Jóźwiak punktuje Grzebyka: „Gdyby nie FEN, Andrzej wciąż byłby anonimowym zawodnikiem.”

04 Luty 2020
13
Jóźwiak punktuje Grzebyka: „Gdyby nie FEN, Andrzej wciąż byłby anonimowym zawodnikiem.”
foto.: fen-mma.com

Najwyraźniej pociąg z napisem Grzebyk vs Jóźwiak/FEN jeszcze nie dojechał do stacji końcowej, a wręcz wychodzi na to, że przed nim jeszcze długa droga. Niejako w odpowiedzi na wywiad w którym (były) podwójny mistrz wskazał Prezesa jako tego, który ściąga federację w dół, Paweł Jóźwiak umieścił na swoim fan page’u obszerne podsumowanie tego co w dobrej wierze czynił od FEN 18, czyli od momentu w którym dostrzegł potencjał drzemiący zawodniku z Tarnowa:

Poniżej podsumowanie moich działań wobec Andrzeja Grzebyka pod moją Prezesurą w FEN. Dodam, że to ja jest matchmakerem organizacji i to ja wybieram zawodników na których stawiamy. Patrzcie kochani kibice i sami oceńcie co dostał człowiek, który teraz publicznie szkaluje moja osobę.

Kariera zawodnika MMA to nie tylko walki, ale i cała otoczka, która kreuje go przede wszystkim jako człowieka. Popularność oraz markę buduje się nie tylko zwycięstwami, ale przede wszystkim tym, co fighter reprezentuje sobą pomiędzy pojedynkami. Przykład Andrzeja Grzebyka pokazuje, że w ciągu czterech lat z zawodnika kompletnie anonimowego, można stać się największą gwiazdą federacji FEN. Zawodnik do swoich sukcesów doszedł ciężką pracą i tego nie można mu odmówić. Gdyby jednak nie federacja, która stworzyła mu idealne warunki do rozwoju, być może w dalszym ciągu Grzebyk byłby jednym z wielu zawodników, którzy biją się w każdy weekend na lokalnych galach.

FEN 18
Grzebyk dostaje od federacji co-main event całej gali, mimo że na karcie walk znajduje się wielu lokalnych zawodników. Wcześniej na koncie Grzebyk miał w FEN dwie walki – jedno zwycięstwo i jedna porażka. Widząc potencjał w Grzebyku FEN robi wszystko, żeby promować go, jako przyszłą gwiazdę.

FEN 20
Grzebyk widnieje po raz pierwszy na plakacie gali FEN 20. FEN robi wszystko, aby przybliżyć go do walki o pas, która jest na horyzoncie. Zgodnie z oczekiwaniami Grzebyk bardzo szybko wygrywa swój pojedynek z przeciwnikiem, który nie ma żadnych argumentów, aby z nim zwyciężyć. W każdym wywiadzie Paweł Jóźwiak mówi dziennikarzom, że Litwinow to bardzo niebezpieczny rywal, mimo że mało kto traktował te słowa poważnie.

FEN 21
Już dwa miesiące po gali FEN 20 Grzebyk walczy po raz kolejny, bo takie były wcześniejsze ustalenia. Andrzej dostaję walkę wieczoru gali we Wrocławiu i szansę na zdobycie pasa mistrzowskiego. Zdobycie tytułu pozwala mu stawiać go obok Wrzoska, Paczuskiego i Rębeckiego największą gwiazdą federacji.

FEN 22
Grzebyk nie występuje podczas tej edycji, ale przyjeżdża do Poznania i jest gościem w studiu Polsatu. Grzebyk prezentuje się z pasem mistrzowskim, udziela wielu wywiadów. FEN chce, aby Andrzej nie zniknął z radarów, cały czas był na świeczniku.

