Trenerska analiza przegranej Oleksiejczuka z Crute: „Michał potrzebuje czasu na poprawę.” | EXCLUSIVE

24 Luty 2020
5
Trenerska analiza przegranej Oleksiejczuka z Crute: „Michał potrzebuje czasu na poprawę.” | EXCLUSIVE
foto.: ufc.com

Na 11 godzin przed wylotem z Nowej Zelandii, udało nam się wreszcie połączyć z Mirosławem Oknińskim, który ma za sobą mocną, grupową analizę słabych stron występu Michała Oleksiejczuka  w przegranym starciu z Jimmym Crute. Oczywiście nie wszystko było dla publicznych uszu, ale sporą część tego udało nam się przekazać po głębszej rozmowie z warszawskim trenerem, który wie dokładnie co nie zagrało w Auckland:

To jest tak, że oni w obozie przeciwnym wiedzą który punkt jest słaby, atakują ten punkt, bo boją się stójki. My w krótkim czasie nie jesteśmy w stanie tego tak poprawić. Jeżeli Crute ma czarny pas, a Michał niebieski, to trudno w 3 miesiące zrobić taką poprawę, żeby móc go później zatrzymać. Nawet jak robisz postępy, to ciężko jest nadgonić tak duża różnicę doświadczenia w szybkim czasie.

Ja to mówię tak, że u Michała stójka jest na 5-tkę, zapasy na 4, a jiu jitsu na 3 i to właśnie jest do poprawy, koniecznie trzeba to poprawić. To nie jest jednak kwestia tygodnia czy miesiąca. Trzeba trenować 12 lat jak Jimmy, a on ma przecież czarny pas. Michał ma niebieski pas, bo krótko trenuje parter. My wiemy co trzeba robić i robimy to. Gdy bije się dwóch równorzędnych fighterów, to ktoś przegrywa, a co dopiero gdy jest taki przeskok. A Australijczyk ćwiczy zapasy i BJJ całe życie.

Mieliśmy w planie by nie dać mu dojść do parteru, bronić tego i tamten się mocno zmęczył. Raz za razem dochodziło do klinczu, aż Michał w końcu się nie wybronił. To jest sport, to jest wkalkulowane w tę branżę. Jimmy samemu wygrywał walki na Contenderze, gdzie poddał kimurą innego zawodnika z czarnym pasem, a niedawno sam przegrał pojedynek w UFC przez poddanie.

Pewnie tak jak my zadajecie sobie więc pytanie, jakim cudem w dobie dzisiejszego rozwoju można dojść do pierwszej ligi z tak sporą dysproporcją umiejętności w poszczególnych płaszczyznach. Na to również trener Okniński miał odpowiedź:

Zawodnicy są różni, a Michał dostawał gości, którzy lubią się bić. W swojej karierze bił się jednak też z dobrymi zapaśnikami, takimi jak Tomasz Janiszewski, który obalał go wielokrotnie, gdzie Oleksiejczuk wstawał, tamten zdechł i w końcu Michał go rozwalił. To więc nie jest tak, że tutaj tego w ogóle nie ma. Naszym zadaniem było zrywać zapasy, boksować, ewentualnie wstawać z prób obalenia i boksować. Z kolei dla Crute jedynym zadaniem było zejść do parteru za wszelką cenę i to był jego jedyny ratunek, bo w stójce nie miałby szans. Jimmy jest przekrojowy, umie kopać, boksować i przewracać w zapasach.

Ktoś po prostu coś preferuje bardziej, bo walczy danym stylem przez wiele lat i ciężko jest to zmienić, bo na to potrzeba czasu. My celowo nie braliśmy walki po OSP zbyt szybko, żeby Michał się mógł podciągnąć. To przecież też nie było tak, że Crute od razu go obalił. Michał powiedział mi po walce, że czuł jak Jimmy coraz ciężej oddycha. Gdyby nie zagapił się w tym jednym gdy dał się położyć, to Jimmy by zdechł, bo już sapał z osłabnięcia. Australijczyk wiedział, że w stójce będzie leżał i robił wszystko, by być w parterze. Owszem, jest jeszcze młodszy od Michała, ale BJJ robi już 10 lat i poszedł w to co umie najlepiej, a my chcieliśmy iść w to co u nas najlepsze.

