Jon Jones: „Pokazałem różnicę między mistrzem a pretendentem.” – Najważniejsze Fakty UFC 247

10 Luty 2020
9
Jon Jones: „Pokazałem różnicę między mistrzem a pretendentem.” – Najważniejsze Fakty UFC 247
foto.: ufc.com

Jon Jones zjawił się na konferencji po UFC 247 obolały, ale jednocześnie ze stoickim sposobem, by wytłumaczyć przed całym światem dlaczego to własnie jego sędziowie punktowi wybrali jako lepszego w starciu z Dominickiem Reyesem. Choć jego rywale zdają się być coraz bliżej pokonania go, to jak stwierdził, jest wiele pozytywów całej sytuacji:

Nie byłem w stanie pokonać Thiago Santosa czy Dominicka Reyesa przed czasem, ale jest w tym coś dobrego. Jednym z największych problemów Mike’a Tysona był bowiem fakt, że on tak mocno dominował swoich rywali, że ludzie stracili zainteresowanie jego osobą. Więc tutaj fani dostali to za co zapłacili, a ja pokazałem mistrzowskie serce. To było całkowicie warte tych 60 dolarów za PPV.

Trener powiedział mi, że powinienem chcieć żeby ta walka była ciężka, żeby mnie bolało, żebym na to zasłużył. Greg Jackson poradził mi, że muszę wygrać 5-tą rundę, żeby to zwyciężyć. Ja mu odpowiedziałem „Nie ma problemu trenerze. Mogę to dla Ciebie zrobić. Zostało mi na to 5 minut.” Myślę, że pokazałem tym samym różnicę pomiędzy mistrzem a niezwykłym pretendentem. On miał wszystkie narzędzia, żeby wyjść z tego zwycięsko. Ale wydarzyło się coś szczególnego, gdy nadszedł moment w którym czempion miał możliwość się zaprezentować (w pełni) i mogliście to obserwować w 5-tej rundzie.

Pozostałe wypowiedzi Jona Jonesa w formie Najważniejszych Faktów:

  • tak jak Reyes zajęczał z bólu gdy siadał na krześle, ale zażartował, że to przez ciasne spodnie
  • podziękował stwórcy Jezusowi, który pozwolił mu przejść tę podróż
  • podziękował wszystkim, którzy sami opuścili na ten czas swoje domy i rodziny, by towarzyszyć mu w tym pojedynku
  • Dominick wykonał niesamowitą pracę za którą dozgonnie będzie go szanował
  • nie boi się poświęcić bólu, krwi
  • bardzo chciał zakończyć to jeszcze przed 4-tą rundą
  • trener powiedział mu, że musi to wygrać żeby nie czuć się później nieszczęśliwym
  • jest przekonany, że Reyes był zraniony w trakcie
  • Dominick był pierwszym, który zrobił cokolwiek w pojedynku z nim, dlatego zwycięstwo smakuje jeszcze lepiej
  • nie panikował w trakcie natarcia rywala, był ciekawy przez ile czasu będzie w stanie utrzymać takie tempo
  • przyjął najlepsze ciosy Dominicka czym udowodnił, że twardość jego szczęki nie została dotychczas doceniona
  • 5-ta runda była decydująca
  • pokazał różnicę między mistrzem a niezwykłym pretendentem
  • Reyes miał wszystkie narzędzia, by to wygrać
  • słyszał, że Dominick mógł uszkodzić więzadła (Reyes zaprzeczył)
  • Reyes był jego najcięższym wyzwaniem
  • jeżeli ludzie będą chcieli zobaczyć rewanż, wszystko zależy później od Dany White
  • ciężko jest mu walczyć, gdy za każdym razem musi ludziom potwierdzać swoją wartość
  • jest szczęśliwy z tego co udało mu się osiągnąć wspólnie z jego teamem
  • jest dobra strona w tym bliskim pojedynku, bo swego czasu ludzie przestali oglądać Mike’a Tysona gdy ten za bardzo zdominował swoją dywizję, więc tutaj kibice dostali dokładnie to za co zapłacili
  • ma nadzieję, że jego rekord i osiągnięcia zostaną niepobite, gdy już będzie dziadkiem
  • jedynym, który może pobić jego osiągnięcia jest Georges St. Pierre
  • ani przez moment nie był zamroczony uderzeniami Dominicka, bo Bóg najwyraźniej obdarzył go niezwykłą szczęką
  • wielu zawodników szuka wyjścia, łatwej walki, on tego nie ma w sobie, a wręcz przeciwnie
  • bez komentarza w kwestii Israela Adesanya
  • jest zraniony, ale nie nie ma kontuzji
  • prawdopodobnie będzie na walce rewanżowej Anderson vs Błachowicz i będzie mógł przestudiować potencjalnego, kolejnego rywala
  • cieszy się, że przyszło aż tylu fanów
  • teraz jedyne o czym myśli to pizza, może być nawet zimna
  • nie ma nic przeciwko, żeby dzielić przyszłość z Dominickiem
  • Dominick nie powinien mieć wymówek, przegrał bliską decyzją
  • na 1000 walk pokona go o włos za każdym razem
  • nie uważa, żeby sędzia okazał mu brak szacunku, bo Reyes był obalony, trafiony podbródkowym, itp.
  • był zaskoczony ogromną różnicą między nimi w 5 rundzie
  • musi zobaczyć walkę, by dać wszystkim dokładne odczucia co do pojedynku
  • dopóki rywale będą mieli aspiracje by dokonać historii, zawsze będzie miał pracę w półciężkiej
Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
W.MrozowskiKalbarZawodnik32Stanisław Dupczyciel Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Stanisław Dupczyciel
Gość
Stanisław Dupczyciel
Offline

No wygrał zdecydowanie 4,5 runde gdzie Reyes na wsteku cały czas , 3 tez bo mial probe obalenia i kontrole oktagonu ,w 5 rundzie Reyes walczyl o przetwanie uciekajac cala runde i marząc zeby to juz nie skonczylo bo widac ze Jones lepsze cardio, Reyes napewno tego nie wygrał ,ale punktacja 49-46 dla Jonesa to gruba przesada.

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

Stanisław, czuje że się zakolegujemy.

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

Jon od drugiego starcia z Cormierem toczy walki w specyficzny sposób. To wygląda tak jakby wiedział dokładnie o ile wygrywa na kartach punktowych i robi to na tyle perfekcyjnie że zawsze jest przed rywalem, który myśli że wygrywa. #Fenomen

Kalbar
Gość
Kalbar
Offline

Ja bardziej uważam że to już asekuracja aby zrobić tyle ile potrzeba aby wygrać. Wypalił się chłop 😋

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

rzeczywiście… dwa razy