Zapowiedź TFL 19 z Jackiem Sarną: „Napędza mnie adrenalina.”

20 Grudzień 2019
0

Organizator TFL 19 Jacek Sarna chwilę po ważeniu zawodników z lubelskiej karty walk, której nie opuszcza lawina pechowego ciągu zdarzeń:

Ta gala to chyba najcięższe wydarzenie pod względem organizacyjnym i powoduje wiele stresu oraz nerwów, gdzie cierpię najbardziej ja i moi bliscy, ponieważ to co dzieje się w ostatnich tygodniach to wykracza poza sferę jakiegoś pecha, tylko to jest jakieś fatum. Jeden Brazylijczyk został deportowany, drugi też nie mógł przylecieć. Pomógł mi Toni Valtonen, któremu kiedyś pomogłem ja, a teraz on pomógł mi i znalazł moim zdaniem godne zastępstwo. Pech trwa dalej i zawodnicy w czwartek utknęli na lotnisku w Monachium, a teraz oczekują na lot w Polsce. Siedzą na lotnisku, wagę zrobili, bo mam już video jak osiągnęli limit. Modlimy się, żeby dotarli dzisiaj do Polski bo nie widzę tego, żeby miało nie być 2 walk wieczoru. Tyle co mogłem zrobić, to zrobiłem. Cóż mogę więcej?

Mimo sumy wszystkich stresów i powtarzających się problemów, na końcu z reguły czeka nagroda, która sprawia, że wszyscy trwamy w tym zjawisku zwanym MMA:

Jak jestem tutaj i przebywam z Wami to mam tego wszystkie dosyć. Ale przychodzi tydzień dwa po gali to jest takie uzależniające. Wtedy zaczyna mi doskwierać mi samotność i myślę, żeby zrobić ten event. Wtedy to jest fajne, adrenalina nakręca mnie do działania, jestem w kołowrotku i wszystko się powtarza. Podczas gali jestem zmęczony, później przemęczony ale później za tym tęsknię. To jest chyba własnie ta adrenalina, która mnie napędza. To jak ktoś lubi sporty ekstremalne, to ja to tak traktuję, a jak tego nie mam to chodzą mi po głowie głupie myśli, dlatego wolę swoje emocje wyładować właśnie w taki sposób.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o