UFC 245: Usman złamał Colby’emu szczękę, Nunes obroniła pas, Volkanovski zakończył erę Holloway’a

16 Grudzień 2019
2
UFC 245: Usman złamał Colby’emu szczękę, Nunes obroniła pas, Volkanovski zakończył erę Holloway’a
foto.: twitter.com

Wyjątkowo aktywny weekend dla portalu na wyjeździe, kończymy nieco spóźnionymi wynikami UFC 245, o których nie można zapomnieć, bo działo się niesamowicie wiele podczas UFC 245 w Las Vegas. Trzy obrony mistrzowskich pasów zakończyły dwoma sukcesami dla dotychczasowych czempionów: Amandy Nunes po nieco bezbarwnym starciu z Germaine de Randamie i genialnym pojedynku charakterów z mistrzem Kamaru Usmanem, który złamał szczękę wyszczekanemu Colby’emu Covingtonovi. Pojedynek do samego końca był bardzo wyrównany, bowiem sędziowie punktowali cztery pierwsze rundy na remisowy bilans końcowy, dlatego ktokolwiek wygrałby ostatnią odsłonę, wyszedłby ze starcia zwycięsko. Na szczęście dla Usmana, do akcji wkroczył sędzia główny przerywając starcie.

Słowa dotrzymał z kolei Alexander Volanovski, który zakończył erę „Błogosławionego” Maxa Holloway’a i odebrał mu pas po 5 rundach mocnej akcji. Poniżej skróty karty głównej oraz pełne wyniki.

Usman vs Covington.

Kamaru miał swoje mocne momenty i wyraźnie sprawiał problemy „Chaosowi” trafieniami bokserskimi na korpus oraz front kickami, którymi co rusz częstował Colby’ego. Ten z kolei odpowiadał częstotliwością zadawanych uderzeń bokserskich, które mieszał z kopnięciami. Nigeryjczyk miał wyjątkowo złe intencje, wyprowadzając większość ciosów z ogromnym impetem, jednak i on miał problemy by radzić sobie z naporem kontrataków bokserskich i latających kolan. Wszystko to doprowadziło do sytuacji, gdzie o finałowym rezultacie decydowała runda nr 5, a właściwie jej ostatnia minuta, gdy poobijany i krwawiący Colby najpierw przewrócił się i szybko wstał po celnym prawym prostym. Chwilę później po tym samym ciosie Amerykanin padł na deski ponownie i broniąc się wejściem w nogi, otrzymał kilka ciosów w tył głowy na które nie zwrócił uwagi sędzia główny i po kilku legalnych trafieniach wynikających z akcji, wkroczył by ogłosić koniec pojedynku na korzyść Usmana. Colby od razu protestował a po ogłoszeniu wyniku wybiegł z hali w asyście ochroniarzy, a tymczasem zwycięzca skwitował całość:

Ta wygrana nie jest tylko dla mnie, ale dla całego świata. Absolutnie nie walczyłem pełny emocji. Cały tydzień słuchałem jak to Colby jest rzekomo w mojej psychice. Prawdziwym powodem jednak dla którego rządzę tą dywizją jest fakt, że psychicznie jestem silniejszy niż wszyscy inni w tej dywizji. Nie byłem świadomy, że złamałem mu szczękę w 3 rundzie. Trafiałem go lewymi sierpami, trochę przesadzałem i popełniłem sporo błędów, więc narożnik musiał mnie hamować. Wiedziałem, że uderzam mocniej niż on a kibice też często dają mi to odczuć, gdy opieram się w pojedynkach na zapasach zamiast uderzać. Jednak jestem najlepszy na świecie, będę cały czas pracował nad swoim rozwojem i będę dawał coraz lepsze show. Muszę jednak przyznać, że Colby był cholernie wymagającym rywalem, kilka razy dobrze mnie trafił. Ale tak jak mówiłem, jestem silniejszy psychicznie i jestem w stanie wytrzymać przeciwności losu, iść przed siebie. Trochę obawiałem się o punktację idąc do 5 rundy. Moje pojedynki często wiążą się z emocjami, ale tym razem było ich nieco więcej we mnie. Wiedziałem jednak, że ukarzę go przez 24 minuty i skończę w ostatniej.

