Trener Zaborowski nie chce, żeby Kowalkiewicz „odcinała kupony” w UFC kosztem zdrowia

03 Marzec 2020
4

Po dziś dzień Łukasz Zaborowski nie wie w 100%, czy podjął słuszną decyzję nie przerywając ostatniej walki Karoliny Kowalkiewicz, która kosztowała ją kawałek zdrowia. W ostatnim MMAnews Live #91 temat ten został naturalnie przez nas poruszony i oto co usłyszeliśmy już po wszystkim od głównego trenera:

W kwestii przerwania, to nawet Karolina myślała, że jej to (wzrok) zaraz wróci. Wielu ekspertów zaczyna zdanie od tego, że przecież powiedziała ci, że nie widzi. Ale właśnie dlatego, że nie byliście nigdy w narożniku, tam często zdarza się że zawodnik nie widzi, ale na zasadzie takiej, że ten wzrok zaraz wraca. Spod klatki zupełnie inaczej czyta się walkę i sam nie wiem do końca czy dobrze zrobiłem, że tego nie przerwałem.

Są tacy zawodnicy jak Karolina, czy Marcin Wrzosek, że coś może im się odwinąć. Tutaj nie miałem nawet pojęcia, że ona coś takiego czuje. To oko też w tamtym momencie nie wyglądało źle, bo gdy np. dostaniesz palec w oko, to całe jest rozwalone i czerwone. A tutaj nie zwracasz uwagi na to, żeby przychodzić do narożnika i machać jej palcem mówiąc „patrz w lewo, patrz w prawo”. Poza tym był z nami w narożniku lekarz. Ona też była pewna, że to zaraz przejdzie. Jeszcze w 3 rundzie poszła po nogi… nie wiem jak ona mogła w ogóle walczyć w takim stanie. Gdy zakrywała jedno oko, to to które pozostało przejmowało funkcję drugiego. Gdy jednak odkrywała, to widziała potrójnie. Nawet w szpitalu się nas pytali, bo myśleli, że to było po nokaucie i to był koniec walki. Dlatego sam nie wiem do dziś czy dobrze zrobiłem nie przerywając tego pojedynku.

Karolina jest obecnie w wyjątkowo trudnej sytuacji z czterema przegranymi pod rząd, jednak jej pozycja w UFC najwyraźniej i tak nie jest zagrożona. Pytanie jednak, jak długo powinna kurczowo trzymać się zawodowego sportu w obecnej sytuacji?

Nie ma czegoś takiego, że będzie zwolniona czy coś. UFC samo powiedziało, że Karolina może zakończyć karierę kiedy sama zechce. Ona ma jeszcze kontrakt na 3 walki. Wiele osób pisało (red. o końcu kariery), bo fajnie to brzmi w nagłówkach. Nie rozmawialiśmy jednak o tym, bo teraz jej zdrowie jest najważniejsze.

Moja opinia jest taka, że jeżeli ona chce jeszcze pożegnać się z kibicami, to niech zrobi sobie rok przerwy i zawalczy z rywalką, która idzie do mistrzostwa. Niech zawalczy z dziewczyną pokroju tej, które teraz walczyła z Angelą Hill i tyle. Będziemy na pewno dopiero o tym rozmawiali. Zdrowie jest najważniejsze. Ameryki nie odkryłem, bo pewnie każdy tak sobie myślał.

A już na pewno nasz rozmówca nie dopuszcza sytuacji, w której jego zawodniczka wychodziłaby wyłącznie po czek z wypłatą, przy kompletnym braku motywacji do dalszej rywalizacji. Jeżeliby tak było, to najwyższy czas by powiedzieć sobie dość:

Karolina w ogóle zaczęła późno walczyć, bo w wieku 27 lat. Na pewno zżarła ją jej ambicja, bo za każdym razem chciała mieć mocniejszą rywalkę (po przegranej). Ciężko było do niej przemówić. Po walce z Joanną Jędrzejczyk, ona chciała szybko wrócić na szczyt i zawalczyć ponownie o pas. To była nieustanna gonitwa za najlepszymi rywalkami, gdzie po walce z Asią bierze Gadelhę. Wszystkie dziewczyny miały po 3 lub 4 wygrane. Ciężko jest potem coś zrobić, gdzie za każdym razem musisz walczyć bardzo mocny pojedynek. Nie wybrała sobie łatwej drogi, ale Karolina taka jest. Każdy zawodnik jest inny i niektórzy będą sobie szli na skróty. Ja również nie byłem za tym, żeby Karolina walczył z Xiaonan, ale no widzisz. Chciała to zrobić po swojemu. Są wiec tacy zawodnicy, a są też tacy którzy obierają jeszcze inną drogę. To jest specyficzny zawód.

Myślę, że zdrowie jest ważniejsze. Jeżeli nie jesteś zmotywowany do walki i idziesz tylko po pieniądze, to wtedy może zdarzyć się właśnie jakaś większa krzywda. Gdy ktoś idzie odciąć jedynie kupon, to już nawet często do tego w ogóle nie dochodzi, bo już na samym treningu jesteś rozluźniony, nie myślisz o tym. Kieruje Tobą inna motywacja niż sama walka i zamiast trenować, to chcesz siebie trochę oszukiwać i wtedy źle to wychodzi. Niczego jej nie brakuje w życiu, więc na pewno ona tego nie zrobi. Tu trzeba uważać i ludzie nie zdają sobie sprawy, ale tutaj naprawdę może się wiele rzeczy stać. Wielu zawodników miało coś, przez co mogli kończyć karierę. Stracili oko, a później o tym nawet nie było słychać i to jest przykre. To jest naprawdę ciężki sport, a nie zabawa. Są więc łatwiejsze i przyjemniejsze sposoby na zarabianie pieniędzy niż wchodzenie do oktagonu.

Tymczasem, zawodniczka zrobiła mały update przed czwartkową operacją i póki co wciąż jest daleko od dobrze:

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
eMWuptys.W.Mrozowski Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ptys.
Gość
ptys.
Offline

Panowie trenerzy – jestescie odpowiedzialni za jej wyszkolenie techniczne, w tym boks, a wyszkoliliscie ja tak, jej obrony – ze ciosy blokowala twarza. Jak sie okazuje tym razem pechowo. Nie wyciagaliscie zadnych wnioskow.

eMWu
Gość
eMWu
Offline

Jeśli Pan Trener wciąż nie wie czy dobrze zrobił nie przerywając pojedynku, zwłaszcza patrząc na następstwa tej decyzji, to może mu trzeba podpowiedzieć? Myślę że patrząc na stan zdrowia Karoliny odpowiedź jest jednoznaczna przynajmniej z tego punktu widzenia. Sam przebieg walki też chyba dawał do myślenia. Ech….

eMWu
Gość
eMWu
Offline

No Panie Szefie, jeśli patrzeć na aspekty medyczne to zapewne masz rację. Decyzję mogli podjąć obaj, ale faktycznie od lekarza można by oczekiwać więcej i to on tutaj powinien mieć decydujące zdanie. W sumie ciekawy jestem o czym rozmawiali między rundami, szkoda że nie ma jakichś nagrań.