Nordycki koszmar Adama Kownackiego. „Baby Face” z pierwszą porażką w zawodowej karierze

08 Marzec 2020
6
Nordycki koszmar Adama Kownackiego. „Baby Face” z pierwszą porażką w zawodowej karierze
foto.: twitter.com/BoxingJunkie2

Nie takiego scenariusza spodziewano się we walce wieczoru na gali w Brooklyn’ie. Po wybraniu Roberta Heleniusa (30-3, 19 KO) na rywala dla Adama Kownackiego (20-1, 15 KO), można było usłyszeć delikatne głosy zawodu oraz prognozy szybkiej i brutalnej egzekucji w wykonaniu Adama. Jak to bywa w boksie, stało się zupełnie inaczej niż większość kibiców czy ekspertów zakładało i skazywany na porażkę Fin, sprawił wielką niespodziankę.

Już na samym początku pojedynku, mocno skoncentrowany Kownacki ruszył na Heleniusa bijąc lewym na korpus i trafiając obszernym, prawym cepem. Całkiem nieźle pracował jego lewy prosty oraz skutecznie działał prawy, wysyłany na tułów co wydzierał powietrze z płuc rywala. Fin odpowiadał sporadycznym lewym prostym ale pierwszą rundę spędził głównie w defensywie, broniąc się przed rozjuszonym Polakiem.

W następnym starciu pewność Adama wzrosła jeszcze bardziej co udowadniał coraz to śmielszymi atakami w swoim, dobrze już znanym, agresywnym stylu. „The Nordic Nightmare” polował na potężny prawy, który czasem dochodził do celu. W pewnym momencie „Baby Face” znacznie podkręcił tępo wciągając w wymianę swojego rywala z czego rozgorzała niemała „bitka” podczas, której również Adam zainkasował swoje. Końcówka rundy należała jednak zupełnie do naszego zawodnika, który hardo rozbijał Fina przy linach.

Kolejna odsłona prezentowała się równie obiecująco. Kownacki kontynuował rozbijanie oponenta lewą ręką dokładając do tego silne, prawe cepy. Skutecznie skracał dystans, ograniczając Robertowi pole manewru. Rezydujący w Mariehamn pięściarz trafiał trochę częściej, głównie pojedynczymi i silnymi ciosami. W dużym stopniu pomagał mu w tym nasz rodak, zapominający w ferworze walki o odchylaniu głowy przy wyprowadzaniu ciosu czy trzymaniu gardy. Jednak czym dłużej trwała walka tym olbrzym z Finlandii zdawał się coraz bardziej stłamszony i zmęczony.

Wszystko zmieniło się w ostatniej, czwartej rundzie… Kownacki zbyt pewnie przypuścił kolejny szturm i wręcz nadział się na potężny prawy przeciwnika przez co przyklęknął na kolano. Zdaje się, że nawet sam sędzie nie uwierzył w nokdaun, klasyfikując zdarzenie jako potknięcie. Helenius nie pozostawił jednak żadnych złudzeń, chwilę później gdy rzucił się na Polaka, posyłając go soczystą kombinacją, po raz kolejny na deski. Tym razem Adam był liczony lecz chwiejnym krokiem udało mu się powstać. Niestety kilka sekund później byliśmy świadkami czystej egzekucji z rąk skazywanego na porażkę zawodnika z Finlandii.

Zszokowana publiczność – głównie składająca się z Polonii – nie wierzyła własnym oczom w to co przed chwila zobaczyli. Adam nie mogąc pogodzić się z porażką od razu opuścił ring. Pierwsza zawodowa porażka naszego pięściarza stała się faktem. Robert Helenius, chwilę później mógł się szeroko uśmiechnąć i wznieść ręce w geście zwycięstwa gdyż udowodnił właśnie, wielu kibicom ja bardzo się mylili. Miejmy nadzieje, że Adam Kownacki szybko podniesie się po tej porażce i wróci silniejszy, wsparty przez cenne doświadczenia.

 

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
PrimoLechiaJorgeMasvójpasptys.Bolo78 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Primo
Gość
Primo
Offline

Kazdy kiedys pada , co widzielismy na przykladzie granitowej szczeki Wacha , ktory swojego czasu nie padal od bomb Klitschki , zeby pozniej pasc od Martina Bakole , ktory co prawda trenuje w UK profesjonalnie , ale jednak do Klitschki nie ma go co nawet porownywac. Dodatkowym przeciw Adamowi jest jego styl , full atak i przyjmowanie ciosow. W walce z Chisora padl przeciez rekord zadanych ciosow w kategorii ciezkiej , co tez o czyms swiadczy. Ja sie tylko martwie , zeby przypadkiem ta wygrana Heleniusa nie byla juz tym o jednym ciosem za duzo dla Adama i jego mozgu.… Czytaj więcej »

Lechia
Gość
Lechia
Offline

chodziło ci o walkę z Arreolą, a nie Chisorą

Primo
Gość
Primo
Offline

Masz racje , chodzilo mi o Chrisa Arreole :). Troche wczesniej pisalem o Chisorze w kontekscie walki ze Szpilka ,stad pomylka.

JorgeMasvójpas
Gość
JorgeMasvójpas
Offline

Kownacki to nie ruiz. Adamma jedna taktyke brawl. Niestety defensywnie wyglada to cieniutko. Nie da sie byc takim mistrzem. Wilder tez przekonal sie, ze zawsze czekanie na idealna kontre nie wystarczy.

ptys.
Gość
ptys.
Online

Wygralo to bokserskie drewno Helenius!

Bolo78
Użytkownik
Bolo78
Offline

Ja nadal jestem w szoku. Ogladam Adama od lat no i chyba kumulacja wszystkich ciosow , ktore przyjmowal przez lata dala znac. Helenius to nie Joshua czy Wilder a i tak go posadzil.
Zdrowie sie ma jedno nie wyglada to dobrze niestety!!!