Karygodna decyzja sędziów daje Szpilce wygraną nad skutecznym Radczenko

08 Marzec 2020
2
Karygodna decyzja sędziów daje Szpilce wygraną nad skutecznym Radczenko
foto.: facebook.com/KnockOutPromotions

Dzisiejsza konfrontacja, faworyzowanego Artura Szpilki (24-4, 16 KO) z Sergiejem Radczenko (7-6, 2 KO) miała być weryfikacją i pewnym punktem odniesienia dla zmiany kategorii wagowej przez popularnego u nas pięściarza. Rzeczywiście ów starcie wiele nam powiedziało o możliwościach Artura i zostawiło na końcu spory niedosyt przyprawiony nutką niesprawiedliwości. Cytując klasyka: „Nie tak miało być”.

Szpilka zaczął dynamicznie badając rywala prawą ręką i zadając co jakiś czas mocny lewy na korpus. Radczenko chociaż mniej aktywny to widoczne polował na swoją okazję, wyprowadzając niebezpieczne kombinację lewy-prawy gdy plecy Artura znajdowały się blisko lin. Runda kolejna zaczęła się od dobrego lewego sierpa na głowę Ukraińca, który jednak nie wyglądał na zaskoczonego i chwilę później ponawiał akcję z pierwszej rundy – choć prostą to jednak całkiem skuteczną. Szpilka odpowiadał dobrymi kontrami, zazwyczaj dosięgając celu.

3 runda zaczęła się sensacyjnym liczeniem Artura po celnym prawym sierpowym Sergieja. Polakowi udało się jednak powstać lecz Ukrainiec powoli przejmował  inicjatywę robiąc użytek z lewego prostego. Potężne ciosy przeszywają powietrze po obu stronach. Walka zmieniła się w bijatykę. Pod koniec oglądamy kolejne dwie udane i dobrze nam znane akcje Radczenki – lewy prosty i prawy sierpowy.

Kolejne starcie startuje dynamicznie lecz skuteczność obu panów spadła. Pięściarze zwolnili po aktywnym początku co wykorzystał bardziej doświadczony „Szpila” przeprowadzając akcje lewy podbródkowy i prawy prosty ale jego rywal szybko skontrował i nie dał się stłamsić.

W rundzie 4 szczelnie schowany, za podwójną gardą Radczenko trafia prawym i skrupulatnie kopiuje swoje akcje, skuteczne w swojej prostocie. Szpilka pod koniec trafił z kontry – prawy na korpus i lewy sierp na skroń. Po chwili jego rywal odpowiedział brutalną kanonadą ciosów, które po raz drugi posyłają naszego pięściarza na deski. Tylko gong ratuje Artura przed ogromnym niebezpieczeństwem.

Nerwowy początek, skwitowało zderzeniem głowami lecz to Siergiej przeciąga inicjatywę, mocno na swoją korzyść trafiając pojedynczymi oraz silnymi ciosami. W pewnym momencie zawodnik pochodzący z Kremenchug wymownie rozłożył ręce pokazując, że nie przyjechał tutaj tylko po wypłatę co efektownie udowadniał do końca rundy.

Szpilka z swoim narożnikiem prawdopodobnie zaczęli sobie zdawać sprawę, że zwycięstwo mocno się oddala. Polak próbował wciągnąć przeciwnika w wymianę lecz rywal nie skorzystał z tego zaproszenia i dalej realizował swoje wytyczne. Ciosy naszego pięściarza zdawały się warzyć coraz mniej, podobnie było ze skutecznością, która znacząco spadała. Statyczny Ukrainiec, spokojnie realizował swój plan na pojedynek zaskakując ogromnym opanowaniem i skutecznością. Pod koniec Artur przepuścił jeszcze niezłą kombinację lecz przeciwnik potwierdza, że jego szczęka jest „wykonana z betonu”.

8 runda spokojna przez pierwszą połowę. Dopiero po czasie dostaliśmy ciekawą, obustronną wymianę kombinacji. Pobudziło to obu zawodników, dzięki czemu zobaczyliśmy kilka akcji z dużym wskazaniem na pięściarza przyjezdnego. Przedostatnia runda kapitalnie rozpoczęta przez Polaka, który potężnie trafia i przejmuje inicjatywę. Zmęczenie zaczyna jednak wpływać na obu zawodników. Chwila na poprawienie taśmy na rękawicy Radczenki pomogła złapać mu oddech i opanowanie bo od razu po przerwie trafił obszernym prawym, ponowił akcję i rzucił się na naszego zawodnika. Proceder destrukcji został jednak zaskakująco przerwany prze sędziego, który dopatrzył się faulu ze strony Siergieja, napominając go przy okazji punktem. Dziwna i niezrozumiała decyzja sędziującego pojedynek właściwie uratowała zawodnika pochodzącego z Wieliczki przed kolejnym, niechybnym spotkaniem z deskami.

W ostatniej rundzie zdawało się, że Szpilka będzie musiał znokautować rywala aby zwyciężyć lecz zupełnie się na to nie zanosiło. Można powiedzieć, że powróciły stare demony naszego  zawodnika , takie jak nisko opuszczone ręce co jego oponent skutecznie wykorzystywał przez cały pojedynek. W końcówce dostaliśmy istną ringową wojnę. Oglądaliśmy akcje typu cios na cios. Prawdopodobnie to Artur był bardziej zdeterminowany lecz nie był w stanie „posadzić” przeciwnika na deskach. Zawodnicy ledwo trzymali się na nogach przyjmując kolejne bomby i chyba tylko cud spowodował, że obaj dotrwali do końca pojedynku.

Walka była ciężka dla obu zawodników i bez wątpienia dała nam wiele emocji. Nie można jednak powiedzieć, że nasz pięściarz przywitał się, po latach, z kategorią junior ciężką pozytywnie. Wiele aspektów wskazywało na wygraną Siergieja Radczenki, nawet komentatorzy przedwcześnie uznali go za zwycięzcę tego starcia. Sędziowie pokazali jednak, że zupełnie inaczej widzieli tę konfrontację karygodnie punktując (95-93, 94-94, 95-93) na korzyść Artura Szpilki, który chyba sam nie wierzył, że wygrał dzisiejszego wieczoru. Werdykt wydaje się mocno kontrowersyjny i niegodny tego co zobaczyliśmy przez 10 rund. Ciężko powiedzieć jaki będzie następny krok Szpilki, który pokazał, że jeszcze daleko mu do czołówki kategorii cruiser. Dzisiejszy oponent zweryfikował umiejętności ex ciężkiego i bez wątpienia zasłużył sobie na szacunek, którego nikt mu nie zabierze.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Stefan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Stefan
Gość
Stefan
Offline

Panowir i Panie w artykule jest powazny blad !! Pan Artur El Nokautos Szpilka nie pochodzi z Krakowa…

Stefan
Gość
Stefan
Offline

Jest błąd w artykule Panowie i Panie… Pan Artur El Nokautos Szpilka nie pochodzi z Krakowa moi drodzy…