Raper Sobota coraz bliżej debiutu MMA: „Czekam na freak fightowe pieniądze.”

22 Styczeń 2020
1

Dla jednych sobota byłą dniem ciężkich zmagań na FEN 27, a dla innych jak raper Sobota, był to czas relaksu i podziwiania szczecińskich kolegów w oktagonie. A stamtąd jak się okazuje, niedaleko żeby Michała Sobolewski sam spróbował swoich sił w MMA:

To są tak zwane walki freak fightowe, gdzie kilku pajacyków, którzy do tej pory nie mieli zbyt wiele do czynienia ze sportem, idą się powygłupiać  dla oczu gawiedzi, oraz by dać upust swoim emocjom. Z tych freaków zaczęły się jednak robić walki sportowe, bo wspomniana ostatnia walka DJ Decksa to była walka sportowa. To się fajnie oglądało, nikt nikogo nie gonił po oktagonie, nikt nie oddawał pleców. Dlatego chciałbym wziąć udział w takim wydarzeniu, ale jednocześnie chciałbym, żeby za moją freak fightową walką poszły freak fightowe pieniądze i na takie czekam.

Wstępne, niezobowiązujące oferty już się nawet pojawiły dla naszego rozmówcy:

Na razie stanęło na tym „czy gdyby oktagon stanął przede mną otworem, to czy ja do niego wejdę?”, a ja odpowiedziałem że tak i czekamy na dalsze rozwiązanie tego pytanie. Zgłosiły się dwie rodzime organizacje, które się tym zajmują i nie muszę ich nazwy wymieniać.

Od pewnego czasu Sobota prowadzi nawet małe przygotowania czy raczej wprowadza swój organizm na w miarę przyzwoite obroty, skąd mógłby wystartować z obozem przygotowawczym, gdyby doszedł do porozumienia z którąś z polskich organizacji MMA:

Miałem bardzo duże, dziwne mniemanie na temat swojej sprawności fizycznej, a nawet bicia się ale zostało to mocno zweryfikowane na pierwszych treningach. Prowadzi mnie Bagi, Policeman i Michał Materla. Coraz szybciej jest już powrót do kondycji, sprawności ruchowej i mogę powiedzieć, że jestem sprawnym bardzo, bardzo sprawnym 43-latkiem. Jeżeli chcecie zobaczyć jak bardzo sprawnym, to musicie namawiać włodarzy żeby taką walkę nam ustawili.

Warunek ma jednak jeden, gdzie wolałby, aby nie musiał opluwać się wyzwiskami i negatywną energią ze swoim przeciwnikiem:

Ja nie chciałbym mieszać emocji do sportu, choć wiem, że freak fightowe pojedynki często na tym polegają, że dwóch znienawidzonych przeciwników, gdzie ktoś kogoś obrzygał albo komuś napluł na buty. Ten gniew urósł później do rangi wojny atomowej i oni wtedy bluzgają do siebie w internecie, podnosząc ciśnienie na taką walkę. Mi to obojętne, bo nie mam generalnie wrogów czy to w rap branży czy to w życiu. Nie chciałbym z siebie robić błazna i pajaca, pluć przez stół do kogokolwiek. Na pewno chciałbym wyjść i dać dobrą walkę. Jeżeli jest ktoś kto mnie nienawidzi, to ja go serdecznie zapraszam i będzie mógł dać upust swoim emocjom. Ja jestem na ten moment po 2 miesiącach treningów. Jestem pewny, że po 4 kolejnych będę mógł się bić się z każdym, nawet dużo większym od siebie.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Primo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Primo
Gość
Primo
Offline

A idz pan w….