Mateusz Rębecki po zatrzymaniu Magomedova: „UFC jest tylko kwestią czasu.”

19 styczeń 2020
6

Szczęśliwy obrońca mistrzowskiego pasa na FEN 27 Mateusz Rębecki po zatrzymaniu Magomeda Magomedova:

Chciałem wymyślić coś bardziej ekwilibrystycznego, ale to co dzisiaj zrobiłem to jestem usatysfakcjonowany takim pojedynkiem. Dziękuję wszystkim, którzy tu przyszli na galę.

To były prawdopodobnie moje najlepsze przygotowania po których widać, że ciężka praca popłaca.

Choć rywal był doświadczony i utalentowany, to ponownie zapasy Rębeckiego były tym, co przeważyło szalę na jego korzyść i była to właściwa strategia tym bardziej, że warunki fizyczne były zdecydowanie po stronie zawodnika z Rosji:

W ogóle nie przeszkadzało mi, że jest mańkutem, ani to że jest wysokim przeciwnikiem. Dobrze skracałem dystans, robiłem zakrok, wykrok. Wszystko poszło mojej myśli, nawet jeżeli dostałem kilka uderzeń bo nie zrobiły takiej dewastacji. Robiłem dużo uników z których też jestem zadowolony.

Ja mam wrażenie, że moje uderzenia są bardziej kąsające niż nokautujące. Gdy się zachwiał to mnie trochę napędziło nieco, żeby przyjąć bardziej agresywną postawę, bo wiedziałem że jest świadomy tego co się dzieje.

Zaraz po walce Magomed powiedział nam zakulisowo, że nie zgadza się z przerwaniem pojedynku i choć był zakrwawiony, to chciał kontynuować walkę. Rębecki nie oporował:

Mogliśmy walczyć dalej, ale z tej pozycji nie był w stanie uciec i każdy kolejny cios mógł go bardziej zdewastować. Aż mnie łokieć boli, gdzie został rozcięty i nie mógł się bronić. Teraz tak naprawdę to decyzja sędziego, gdzie ja bym to puścił, jego narożnik by to puścił, ale to jest kwestia sporna i nie będę się wypowiadał. Był już tak zalany krwią, że zaraz miałby dosyć.

Teraz, kierunek jest tylko jeden pod warunkiem, że będzie zainteresowanie ze strony światowego lidera:

Wszystkie pytania do mojego managera, żeby zadziałał. Wydaje mi się, że to tylko kwestia czasu. Jestem przygotowany na 5 rund po 5 minut i byłem gotowy walczyć do samego końca.

Jeżeli FEN chce mnie zatrzymać (przed pójściem do UFC), to musiałby dobrze zapłacić, ale ja już nie patrzę na pieniądze i nawet miliony nie skuszą mnie do tego, żeby iść gdzieś indziej. Numerem 1 jest UFC, a jeżeli nie to patrzymy to pod kątem rozwoju, a dopiero później o pieniądzach.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ptys
Ptys
1 rok temu

Chcialbym zobaczyc jakby wypadl w walce np. z Salahdine Parnasse’a.

aa
aa
1 rok temu

Chińczyk zmienił piosenkę na wyjście, poprzednia: https://www.youtube.com/watch?v=9oMz2MTIGt8

ptys
ptys
1 rok temu

Nie ma predyzpozycji i umiejetnosci do UFC. Maly wzrost, maly zasieg, nieadekwatnie duza do tego waga. Te zalosne cepy z Rosjaninem… Gdyby ten ostatni byl konsekwentniejszy – to by zlapal Ch. na kolano, albo na podbrodkowy. Ale pomarzyc mozna.

ptys
ptys
Reply to  Redakcja MMAnews.pl
1 rok temu

Tak… Proba puddingu polega na jego zjedzeniu. Czym nizsza waga startowa, to bym lepiej dla niego – ma naprawde maly zasieg, a to jedna z wazniejszych cech we wspolczesnym mma. Jest tez strasznie jednostronny w stojce. No i jak dotychczas nie ujawnil, ani jednej cechy nazdwyczajnej – tego blysku, ktory wyroznia swietnie przygpotowanych rzesz rzemieslnikow, od tych niuektorych z topu. Moze jeszcze te ceche ujawni. Kto wie.

Zacaro
Zacaro
Reply to  ptys
1 rok temu

Nie pozostaje nic innego jak napisać do chińczyka ze nici z UFC. Niech sobie daruje. Skoro ptys mówi że nic z tego nie będzie to po co tam się pchać.

6
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x