontrowersyjne, gdy epizod w UFC szybko wykazał u niego jakieś nieprawidłowości względem dopingu. Zawodnik poszedł więc do RIZIN i wygrał, a następnie wrócił do korzeni na RCC 7, gdzie został zatrzymany przed czasem przez popularnego na wschodnich landach Yasubey’a Enomoto (20-11).

Ivan od początku ruszył naprawdę odważnie i szybkościowo był całkiem niezły. Mocno trafiony zanurkował po udane obalenie, skąd próbował najpierw duszenia, a później balachy. „Szwajcarski Samuraj” ostatecznie wykręcił się z zagrożonej pozycji i po kilku trafieniach ponownie został obalony. Do końca rundy walka toczyła się w gardzie Yasuby’a, który bronił się przed uderzeniami i przejściem pozycji.

Enomoto rozpoczął 2 odsłonę od presji w stójce, a po minucie ewidentnie sprawiał już Ivanowi coraz większe problemy. Powstrzymana próba obalenia broniącego się Shtyrkova, dała Szwajcarowi opcję płynnego przejścia do zmodyfikowanej gilotyny z której Rosjanin zdołał się sprawnie wykręcić. Akcja przeniosła się znowu do góry, gdzie Yasubey był bezlitosny w ciągłych atakach. Kolejny „sprawl” na jego korzyść pozwolił mu szybko przejść za plecy i założyć skuteczne duszenie. Uralski Hulk bronił się ile mógł, ale za chwilę zaciśnięte ręce do reszty odebrały mu oddech. Emocjom ze zwycięstwa nie było końca, bo Yasubey ma na rosyjskim rynku naprawdę spore powodzenie, które kompletnie nie zostało wykorzystane, gdy miał swój krótki epizod w Polsce.

Cała walka do obejrzenia pod spodem.

Najważniejszym wydarzeniem był oczywiście pojedynek Alexandra Shlemenko (60-13), który zmierzył się z byłym fighterem UFC Davidem Branchem (22-7). Amerykanin był agresywny w swoich atakach w stójce, ale nie ukrywał, że ma intencje by sprowadzić i skończyć to w parterze, gdy poszedł po obalenie, a stamtąd do duszenia zza pleców. Prawie 2 minuty potrzebował Rosjanin by uciec z zagrożonej pozycji i przejść do kontrataku w stójce. Ratując się przed gradem ciosów poszedł po nogi i podpierając się obiema rękami o ziemię, całkowicie odsłonił szyję. Założona gilotyna w stójce pozbawiła go tchu mniej więcej na 2 sekundy przed końcem pierwszej rundy.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
W.MrozowskiZawodnik32Boohmacher Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Online

Mega zły pomysł na zejście do średniej. Bardzo słabo wyglądał. Przypuszczam że to pierwszy i ostatni raz, kolejna walka w ciężkiej. Ps. Ma 17-1

Boohmacher
Gość
Boohmacher
Offline

Chętnie bym zobaczył Shlemnko z Belfortem.