„Złamana i pokonana” przez USADA Jessica Penne na skraju kariery MMA

11 Styczeń 2020
1
„Złamana i pokonana” przez USADA Jessica Penne na skraju kariery MMA
foto.: Michał Witwicki

Polskim fanom Jessica Penne (12-5) kojarzy się przede wszystkim z przegranego w 2015 pojedynku o pas z Joanną Jędrzejczyk w Berlinie. Dzisiaj, na skraju bankructwa oraz załamania nerwowego, jak twierdzi, stała się zakładniczką eksperymentującej USADA, która często na żywym organizmie ustala swe restrykcyjne zasady. Z tego powodu prawdopodobnie nigdy więcej nie zobaczymy jej walczącej w UFC i nie przekonamy się czy miała do zaoferowania coś więcej. W pełnym emocji oświadczeniu opublikowała swoją wersję wydarzeń, przez które od 2017 ciągnie się za nią koszmar oraz łatka oszustki, które uniemożliwiają jej powrót:

Nie jestem pewna jak to zacząć… mam złamane serce i jestem pokonana. USADA skutecznie znęcała się nade mną i zmusiła mnie do zakończenia kariery MMA. Jakieś 3 lata temu mój lekarz poradził mi, żebym rozpoczęła zażywanie leku wyrównującego deficyt hormonów w moim organizmie. Podążałam za zasadami zgodnie z moją wiedzą i nawet odrzuciłam te lekarstwa, gdy poinformowano mnie, że łamią postanowienia USADA. Jako, że USADA była wówczas czymś nowym dla mnie i dla wszystkich w UFC. Naiwnie sądziłam, że mając receptę od lekarza na tego typu produkt będzie bezpieczny. Okazało się, że nie był i zabroniono mi walczyć przez 18 miesięcy. Byłam zła, ponieważ nieintencjonalnie złamałam regulamin, ale trzymałam usta zamknięte i odsłużyłam wyrok. Przez ten czas testowano mnie wielokrotnie i zawsze byłam czysta. Incydent wpędził mnie w paranoję odnośnie wszystkiego, czym częstowałam od tej pory swój organizm, ponieważ łatka posądzanej o oszustwo jest czymś upokarzającym i czymś sprzecznym z moimi wierzeniami. W tamtej chwili byłam bankrutem i imałam się wszystkiego, by wiązać koniec z końcem. Gdy już odsłużyłam swój wyrok, zamierzałam wrócić do walki. Miałam ustalony pojedynek na luty 2019, gdy skręciłam kostkę rozgrzewając się w dniu walki. Nie wierzyłam, że to się mogło stać. Czułam jakbym była przeklęta. UFC było na tyle dobre, by przełożyć moje starcie na kwiecień, ale jak pamiętacie zostałam wtedy wycofana. Powodem był ekstremalnie niski poziom Stanazolu znaleziony w moim organizmie (pikogramy). Moje serce uschło. Po wszystkim co miało miejsce, coś takiego. Testowano mnie tak wiele razy i zawsze na moją korzyść. Wiedziałam, że chodzi albo o jakiś błąd, albo o zanieczyszczenie (suplementów?). Spodziewałam się łatwej przeprawy, ale całość okazała się emocjonalnym roller coasterem i skończyło się katastrofą.

Wydałam tysiące dolarów których nie miałam, na testowanie medykamentów i suplementów, z których większość była certyfikowana przez UFC. Labolatorium, które badało moje suplementy znalazło zabronioną substancję, którą USADA próbowała mi przypiąć. Byłam niezwykle szczęśliwa myśląc, że moje imię zostanie oczyszczone i będę mogła wrócić do walczenia. Jednak to nie wystarczyło dla USADA, choć dla wszystkich było jasne, że śladowe ilości nie były dawką wspomagającą. Zrobili swoje testy w UTAH i po wielu tygodniach zanegowali swoimi badaniami wyniki moich, nakładając na mnie kolejne sankcje w postaci 4 lat zawieszenia. W moim wieku (36 lat) nie ma mowy, żebym jeszcze wróciła. Dlatego czuję się przegrana i pokonana.

Historia ma swój ciąg dalszy, o którym możecie przeczytać również na 3 i 4 stronie oświadczenia poniżej, a tymczasem przytoczymy jeden z ciekawszych fragmentów:

Kiedy nie była w stanie przypisać mi sposobu w jaki ta „nie wspomagająca dawka” znalazła się w moim organizmie, powiedziała mi że mam przechlapane i dadzą mi 4-letnie sankcje, chyba że wsypię innych zawodników oraz trenerów o których mogłam wiedzieć, że używają dopingu. Mój umysł eksplodował. W tym momencie straciłam całą nadzieję i szacunek do programu USADA. Jestem w pełni za czystym sportem, ale by grozić komuś nie oszukującemu zakończeniem jego kariery, ponieważ sami są niewystarczająco dobrzy, aby znaleźć prawdziwych oszustów na własną rękę.

Całość oświadczenia tutaj:

View this post on Instagram

To all of my fans and everyone who ever supported me

A post shared by Jessica Penne (@jessicapenne) on

W krótkim oświadczeniu, USADA odniosła się do całej historii prawniczym językiem, jeszcze raz potwierdzając u Penne obecność zabronionego Stanazolu. Jednocześnie określili jej wersję jako „pełną nieścisłości i nieprawdziwych oskarżeń”, także sytuacja jest wyjątkowo trudna. Zawodniczka ma prawo walczyć jeszcze przed Sądem, ale jak twierdzi, koszt postępowania bez gwarancji wyniku, to suma rzędu 30-40 tysięcy dolarów. Zawsze pozostaje szansa poza granicami USA, gdzie restrykcje USADA nie obowiązują.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
aa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
aa
Gość
aa
Offline

usada mafia na usługach UFC, konfident Jones, który powinien być dożywotnio zawieszony śmieje się wszystkim w twarz i jeszcze ma wielu wyznawców.