Dominick Reyes chętnie porozmawia osobiście z sędzią, który punktował „49-46”

10 Luty 2020
10
Dominick Reyes chętnie porozmawia osobiście z sędzią, który punktował „49-46”
foto.: mmafighting.com

Dominick Reyes ma mnóstwo powodów by świętować, bo przecież pokazał się z rewelacyjnej strony, ale jednocześnie sporo by być wściekłym na punktację jego pojedynku z Jonem Jonesem. Gdy wydawało się, że pojedynek jest stosunkowo prosty do określenia w kontekście poszczególnych rund, o tyle wszyscy trzej sędziowie mieli na to zupełnie inny punkt widzenia. Zwłaszcza jeden z nich miał swoją wizję walki, o której były pretendent z chęcią porozmawiałby osobiście z autorem zaskakującego 49-46. A to wszystko w klimacie, gdy jeden z punktujących został wcześniej publicznie przyłapany na „wróżeniu wyniku z podłogi”, a komputer liczący wynik uległ awarii:

Jeden z sędziów przyznał 49-46… Kim jesteś? Chciałbym zamienić z Tobą słowo. Poza tym to wiem, że wygrałem tę walkę bo w niej byłem. Nie muszę oglądać powtórki, byłem tam. Sprawiłem, że Jon Jones wyglądał po prostu jak człowiek. Sprowadziłem na niego walkę i… człowieku, był pierd*lonym człowiekiem.

Pozostałe wypowiedzi z konferencji prasowej w formie Najważniejszych Faktów. Dominick powiedział, że:

  • jest zawiedziony i dumny jednocześnie, bo walczył z całego serca
  • czuje, że trafi do klasyki materiałów ESPN
  • jeden z sędziów ewidentnie okazał brak szacunku dając mu 49-46 i chętnie porozmawiałby z nim osobiście
  • sprawił, że Jones wyglądał jak zwykły człowiek
  • runda 1 przebiegła dokładnie tak jak planował, co było zaskakujące
  • nie trenuje w dużym gymie ze znanymi trenerami, ale i tak zdołał uzyskać potwierdzenie (własnej wartości)
  • zrobił swoje pierwsze 5 rund przeciwko najlepszemu fighterowi na planecie i czuje, że stał się prawdziwym mistrzem ludu
  • wierzy, że wygrał 3 do 2 lub 4 do 1, wystarczy popatrzyć na liczby
  • jak można było w ogóle zaliczyć te małe obalenia przy których Jon stracił więcej energii niż to było warte, bo przecież od razu wstawał i jeszcze rewanżował się łokciem na twarz Jonesa
  • jedyne co wie to fakt, że jest prawdziwy i ludzie to dostrzegli
  • wiele osób z UFC powiedziało mu, że to wygrał
  • wstrząsnął całym światem mimo niekorzystnego rezultatu w oczach sędziów
  • zdecydowanie chciałby rewanżu, bo przecież wygrał
  • całość była bardzo kontrowersyjna, bo nie przegrał w dewastującym stylu a wręcz odwrotnie
  • wróci do domu, odpocznie i porozmawia z Daną na temat swojej przyszłości
  • Dana White powiedział, że jest z niego dumny i jest przyszłością tej dywizji
  • nie wie gdzie leży istota problemu sędziowania w tym pojedynku, bo pracował przekrojowo na korpus i na głowę, a przecież komisja w Teksasie jest bardziej bokserska niż MMA
  • zadawał ciosy bez względu na to czy Jon próbował wsadzić mu palce w oczy
  • 4 i 5 runda były dla niego cennym doświadczeniem, bo jeszcze nigdy tego nie przeżył
  • naprawdę włożył przeogromne pokłady sił w przygotowania na zupełnie innym poziomie niż dotychczas, ale sędziowie w Teksasie mieli inną opinię na ten temat
  • w klatce walczy jak pies, który idzie na zabój
  • Jon powiedział mu po wszystkim, że nie spodziewał się takiego pojedynku i oporu z jego strony
  • rewanż będzie niezapomniany
  • jego pozycja w dywizji będzie niepodważalna przez bardzo długi czas
  • obaj skopali sobie wzajemnie tyłki, ale samemu nie odniósł żadnej kontuzji
  • ciężko mu chodzić, bo Jon okopał mu mocno nogi
  • jedyną lekcją na przyszłość jest wygrać w oczach sędziów
  • fani chcą oglądać wspaniałe pojedynki i chętnie im takie pokaże

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ptysZielony666JanekCocoW.Mrozowski Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ptys
Gość
ptys
Offline

„w klatce walczy jak pies, który idzie na zabój” – ponioslo pana R. Minimu trzy rundy ten pies sp… przed J.

Zielony666
Gość
Zielony666
Online

Są granice podłości UFC… Nie nie ma. 3 pierwsze rundy to DOMINACJA Reyesa. 2 kolejne mogą być na korzyść Bonesa. To co serio trzeba KO/poddanie by go pokonać? Rozumiem, ze walka z Santosem mogła być na korzyść JJ (sam nie wierzę co piszę, bo oglądałem tą walkę o 5 rano dzień po swoim weselu i wydawało mi się, ze Santos na punkty powinien wygrać) ale to to jest żenada i wstyd dla sportu. Facet bije drugiego faceta, jest w pozycji dominującej a ten drugi nie robi NIC. Przynajmniej pierwsza runda powinna być 8-10. Druga 9-10. Trzecia 9-10. Nawet gdyby mistrzowskie… Czytaj więcej »

ptys
Gość
ptys
Offline

Ponioslo.