Volkanovski vs Holloway.

Tak jak zapowiedział, tak nowy mistrz Alexander Volkanovski zrobił i zakończył erę „Błogosławionego” Maxa Holloway’a. Z samego przebiegu pojedynku nie wynikało być może nic aż nadto spektakularnego na korzyść któregokolwiek z Panów, natomiast zadecydował przede wszystkim wolumin zadanych ciosów, a tych było więcej w każdej rundzie dla Australijczyka. Alex kopał mnóstwo low kicków i dobrze operował pięściami. Max był trochę bardziej nieprzewidywalne, dobrze boksował i starał się za każdym razem oddać, gdy został samemu trafionym. Sędziowie jednak nie mieli żadnych wątpliwości, by jednogłośnie nagrodzić Volkanovskiego:

To jest co co robimy i do czego dążymy. Wspinamy się w rankingu, by odebrać pas. Chcę powiedzieć, że w tej dywizji mieliśmy wspaniałych mistrzów. Aldo, Max i teraz ja, który obiecuję być dobrym mistrzem. Holloway dobrze operował prostym i towarzyszącym temu zasięgiem ciosów. Dlatego potrzebowałem dobrego narożnika, który przeprowadzi mnie przez tę cała przeprawę. Widziałem, że Holloway zmienia postawę na nogach, bo najwyraźniej low kicki odnosiły właściwy skutek. Mam wszystko poukładane, mam wysokie fighterskie IQ podczas walki, do tego wykonałem swoją pracę należycie. Mówię wam, że pozostanę mistrzem na długo.

De Randamie vs Nunes 2.

Rewanż Germaine z Amandą Nunes rzeczywiście był inny niż ich pierwsze starcie zakończone przed czasem, jednak potwierdziło, że w Holandii albo nie ma, albo nie robią zbyt wiele zapasów, bowiem Brazylijka co rusz bez problemu obalała. Na samym początku w typowym dla siebie stylu wywarła ogromną presję i prawie zadusiła de Randamie rękoma. Holenderka zdołał jej się zrewanżować solidną porcją brutalnych ataków muay thai, w tym latające kolano i wiele innych. Raz nawet zagroziła trójkątem/balachą. Ostatecznie jednak zapasy zrobiły swoje i zagwarantowały jej #AndStill:

Chciałem tym razem pokazać coś innego, że mam zapasy i jiu jitsu. Dzisiaj zdecydowałam się tak walczyć i pewnie wszystkich zdziwiłam. Ten trójkąt przepracowaliśmy na macie, więc byłam gotowa na wszystko w klatce. Dzisiaj potwierdziłam, że jestem gotowa na 5 rund. Pochodzę z małego miasta w Brazylii i wiem, że wszyscy teraz wyszli z domów celebrując. Pozdrawiam wszystkich! Dziękuję właścicielowi ATT. Dan Lambert, jesteśmy w tym razem już na zawsze.

Aldo vs Moraes.

Nieudany debiut 135 lbs dla Jose Aldo był z kolei tym, co wzburzyło opinię publiczną w Las Vegas i przed telewizorami. Owszem Moraes był bardzo skuteczny w pierwszej połowie 1 rundy, jednak popis dalszych umiejętności byłego mistrza przypomniał trochę o czasach, gdy dominował rywali. Poobijał, zaganiał i rozciął Marlona, który przy odczytywaniu rezultatu wybuchł emocjami jakby dostał wcześniejszy prezent na święta:

Dziękuję wszystkim tutaj, MMA nie jest łatwym sportem. Wydaje mi się, że więcej punktowałem i jest jak jest. Dana i Sean Shelby wiedzą, że jestem zainteresowany dużymi pojedynkami. Jeżeli uznają, że Aldo zasłużył na rewanż to od razu mu go dam. Spodziewałem się, że będzie napierał na mnie ale nie, że zrobi to z taką energią, bo mocniej odczuje zbijanie wagi.

