Problem McGregora z alkoholem częściowo przyczyną przegranej z Nurmagomedovem

15 styczeń 2020
4
Problem McGregora z alkoholem częściowo przyczyną przegranej z Nurmagomedovem
foto.: usa today

Warty rzekome 80 mln dolarów za kolejną walkę, Conor McGregor przyznał się w rozmowie z ESPN, że jest jedynie człowiekiem i tak jak każdy śmiertelnik, on również ma swoje demony. W tym przypadku jego ciemna strona doprowadziła do jego największej przegranej, gdy uległ przed mocniejszym tego dnia Khabibem Nurmagomedovem. Jak na ironię, częściowym powodem okazał się problem z alkoholem, gdzie jak wiadomo „Notorious” jest producentem własnej marki Whiskey:

Piłem podczas ostatniego tygodnia w którym odbyła się walka.

Bez względu na powód i ciążącą na nim presję, decyzję o sięgnięciu po kieliszek podjął sam. Jak twierdzi dalej, to wszystko doprowadziło go do momentu w którym jest sumą wszystkich swoich doświadczeń, czyniących z niego jeszcze lepszą wersję siebie samego:

Uczymy się czegoś z wszystkiego. Nauczyłem się czegoś o sobie przez to wszystko. Nie zrozumcie mnie źle, przygotowania były wspaniałe. To też nie tak, że przychodziłem na matę będąc leniwym i z połowicznym nastawieniem. To było prawie zbyt intensywne i zbyt poważne, pracowałem na to zbyt ciężko podczas treningu, a później nie pracowałem na to wystarczająco ciężko gdy opuściłem ściany gymu. Ponieważ to też jest wielką częścią całości.

Trzeba być skupionym również na zewnątrz, ponieważ gdy nadejdzie kolejny dzień i będziesz niewystarczająco skupiony, trzeba będzie wrócić na matę, ponieważ nie będziemy wystarczająco zaprawieni. Nie będziesz wystarczająco świeży. Niewystarczająco chętny, by tam być.

Koniec końców nie chciałem tam być. I wtedy byłem tam i musiałem walczyć. Wszystko jest lekcją. Niektóre momenty mi się podobały. Lubię walkę. Musze jedynie pozostać skoncentrowanym poza oktagonem. To tyle.

Nic dziwnego, że „czerwonoskóry” Khabib nie przyjął „wody ognistej” od „bladej twarzy” Conora podczas konferencji prasowej, gdy ten próbował mu wręczyć podarunek. Póki co, czekamy na powrót Irlandczyka w sobotnim starciu z Donaldem Cerrone i przekonamy się ile z tego to marketing a ile prawda:

Wszyscy powtarzali, że tęsknią za Conorem z 2015 czy 2016. Ale czuję, że jestem teraz lepszy, bardziej dojrzały. Doświadczyłem wszystkiego i wiem co mam zrobić. Mam solidną drużynę z mistrzowskich taktyków stojących za mną, z którymi przedyskutowaliśmy wszystko o moich przemyśleniach oraz odczuciach. Wszyscy rozwijamy się i czujemy tę energię. To wspaniały czas.

Podziel się ze znajomymi

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
ptys
ptys
2 lat temu

jego czas przeminal. biznesowo go dobrze wykorzystal.

Kalbar
Kalbar
2 lat temu

Conur złamany i tyle. Kowboja przejdzie ale to tyle moim zdaniem

Janek
Janek
2 lat temu

Jasne conor ma szanse na pas I pokonanie goscia ktory nigdy nie przegral I idzie sie napic co za bzdura conor byl w 110% gotowy a okazalo sie ze to za malo. Donald wygrywa I cale te bajkopisarstwo sie skonczy mam nadzieje bo juz mnie to meczy.

4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x