FEN 23
Grzebyk nie walczy podczas gali w Lubinie, ale znowu jest gościem w studiu Polsatu. Ponownie udziela wywiadów, dodatkowo FEN chce, aby po raz pierwszy w klatce doszło do Face to Face z jego przyszłym rywalem, Kamilem Gniadkiem. Dzięki temu kibice cały czas żyją pojedynkiem, który jest anonsowany jako najlepsza walka 2019 roku w polskim MMA.

FEN 24
Grzebyk jest bohaterem materiałów promocyjnych przed FEN 24. Jest główna postacią warszawskiej edycji i główną postacią trailera wideo, w którym jest przedstawiony jako elegancki mężczyzna poruszający się ekskluzywnym samochodem. Wizerunek Grzebyka kreowany jest jako znakomitego sportowca, ale i przystojnego mężczyznę, z którym każdy facet ma się identyfikować.
Dodatkowo FEN za każdym razem dbał o to, aby Grzebyk miał zrobioną profesjonalną sesję zdjęciową. Operator FEN pojechał do Rzeszowa do Andrzeja, aby zrobić vloga wideo z jego przygotowań do walki z Kamilem Gniadkiem

FEN 25
Grzebyk podczas gali w Ostródzie nie walczy, ale przez całą galę jest gościem w studiu Polsatu. Pełni w nim rolę eksperta – nie tylko na co dzień walczy, ale również dzieli się wiedzą i swoimi przemyśleniami jako pierwszy podwójny mistrz FEN. Grzebyk to już nie tylko znakomity zawodnik. To również elegancko ubrany przystojny mężczyzna, który jeździ super samochodem. To również ekspert MMA, którego ma okazję słuchać cała Polska podczas gali na żywo.

FEN 26
Grzebyk dostaje od federacji walkę wieczoru kolejnej edycji. Jego przeciwnikiem jest zawodnik z kategorii z kategorii półśredniej. To ukłon federacji wobec Grzebyka, który docelowo ma kontynuować karierę w limicie kategorii do 77 kilogramów i bezpiecznie pożegnać się z kategorią 84. Grzebyk walkę wygrywa w pierwszej minucie pierwszej rundy.

Poza galami:
Grzebyk dostał od FEN pozwolenie stoczenia walki poza federacją w listopadzie 2018 roku. Wszystko po to, żeby pokazać się nowej publiczności i stoczyć bój na obczyźnie. Grzebyk ponadto walczył w limicie umownym, który miał mu pomóc sprawdzić, czy zdoła zejść z kategorii średniej do półśredniej.

Grzebyk został ambasadorem marki Men Island, której właścicielem jest Bartosz Szuba, prezes FEN. Grzebyk bierze udział w licznych sesjach zdjęciowych. Eleganckie garnitury są stałym elementem jego wizerunki, z czego Grzebyk skorzystał chociażby podczas ceremonii ważenia przed FEN 26. Coraz więcej osób mówi o nim, jako o polskim Conorze McGregorze.

#TweetupFEN – pierwsze historyczne wydarzenie tego typu, którego jednym z bohaterów był właśnie Grzebyk. Andrzej nie szykował się do gali FEN 25, a mimo wszystko brał udział w licznych dyskusjach, udzielał wywiadów, pozował do zdjęć z kibicami – wszystko po to, aby cały czas budować zainteresowanie swoją osobą.

Targi Go Active Show – Grzebyk był bohaterem trzydniowej imprezy. Podczas weekendu spędzonego w Warszawie udzielił wielu wywiadów i dał się poznać jako przede wszystkim znakomity i otwarty człowiek. Kibice mieli okazję poznać podwójnego mistrza FEN, dotknąć go, zbudować z nim fajną relację.

Super Express – Grzebyk został twarzą wspólnego projektu Super Expressu, który miał pokazać, jak z bliska wygląda trening zawodnika MMA. Projekt obejmował kilkanaście odcinków, w których wszyscy czytelnicy największego dziennika w Polsce mogli zapoznać się z Grzebykiem – jego umiejętnościami, wiedzą oraz osobowością.