Yan vs Faber.

Petr Yan od początku był „bez litości” dla Fabera, który robił co mógł, jednak żadne z jego ataków nie kupiły mu szacunku u Rosjanina, który nieustannie wywierał presję. Najgorsza była 2 runda, gdy Petr najpierw powalił „Dzieciaka z Kalifornii” kombinacją lewy, prawy, lewy prosty a gdy ten wstał i sklinczował, Yan rozerwał akcję pięknym prawym łokciem, który mocno rozciął twarz od Uriah. Po sprawdzeniu przez lekarza krwotoku i opuchlizny, ten zezwolił na ciąg dalszy gradobicia. W ostatniej odsłonie celny high kick na twarz Fabera posłał go na deski, a sędzia uznał, że ten ma już dość.

Jestem bardzo zadowolony, że wygrałem i dziękuję każdemu kto pomógł mi po drodze. Mam nadzieję, że od dzisiaj fani od Urijah będą moimi kibicami. To kopnięcie finałowe to moja standardowa praca z klinczu. Przy okazji życzę mojej mamie wszystkiego najlepszego w dniu urodzin. Teraz chcę potrójnego Klauna (red. Triple C = potrójny mistrz) Henry’ego Cejudo. Gdzie jesteś potrójny klaunie?

Poniżej pełne wyniki z gali UFC 245.

Walka wieczoru:
170 lbs: Kamaru Usman pokonał Colby’ego Covingtona przez TKO (uderzenia w parterze) Runda 5, 4:10

Druga walka wieczoru:
145 lbs: Alexander Volkanovski pokonał Maxa Hollowaya przez jednogłośną decyzję (48-47, 48-47, 50-45) Runda 5, 5:00

Głowna karta:
135 lbs: Amanda Nunes pokonała Germaine de Randamie przez jednogłośną decyzją (49-44, 49-46, 49-45) Runda 5, 5:00
135 lbs: Marlon Moraes pokonał Jose Aldo przez niejednogłośną decyzją (29-28, 29-28, 28-29) Runda 3, 5:00
135 lbs: Petr Yan pokonał Urijah Fabera  przez nokaut (kopnięcie na głowę) Runda 3, 0:43

Wstępna karta:
170 lbs: Geoff Neal pokonał Mike’a Perry’ego przez nokaut (kopnięcie na głowę + uderzenia) Runda 1, 1:30
135 lbs: Irene Aldana pokonała Ketlen Vieirę przez nokaut (lewy sierp) Runda, 4:51
185 lbs: Omari Akhmedov pokonał Iana Heinischa przez jednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 29-28) Runda 3, 5:00
185 lbs: Matt Brown pokonał Bena Saundersa przez nokaut (uderzenia w parterze) Runda 2, 4:55

Karta przedwstępna:
145 lbs: Chase Hooper pokonał Daniela Teymura przez TKO (uderzenia w parterze) Runda 1, 4:34
125 lbs: Brandon Moreno pokonał Kai Kara przez jednogłośną decyzją (29-28, 29-28, 30-27) Runda 3, 5:00
125 lbs: Jessica Eye pokonał Viviane Araujo przez jednogłośną decyzją (29-28, 29-28, 29-28)
185 lbs: Punahele Soriano pokonał Oskara Piechotę przez nokaut (uderzenia) Runda 1, 3:17

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
W.MrozowskiPrzemek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Przemek
Gość
Przemek
Offline

Coś słaba „mistrzyni” była promowana. Wiedziałem ze Colba z Usmanem, Holloway i coś tam Faber ale że Nunes? Chyba ludzie sie dowiedzieli w dzień walki że walczy 😀