Tarabańka, Kołtunowicz i Skrzek zawalczą na TFL 20 w Radomiu

21 Styczeń 2020
0
Tarabańka, Kołtunowicz i Skrzek zawalczą na TFL 20 w Radomiu

Złote kolory zwiastują mocny jubileusz Thunderstrike Fight League, która 7 marca zorganizuje w Radomiu swoją dwudziestą galę. Poniżej kilka ogłoszonych oficjalnie nazwisk, które zawitają na tamtejszej Hali MOSiR.

Zaczynając od najnowszych jest Michała Tarabańka (3-8), który walczy efektownie ale ostatnie nieefektywnie, bo dzierży ciąg trzech przegranych z rzędu. Warszawski zawodnik dysponuje mocnym ciosem, ale bardzo często jest rozpracowywany w parterze. Jest również inne zagrożenie, bowiem często wypada ze swoich walk, gdy jest ogłoszony z dużym wyprzedzeniem a walczy, gdy bierze walki w zastępstwie. Co też oczywiście odbija się na wyniku:

Swoją ostatnią walkę na TFL wziąłem w zastępstwie. Dowiedziałem się o niej tydzień przed galą. Nie szukam wymówek, taki jest ten biznes. Wiem że nie zawiodłem siebie kibiców i włodarzy TFL. Czułem się zobowiązany wobec organizacji TFL, ponieważ sam kiedyś wypadłem z powodu kontuzji. Teraz od dawna wiem o mojej kolejnej walce. Fizycznie i kondycyjnie będę zdecydowanie lepiej przygotowany. Zapraszam do Radomia. Dwudziestka już się nie powtórzy drugi raz.

Po dwóch przegranych, których mogło nie być ale się pojawiły, do gry wróci Sławomir Kołtunowicz (3-4) z Radomskiego Klubu Tae-Kwon-Do, który w zeszłym roku zaliczył mocną „wtopę” przed własną publicznością:

Ostatnia walka w Lublinie nie poszła po mojej myśli. Nie będę się usprawiedliwiał. Taki jest sport i on uczy pokory. Ja nie powiedziałem ostatniego słowa. Radom i moja rodzinna miejscowość to mój dom , to moi najbliżsi, przyjaciele to cały mój świat. Jestem częścią organizacji TFL i mam zamiar wrócić na zwycięską ścieżkę i świętować jubileusz razem z moimi kibicami. Jesteście najlepsi na świecie. Jesteście ze mną na dobre i złe. To coś najcenniejszego.

Na koniec pozostał Marcin Skrzek (4-1) z CrossFight Radom, który z kolei jest po trzech mocnych zwycięstwach i ani myśli zwalniać tempa, by powtórzyć osiągnięcia z zeszłego roku. Co więcej, ma poważne zakusy na podbój kategorii do 70 kg:

Jestem gotowy do walki o pas mistrzowski federacji TFL w kategorii lekkiej. Bardzo chciałbym ten wyjątkowy dla mnie pojedynek stoczyć we własnej hali. Na pewno mógłbym liczyć na gorący doping ze strony publiczności, która od samego początku wspiera mnie i jeździ za mną. Niewątpliwie dodałoby mi to dodatkowych sił w trakcie walki i było jeszcze większą motywacją do tego, żeby wygrać to starcie, a potem świętować tryumf ze swoimi fanami. Myślę, że niewątpliwie byłoby to również dobre rozwiązanie dla federacji.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o