Niepokonany Oniszczuk wykorzysta wysoką pozycję Verzbickasa do awansu na ACA 108

14 Luty 2020
0
Niepokonany Oniszczuk wykorzysta wysoką pozycję Verzbickasa do awansu na ACA 108

Niedawno podpisany Kamil Oniszczuk przejdzie jeden z największych testów w zawodowej karierze na ACA 108, gdzie zmierzy się z ultra niebezpiecznym Mindaugasem Verzbickasem (16-7-2), który zabił już wiele marzeń pośród polskich fighterów, „rozmawiając z nimi po swojemu” w oktagonie.

Wyższość Litwina uznali m. in. Marcin Mencel, Karol Szałowski, Albert Odzimkowski czy Paweł Kiełek, a pokonali go z kolei Andrzej Grzebyk i Kamil Szymuszowski, choć „Cichy Zabójca” wciąż pozostaje niebezpiecznym wyzwaniem dla każdego. Nawet, jeżeli  w czterech ostatnich pojedynkach wygrał tylko jeden raz, gdzie podobnego zdania był Kamil, którego niefortunnie obudziliśmy z rana prosząc o komentarz:

Na pewno Mindaugas jest dobrym zawodnikiem parterowym, gdzie właśnie ten jego parter a zwłaszcza brazylijskie jiu jitsu nie są u niego jakoś mega dobre. Na pewno ma dobre skończenia, duszenia Brabo czy D’Arce i inne do których dąży w trakcie walki. Drugiem atutem jest z kolei presja jaką narzuca, na którą niektórzy Polacy i wielu innych nie miało odpowiedzi. Na pewno nie jest też wybitnym kickbokserem, ale narzuca taką presję, że niektórzy przeciwnicy nie chcą z nim walczyć w stójce. To wymagałoby od nich zadawania wielu ciosów, gdzie ze względu na styl Litwina, nie da się zadać mu jednego trafienia i odejść.

Nawet jeżeli ostatnio wygrywał mniej, to trzeba się przyjrzeć temu z kim walczył, bo taki Ramazan Kuramagomedov ma siedem zwycięstw i zaraz zawalczy w UFC. Drugi oponent z którym przegrał może niebawem z kolei mierzyć się o pas ACA, gdzie ich walka była bardzo bliska.

Verzbickas to pierwsze nazwisko, które mi podali, a ja od razu się zgodziłem wiedząc, że po zwycięstwie z nim wskoczę wysoko w rankingu. Litwin ma 3-3 w ACA, wygrywał na całym świecie, a do tego ja mam szansę być jedynym Polakiem, który może z nim wygrać przed czasem.

Okazuje się, że nasi rodzimi fighterzy byli dla Kamila dobrą lekturą do analizy, bo w poszczególnych starciach Polaków dokładnie widać jaką strategię warto obrać, by wyjść zwycięsko ze spotkania z „Cichym Zabójcą”:

Przegranej walki Mindaugasa z Andrzejem Grzebykiem nie widziałem, za to Kamil Szymuszowski walczył podobnie tak jak ja walczę. Nie robił zbyt dużo, tym samym nie otworzył mu furtki do poddania. Z kolei Gniadek od razu chciał iść w parter, gdzie co prawda wygrywał, ale otworzył się, chwila nieuwagi i przegrał. Tak samo Albert Odzimkowski, który za dużo bił i dał mu szansę na poddanie. A wspomniany Szymuszowski przez tę swoją ciągłość do przytulania się, skracania dystansu nie oddawał miejsca i choć sam nie mógł wówczas za dużo bić, to nie dał Litwinowi okazji do poddania. A więc wniosek taki, że trzeba walczyć z nim blisko.

Gala ACA 108 już 24 kwietnia w Warszawie.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
  Subscribe  
Powiadom o