W planach na przyszłość:
FEN chciał, aby Grzebyk został ambasadorem marki TOTALBET, czyli bukmachera, który jest sponsorem gal FEN.
Grzebyk VLOG – FEN chciał, aby znakomicie czujący się przed kamerą Grzebyk miał swój cykl materiałów wideo przy okazji wszystkich działań federacji. Gale, trailery, sesje zdjęciowe, konferencje prasowe – wszędzie tam Grzebyk miał być osobą, które relacjonuje to, co dzieje się w federacji.

Ponadto FEN miał być od zawsze trampoliną, która wywinduje Grzebyka do UFC, które miało być jego wielkim marzeniem. FEN starał się prowadzić karierę Grzebyka w ten sposób, aby ten dostał się do amerykańskiej federacji i mógł realizować się w niej wygrywając kolejne pojedynki.

Ciężko nawet podsumować ten rosnący potok wzajemnych roszczeń i chyba nawet nie zaryzykujemy, pozostawiając sprawę losowi i osądowi czytelników. Ciąg dalszy nastąpi z całą pewnością!

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
8 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
eMWuJanekPrimoJSStanisław Dupczyciel Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
eMWu
Gość
eMWu
Offline

Dla mnie to już dziecinada się robi z tego wszystkiego. Wiadomo że kij ma dwa końce. Tam gdzie Prezes mówi że „FEN dał wielkie szanse i walkę Grzebykowi itp.” Grzebyk może powiedzieć „dałem walkę pełną emocji i to dla moich walk ludzie przachodzą na gale i kupują wasze bilety” . Wiadomo przecież że walki daje się zawodnikom którzy zapewniają emocje w klatce, bo bez tego żadna organizacja nie pójdzie naprzód. Panowie powinni się pogodzić, uznac ze wspolpracowali razem i tyle. Dziecięca przepychanka powinna się już zakończyć, a nie dalej będą gadać „ja ci to”, „a ja ci tamto”. To nie… Czytaj więcej »

Primo
Gość
Primo
Offline

Nie wazne,co mowia,byle mowili 🙂 Stara ,zlota zasada promocji :).

Stanisław Dupczyciel
Gość
Stanisław Dupczyciel
Offline

On naprawde wierzył ze walczac z takimi rywalami w Fenie ,UFC sie do niego odezwie xdddd, to samo Skiba na Babilonie ,nabija ten sztuczny rekord na favelasach ,predzej zdziadzeja niz UFC potraktuje ich powaznie.

JS
Gość
JS
Offline

w punkt…

JS
Gość
JS
Offline

Grzebyk i Gwóźdź ewidentnie chcieli więcej kwitu od FEN-u . Z tego materiału wynika że był pompowany na mistrza…więc oczkujemy konfrontacji, w jednej z 4 federacji jakiś kontrakty leża na stole u Andrzeja 😉 Śmiałbym się jak by reżyser kina akcji i kelner go przejął bo w KSW 77 leży i robi pod siebie 😉

Janek
Gość
Janek
Offline

Grzebyk wygrywa z Soldicem i okazuje sie ze fen jest lepszy od ksw. KSW nigdy nie podejmie takiego ryzyka. Roberto dostanie ogorka grzebyk nigdy nie bedzie w ufc bo skoro teraz jest sie tam ciezko dostac dla gamrota to grzebyk jest bez szans.

AlojzyBąbel
Gość
AlojzyBąbel
Offline

I taka prawda niestety, krótką pamięć niestety…

Zbi99niewj
Gość
Zbi99niewj
Offline

To FEN promował grzebyka a nie juźwiak a tu widać jak na ręce że juźwiak ma problem z grzebykiem a nie FEN. Ten typ jest fchuj dziwny.

eMWu
Gość
eMWu
Offline

Czyżby to „Paweł”? :)))))

Bumbaraka
Gość
Bumbaraka
Offline

Czy tylko mi się wydaje ze prezes powinien się leczyć?

Grzegorz
Gość
Grzegorz
Offline

Z tego co widać to więcej reklamował fen niż się bił w klatce