Oktagon Prime 3: Legierski wywalczył pas, Sajewski i Hodor z przegranymi

16 Luty 2020
2
Oktagon Prime 3: Legierski wywalczył pas, Sajewski i Hodor z przegranymi

Wczorajszy wieczór obfitował w kilka świetnych pojedynków z polskim akcentem. Większość oczu było zwróconych w stronę Nowego Meksyku gdzie spektakularne zwycięstwo odniósł Jan Błachowicz (26-8), jednak w Słowackim mieście Šamorín doszło do trzech interesujących występów z Polakami w roli głównej, które również przyniosły nam wiele emocji. Mowa tu o trzeciej edycji Oktagon Prime gdzie we walce wieczoru wystąpił Mateusz Legier (6-0), który niejednogłośną decyzją pokonał Miroslava Strbaka (18-10-1) zostając przy tym mistrzem niedawno powstałej federacji w kategorii lekkiej. Niestety mniej szczęścia mieli Łukasz Sajewski (14-6) i Daniel Hodor (5-2) gdyż ulegli swoim oponentom przed czasem.

Pierwszy z Polaków – Daniel Hodor – zameldował się w oktagonie już podczas karty głównej. Jego rywalem był zawodnik z podobnym doświadczeniem, czyli Leo Brichta (5-3). Panowie zaczęli bardzo agresywnie bombardując się kolanami po korpusach. Już w pierwszej rundzie zawiało nokautem kiedy to Brichta powalił naszego zawodnika wysokim, prawym kopnięciem. Walka trafiła jednak do parteru gdzie brutalnie dominował Czech. Danielowi udało się powstać na minutę przed końcem pierwszego starcia ale Leo dominował również w tej płaszczyźnie.

Druga runda zaczęła się dynamicznie, wymianami w stójce gdzie rytm wybijał Brichta, który po dwóch minutach znowu trafił, tym razem lewym, okrężnym kopnięciem lecz Polakowi udało się uniknąć zejścia do parteru. Wysokie kopnięcia zdawały się robić największe wrażenie na naszym zawodniku, nieradzącym sobie ze znaczną presją rywala. Daniel spróbował zanurkować po nogi jednak jego przeciwnik szybko skontrował i przeszedł do pozycji dominującej w parterze. Zapachniało sensacją kiedy nasz zawodnik – wydawałoby się z niczego – poszedł po dźwignię na staw łokciowy jednak, ku uciesze publiczności, Leo Brichta szybko uciekł z niebezpiecznej sytuacji.

Ostatnia runda zaczęła się najgorzej jak Daniel Hodor mógł to sobie wyobrazić. Czech naruszył Polaka lewym high kickiem, poszedł za ciosem, przewrócił rywala i wykończył go skutecznym dzisiaj ground and pound. Zasłużona wygrana zawodnika za południowej granicy.

Już na karcie głównej Łukasz Sajewski zmierzył się z Ludovitem Kleinem (16-2). Niestety kopnięcia lewą noga nie były dzisiaj dla naszych fighterów łaskawe. Zawodnik pochodzący ze Słowacji trafił, właśnie takim ciosem, Łukasza w drugiej części pierwszej rundy. Polak wylądował na macie, gdzie dla pewności, Klein zasypał go jeszcze gradem ciosów młotkowych. Wyczyn Ludovita został nagrodzony bonusem za nokaut wieczoru w wysokości 50 tys. koron czeskich. Niestety dla Sajewskiego oznacz to szóstą porażkę w siedmiu ostatnich pojedynkach. Miejmy nadzieje, że uda mu się poprawić tą niefortunną pasję.

W pojedynku wieczoru doczekaliśmy się zwycięstwa naszego zawodnika. Bój był naprawdę twardy i bardzo wyrównany. Panowie rozkręcali się z rundy na rundę próbując przewinąć szalę na swoją stronę. Wydaje się, że na korzyść Legierskiego przemówiły szczególnie ostatnie starcia gdzie zdawał się pokazywać swoją dominację. Oczywiście Miroslava Strbaka nie odpuszczał w żadnej płaszczyźnie i zrobił naprawdę wiele aby wygrać te konfrontację. Sędziowie byli tutaj niejednogłośni lecz uznali, że to Mateusz Legier zrobił więcej aby móc wyjść z dzisiejszej gali jako mistrz kategorii lekkiej.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Zawodnik32Piotr Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Online

Gratulacje, nie spodziewałem się że wyrwie ten pas, brawo.

Piotr
Gość
Piotr
Offline

*Hodor,nie Hodorc..