Standardowymi już hasłami, które rozgorzały w najlepsze po przegranych są „zmiana klubu, zmiana trenera i całego sztabu”. Jednak nie w nieustannej ucieczce od problemów leży metoda na ich rozwiązanie, jak kontynuuje nasz rozmówca:

Brak kadry czy sparringpartnerów również nie jest problemem, bo mamy zapasy, jiu jitsu, mamy z kim to robić. Teraz jest czas na poprawę, bo Michał nie musi walczyć od razu, może wrócić na przykład za rok i wrócić. Potrzebujemy chwili by móc poprawić, to co musimy zrobić. Wszyscy boją się z nim bić w stójce, więc uciekają w zapasy i jiu jitsu. Wiedzą, że jest szybszy bo jest mniejszy, ale za to rywale mają przewagę w zapasach i jiu jitsu. Na jedno niższa waga wpływa dobrze, a na inne źle. Dlatego trzeba podnieść siłę, zapasy i BJJ, żeby nie były gorsze (niż stójka). To nie jest jednak prosty proces. U mnie w klubie jiu jitsu zawsze było dobre, więc to nie jest problem szkolenia, lecz czasu.

Przy okazji zahaczylismy o wątek Krzysztofa Jotki, który postanowił dobić to co nie zostało dobite przez wydarzenia w oktagonie UFC. Trener był świadomy słów napisanych przez swojego byłego podopiecznego, jednak szczerze mówiąc, nawet się z tego ucieszył:

Nie przeszkadza mi to, że później Krzysztof Jotko pisze takie rzeczy. Ludzie odebrali go odwrotnie, wiec sam się pokarał. Teraz czekają na jego kolejny pojedynek, żeby powiedzieć mu to samo. Ja wolę, żeby było zainteresowanie, niż żeby go nie było. Muszę więc być takim kołem napędowym, bo przecież w tej branży chodzi o to, żeby ludzie się nim interesowali, nawet jeżeli Jotko coś napisze. Bo teraz interesują się zarówno Michałem, jak i Jotko. Ja się z tego wyłącznie śmieję. Muszę mówić, że rywal będzie leżał, będzie bity, będzie płakał, bo co innego mam mówić? Że przyjechaliśmy po przegraną, że jesteśmy biedni i boimy się wyjść z hotelu?

By na koniec podać nam clue programu, które będzie kluczowe w najbliższych miesiącach w rozwoju „Lorda”:

Inną kwestią jest, że Michał był chyba zbyt luźny w tym pojedynku. Za dobrze się czuł. Do poprzedniej z OSP był zbyt nakręcony, a tu z kolei duży luz. Trzeba wypracować coś pomiędzy. Tak samo zrobił Szymon Kołecki, który najpierw był zbyt spięty a później za mało, by później dojść do złotego środka.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
5 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Wąsaty onanistaptysNevermintPrimoJewgieni Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wąsaty onanista
Gość
Wąsaty onanista
Offline

Hahaha miras jaka parówka. Co to za tłumaczenie że Michał miał niebieski pas a tamten czarny. Skoro to jest jego wymówka to jeszcze gorzej świadczy o tym jakim jest trenerem. Jako jego główny kołcz powinien wiedzieć że jego podopieczny nie ma parteru i nie ma z nim szans. Mówiąc teraz o tym wychodzi na jeszcze bardziej żałosnego. Mirasie.. w ufc praktycznie każdy ma wyższy pas od niebieskiego i idąc tym tokiem rozumowania to Michał powinien w k-1 startować. Warto dodać że Crute ma czarny pas ale nie jest to też nie wiadomo jaki poziom bo chłopak jest młody i to… Czytaj więcej »

ptys
Gość
ptys
Offline

Powiem tak – sa w UFC ludzie, ktorzy w ogole nie trenuja bjj i daja rade.

Nevermint
Gość
Nevermint
Offline

Brawo, Wojtek o to chodzi

Primo
Gość
Primo
Offline

” Gdyby nie zagapił się w tym jednym gdy dał się położyć, to Jimmy by zdechł, bo już sapał z osłabnięcia. ”

Kurrr, mowilem , ze bedzie gdyby , haha.

Jewgieni
Gość
Jewgieni
Offline

„atakują ten punkt, bo boją się stójki. ” To może k-1 zamiast MMA ? „To nie jest jednak kwestia tygodnia czy miesiąca. ” To może lepiej zrobić przerwę na podciągnięcie braków zamiast brać walki co 2 miesiące a później tak głupio się tłumaczyć ? UFC to nie plnmma tutaj nie będzie 10 szans , tutaj jak Michał wyleci to bardzo ciężko będzie wrócić. Może pora się lekko zastanowić tak po prostu , żeby nie zmarnować chłopakowi kariery na którą ma odpowiednie papiery . Pora chyba żeby Team Michała przeprowadził ze sobą rozmowę twarzą w twarz , przed lustrem . Tutaj… Czytaj więcej »