Sarara będzie trenował MMA u Mirosława Oknińskiego. 93 kg docelową kategorią dla krakowskiego fightera

02 Marzec 2020
4
Sarara będzie trenował MMA u Mirosława Oknińskiego. 93 kg docelową kategorią dla krakowskiego fightera
foto.: dsfchallenge.com

Nasz niedawny news dotyczący potencjalnego „spróbowania sił w MMA” przez Tomasza Sararę, najwyraźniej był jedynie zasłoną dymną przed tym, co faktycznie krakowski fighter szykuje dla siebie oraz swoich kibiców. Ponieważ w K-1 i boksie najwyraźniej wyżej obecnych układów nie podskoczy, nowa droga może być jego docelową. Oczywiście z uwzględnieniem wszelkich niespodzianek, jakie będą tam na niego czekały, a trochę się tego zebrało we wspólnej rozmowie. Zacznijmy jednak od wyboru trenera:

Od jakiegoś czasu jestem w kontakcie z Mirosławem Oknińskim. W ogóle zacznę od tego, że jednym z pierwszych, który zareagował na nowinę był Paweł Derlacz z Olsztyna, który od razu powiedział, że zajebiście i że zaprasza mnie do siebie, bo mam dobrą stójkę i zrobiłbym tu zatrzęsienie. Po rozmowie z trenerem Oknińskim, który wystosował całą masę argumentów dlaczego powinienem robić MMA, po wielu latach postanowiłem wypuścić u siebie tego upartego skurwiela spod skóry i być bardziej elastycznym. Trenera Oknińskiego mam za wielkiego fachowca w tym wszystkim co robi, więc jeżeli podejmuję się formuły mieszanej, to idę w jego stronę i podłączam się pod Akademię Sportów Walki Wilanów. Mirosław Okniński będzie więc moim trenerem.

Na tym jednak nie koniec zmian, bowiem to tylko jedna z wielu nowości jakie czekają na Sararę. Teraz pozostaje nam jedynie cierpliwie czekać na efekty ciężkiej pracy, które mają doprowadzić Tomasza tam dokąd zmierza:

Chcę iść do kategorii 93 kilogramy, dlatego zamierzam zgubić zbędny smalec towarzyszący mi od dawna. Już w K-1 byłem takim naciąganym ciężkim, jednak w MMA mógłbym sobie z tym nie poradzić. W stójce być może owszem, bo byłbym szybszy, zwinny, ale w parterze moje szanse mocno by zmalały. Obecnie wracam po kontuzji, wzmacniam się fizycznie, a gdy skończę okres rehabilitacji, to pod koniec marca lub na początku kwietnia będę już trenował u Mirosława Oknińskiego.

Jest więc trener, jest plan, dlatego warto jeszcze postawić sobie jakieś cele. A te tradycyjnie są najwyższe:

W życiu chodzi o to, żeby być nieprzewidywalnym. Nie lubię stagnacji, a taka mnie ostatnio dopadła. Moja mentalność jednak się nie zmienia. Nie zamierzam tu być jakąś ramką w obrazie. Obserwując cały rynek, zamierzam podpierać się takimi osobami jak Joanna Jędrzejczyk, która jest kozakiem w swoim fachu i ja też jestem kozakiem w swoim. Jeżeli ona zdobyła pas UFC, to ja też będę o to walczył. Chcę być numerem 1, a nie bohaterem drugoplanowym. Lubię, gdy coś się w życiu dzieje, a ja na swoim podwórku podjąłem się już wszystkiego. Perfekcja w życiu nie istnieje, ale ja chcę do niej dążyć.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
moonBolo78PrimoKuba Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
moon
Gość
moon
Offline

Pan Tomek ma juz pewne doswiadczenia w formule mieszanej z Hali Wisły w Krakowie gdzie trenował chłopaków do ustawek w TSW takze podstawy są i powinno iść szybko do przodu ;). Zgadzam się z Bolo 78 z tym co napisal. U nas kicboxing nie był za bardzo popularny. DSF chcial zrównac go popularnoscia z mma ale mu sie nie udało. Zgadzam sie ze szlaufy robią kase a zawodnicy sie oijaja za pare zlotych ale trzeba sobie zdac sprawe ze „KASĘ” to się robi w pilce nożnej, koszykówce w stanach, futbolu amerykańskim a w mma robi ją kilkaset osób n świecie… Czytaj więcej »

Bolo78
Użytkownik
Bolo78
Offline

Smutna ta nasza polska sportowa rzeczywistosc, Izu najwiekszy talent polskiego boksu ostatnich lat idzie obijac kotlety w KSW , bo latwe dziegi, Sarara po latach zajebistej kariery kickbokserskiej idzie do MMA , Jenel czolowka swiatowa do MMA . Jak napisal nasz wielki poeta “ Smutno mi Boze”. Patologia jarajaca blanty- Borys, Cpuno- alkoholik Popek, gangsterzyna sprzedawczyk Oswiecimski, mafia samochodow luksusowych i inni robia diengi , a prawdziwi sportowcy musza rezygnowac z sportowych marzen na rzecz taniej rozrywki. A od czasu do czasu przyjedzie jakis Anglik ( Askham, De Friess) I wszyscy dostaja wpierdol… takie to nasza MMA Dobrze , ze… Czytaj więcej »

Primo
Gość
Primo
Offline

W koncu zrozumial , ze czasy samego sportu przeminely i teraz to nie sport stoi na piedestale , tylko show , a z czegos trzeba zyc , bo mozna byc mistrzem swiata w k1 i przyniesc 5 tys , albo sredniakiem w mma , poswiecic twarza na youtube itp wynalazkach i zarobic dziesieciokrotnosc tej kwoty ,takie czasy , NIESTETY , ale co jego w k1 , tego juz mu nikt nie odbierze , wiec powodzenia w mma zycze , bo za osiagniecia juz teraz powinien zarabiac krocie ,ale jest jak jest . Show must go on i niestety na swoja… Czytaj więcej »

Kuba
Gość
Kuba
Offline

Ja powiem tylko tyle,szacun Tomek.Zdrowia i braku kontuzjii,pozdrawiam 🙂