Paweł Jóźwiak: Kontrakt Grzebyka przedłużył się o pół roku, gdy odmówił walki w marcu

18 Styczeń 2020
3

Podekscytowany, lecz lekko zmęczony ogromem obowiązków przed FEN 27 Paweł Jóźwiak, który z niecierpliwością odlicza moment w którym padnie zwrot „Wyprzedane” w kontekście szczecińskiej gali:

Hala ma nawet prawie 6000. Wysokie trybuny robią swoje. Przez ostatnie 2 godziny nie patrzyłem na system biletowy, ale wiele mogło się zmienić. Ostatnio było niecałe 200 sztuk… „Sold Out.” Tego właśnie chcemy.

Nie trudno zgadnąć, że tematem numer 1 jest wciąż rozwijający się wątek kontraktu Andrzeja Grzebyka, który jako podwójny mistrz poróżnił się z organizacją twierdząc, że jego umowa już wygasła wskutek błędów proceduralnych organizatora. Nasz rozmówca twierdzi jednak zgoła inaczej:

FEN daje i FEN zabiera. Wszystko zależy od tego jak się zawodnicy zachowują, jak nas szanują i jak z nami postępują. Jeżeli ktoś jest prawdziwym mistrzem, szanuje wszystkie zapisy a przede wszystkim swoje słowo. A jeżeli ktoś zachowuje się niegodnie jak na mistrza FEN przystało, to niestety muszę podejmować pewne ruchy.

Nie wiem jakiego prawnika ma Andrzej, ja też nie jestem prawnikiem, ale trochę na prawie się znam i nie można samemu stwierdzić, ani żaden prawnik nie może tego stwierdzić, że dana umowa jest nieważna, bo tylko Sąd może to zrobić. Dlatego dziwię się, że Andrzeja prawnik takie rzeczy stwierdza. Umowa jest ważna, jest wiążąca, Andrzej odmówił walki w marcu. Kontrakt miał do końca marca z zapisem, że jeżeli odmówi walki, to jego kontrakt przedłuża się o kolejne pół roku. Czyli jest naszym zawodnikiem do końca września i będziemy go do walk wzywać. Będziemy po prostu egzekwowali wszystkie zapisy kontraktowe. Może ktoś nam zarzucać, że wcześniej nie raz się odgrażaliśmy i nic nie robiliśmy. Po prostu wcześniejsze lata były dla nas trudne, a los organizacji wisiał w pewnym momencie na włosku, więc skupialiśmy się przede wszystkim na tym, żeby ten FEN utrzymać w grze. Nie było czasu, żeby tracić energię na walkę z nielojalnymi zawodnikami. Teraz jesteśmy w innym miejscu, rośniemy w siłę, rozwijamy się i teraz nikomu nie odpuścimy.

Pozostaje czekać na rozwój sytuacji, bo mamy to przeczucie, że najbliższe tygodnie mogą być ciekawe i przyniosą jakiś nagły zwrot akcji.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
eMWu
eMWu
1 rok temu

Hmm… no nie wiem czy Prezes ma rację z tą umową. Aczkolwiek pojawia się tu spory problem, bo przecież jeśli umowa jest nieważna to za co zawodnik wziął pieniądze? Można przyjąć w sumie, że zawierali umowy ustne na każdą walkę-w takim przypadku Grzebyk jest „na wozie”, a o wydłużeniu umowy raczej nie ma mowy, bo ona faktycznie może być uznana nie tyle za nieważną co za niezawartą. Oznaczałoby to że jednak prawnik Grzebyka może mieć troszkę lub nawet sporo więcej racji. I tu znowu pojawia się „błysk biznesowy” ze strony Prezesa. Skoro sam twierdzi że to sąd stwierdza nieważność umowy to ciekawy jestem czy pomyślał w ogóle o tym w jakiej sytuacji się znalazł. Przecież to Prezes będzie musiał pozwać Grzebyka, anie na odwrót :))) A wiec: Grzebyk uzna że nie ma umowy, odejdzie z FEN, Prezes wytoczy powództwo, a sąd stwierdzi że umowa nie została zawarta. Gdzie tu logika Panie Prezesie? Kto tu komu „nie odpuszcza”? Zaczynam mieć wrażenie, że Prezes najpierw mówi, a dopiero potem analizuje co powiedział. 8)

Dawacsiano
Dawacsiano
Reply to  eMWu
1 rok temu

Przecież jest napisane w wywiadzie, że umowa jest ważna. Po drugie stwierdzenia typu „można przyjąć” lub „może mieć rację” nie powinny powodować że na koniec stawiasz tezy i podsumowanie nie używając już trybu przypuszczającego.
Poza tym co z tego że Jóźwiak będzie musiał pozwać, a nie na odwrót? Jeżeli będzie Prezes miał rację w sądzie a Grzebyk uda się gdzie indziej to odszkodowanie będzie sute.

Jak nie znamy zapisów to nie ma sensu nikogo oceniać ani snuć domysłów. Poczekamy, zobaczymy.
Pozdr

eMWu
eMWu
Reply to  Dawacsiano
1 rok temu

To ze w wywiadzie jest napisane ze umowa jest wazna nie oznacza ze w rzeczywistości jest wazna 🙂
Masz rację że bez znajomości umowy to możemy się tylko domyślać… dlatego piszę „można przyjąć” itd. Sam sobie odpowiedziałeś na pytania które mi stawiasz 😉 Ale w sumie masz rację co do tego że zacząłem od przypuszczeń a skończyłem na wnioskach, powinny być warunkowe, mój błąd.
Co do meritum: wątpię żeby Prezes miał rację, bo skoro tak na prawdę tej umowy nie zawarto, to pewnie przegra w sądzie,bo nie będzie podstawy do wyegzekwowania obowiązków z tej umowy. Tak obstawiam, ale tylko moja intuicja, nie zamierzam tego prawnie analizować. Umowa nie zawarta nie obowiązuje przecież. No ciekawe czy pójdzie do sądu, przyszłość pokaże, ale jakoś w to wątpię. Jest takie powiedzenie „Krowa która dużo muczy mało mleka daje” 😉

3
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x