Adesanya mistrzem po jednogłośnej ucieczce a la „Usain Bolt” przed atakami wściekłego Romero

08 Marzec 2020
5
Adesanya mistrzem po jednogłośnej ucieczce a la „Usain Bolt” przed atakami wściekłego Romero
foto.: ufc.com

Miało być efektownie, a wyszło niezwykle dziwnie. Przed chwilą Israel Adesanya obronił tytuł przez Yoelem Romero na UFC 249, jednak pojedynek wyglądał zgoła inaczej niż wiele osób mogło przypuszczać.

Runda 1.

Yoel stoi w miejscu prowokując Israela do walki. Ten bardzo powoli przełamuje się do zadania kopnięcia, ale zbiera solidny prawy sierp. W porównaniu do poprzedniego pojedynku, póki co mamy zaledwie ułamek ilości zadanych uderzeń. Low kick za low kick.

Runda 2.

Israel kopie na korpus, zaraz po tym low kick. Romero konsekwentnie odmawia używania zapasów, szukając pojedynczego, mocnego trafienia. Kubańczyk próbuje latającego kopnięcia, ale nadziewa się na prawy.

Runda 3.

Romero schyla się pod wysokim kopnięciem i posyła cepa. Atakuje kopnięciem typu „Rolling Thunder”, ale przeszywa powietrze! Lewy sierp od Romero, który znowu poślizgnął się na macie. Adesanya prześlizgnął się w zamian po skórze głowy Yoela.

Runda 4.

Sędzia główny upomina obojga, żeby dali sędziom punktowym cokolwiek na podstawie czego mogliby wskazać wynik. Romero dostał przypadkowy palec w oko. Lekarz sprawdza uszkodzenie i puszcza walkę. Wreszcie Romero obala, ale o dziwo Israel od razu wstał. Low kicki, którymi Adesanya częstował Kubańczyka, powoli dają rezultat. Druga próba obalenia powstrzymana przez Izzy’ego.

Runda 5.

Statystyki pokazują śladowe ilości zadanych ciosów, jednak z przewagą dla Israela. Dobry lewy od Yoela, po którym zmusza rywala do odwrotu i przegrupowania sił. Mocny lewy od Romero i dopiero pod koniec obaj przyśpieszają. Syrena zwiastuje koniec, Yoel wchodzi Izzy’emu w twarz z krzykiem. Sędzie rozrywa akcję, fani gwiżdżą, Paulo Costa pokazuje dwa kciuki w dół.

Sędziowie punktowali 48-47, 48-47 i 49-46 dla jednogłośnego mistrza Israela Adesanya, który podsumował wśród gwizdu kibiców:

Zobaczcie na jego nogę jak kuleje. On ledwie mnie tknął na początku. Zrobiłem co musiałem, by to zwyciężyć. Yoel prowadzi grę dając fałszywe poczucie bezpieczeństwa, wciągając cię w pułapkę, że potrzebuję 25 minut pełnego skupienia. Jestem świeży i mógłbym zrobić kolejne 25 minut, on nie. And still…

Teraz Costa. Gdzie on jest? O, już poszedł. Niech sobie idzie. Miałem ponad 100 walk w życiu. Paulo będzie chciał napierać, ale ja go upierdolę.

Głos zabrał również rozsierdzony pretendent Yoel, który wylał z siebie całą frustrację brakiem zaangażowania ze strony mistrza:

Posłuchajcie, to są moi ludzie. Mam jedno pytanie do wszystkich. Mam szacunek do każdego fightera, ale czy to jest mistrz UFC? Nie, jesteśmy wojownikami i chcemy oglądać pojedynki. On uciekał, uciekał i uciekał. Chciałem stać twarzą w twarz i iść na wymiany. Nie za to płacą ludzie. Trzeba ich szanować. Oni płacą za walki, nie ucieczkę jak Usain Bolt.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
JorgeMasvójpasptys.Zawodnik32PrimoBolo78 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
JorgeMasvójpas
Gość
JorgeMasvójpas
Offline

Obaj walili w chuja. Smieszne bylo jak ronero zlapal noge israela a ten sie wyslizgnal i spierdalal pocalej klatce slizgajac sie i nie zauwazajac, ze romero dawno odpuscil obalenie. Nikt w tej walce nie zasluzyl nanwygrana. Moze andesanya zrobil te 2low kicki wiecej ale tu sie prosilo o no contest. Rometo tez z tych zapasow za bafdzo nie chciał korzystac a mogl. Obaj sie wzajemnie poobsrywali

ptys.
Gość
ptys.
Offline

A mnie sie podobalo – nikt nie pcha sie jak wie, ze ten drugi ma mlot zamiast dloni.

Zawodnik32
Gość
Zawodnik32
Offline

Kurde, nie czuje tego czegoś po walce… ani satysfakcji ani rozczarowania :/ No szkoda że tak zachowawczo. Yoel to taki król bez korony UFC i tak już zostanie zapamiętany.

Bolo78
Użytkownik
Bolo78
Offline

Taktyczna walka Israela , ktora dala mu wygrana. Co do przebiegu walki to slabo z oby stron Ale trzeba pamietac , ze w wymianach bokserskich Adensalaya nie mual by szans, wiec inteligencja po jego stronie. Liczy sie wygrana.

Primo
Gość
Primo
Offline

Counterpuncher vs counterpuncher, to zawsze ciezki orzech do zgryzienia i pojedynek szachowy , dla obu stron , stad walka taktyczna w ogole nie dziwi i zasluzona wygrana Israela.