Internetowa saga „Adamek kontra Najman” trwa w najlepsze

02 Kwiecień 2020
9
Internetowa saga „Adamek kontra Najman” trwa w najlepsze
foto.: facebook.com

Strategia wciągania w samo zaciskającą się pułapkę zastawioną przez Marcina Najmana działa i to lepiej niż kiedykolwiek. Tomasz Adamek, który jeszcze przed galą Fame MMA 6 poczuł się w obowiązku „wyjaśnić” częstochowskiego boksera, spotkał się z szybką odpowiedzią, po której zamiast powiedzieć „Stop”, powiedział „Zatańczmy” i znacząco rozwinął swój wykład na temat umiejętności, a raczej jego braku, w przypadku El Testosterona. I trzeba przyznać, tym razem bardziej wyważył swoje słowa, gdzie ze spokojem sprawił, że robi się coraz bardziej interesująco dla osób poszukujących emocji:

Drogi Marcinie, z uwagą przeczytałem Twój wpis, odnoszący się do moich uwag, po Twojej ostatniej walce MMA. Zgadzam się z Tobą, jak piszesz, że znalazłeś się w trudnej sytuacji życiowej, bo podwinęła Ci się noga. Tak nazywasz moment, po błyskawicznej przegranej w ostatniej walce. Marcinie to właśnie Twoja błyskawiczna przegrana, była powodem wielu krytycznych wypowiedzi w mediach na temat Twojej postawy sportowej.

Ja oceniłem Twoją klasę sportową , używając może za ostrych słów ale dałem się ponieść emocjom, po obejrzeniu Twojej walki. Ty nazywasz to show i widowiskiem, nie określając, jakie to widowisko ma być. Wydaje mi się,że na pewno jest to widowisko sportowe, gdzie rywalizuje dwóch przeciwników a widownia ocenia ich postawę.

Czy chcesz, czy nie ale jako widz miałem prawo do własnej oceny, Twojej postawy sportowej w klatce. W wielu mediach czytając relacje z Twojej ostatniej walki oraz komentarze w mediach społecznościowych, znalazłem wiele takich niepochlebnych opinii.

Ty odpowiadasz na te komentarze ,,podwinęła mi się noga, a ja widziałem co innego. Widziałem jak padasz na deski po mocnym ciosie przeciwnika. Zaskoczył Cię, był szybszy, był lepszy tego dnia. Przegrałeś walkę, byłeś tego dnia gorszy. Samo życie, ja też przegrałem kilka walk w ringu, ale nigdy nie uciekałem od tego.

Ty żyjesz w innej rzeczywistości. W przekonaniu, że Twoje dokonania sportowe są wielkie i zasługują na docenienie. Ty chcesz uciszyć prawdziwych fanów boksu, czy MMA i to irytuje ludzi. Brakuje Ci realnej oceny tego, czy nadajesz się do tego sportu po tylu przegranych walkach w ringu, czy klatce.

Jesteś już dojrzałym Ojcem rodziny i czas na decyzje, która ochroni Ciebie przed utrata zdrowia. Moja wypowiedź zmierzała do tego  abyś kończył tzw. karierę w sportach walki, bo odbiór społeczny jest negatywny. Ja też kilka razy nosiłem się z zamiarem zakończenia kariery, po walkach które przegrywałem. Mnie stać było na realną ocenę moich możliwości w ringu, w sytuacji kiedy przegrywam walkę a dodatkowo byłem coraz starszy.

Sam w zaciszu domowym obejrzałem na You Tube swoje walki od 2005 roku. Wniosek z tego oglądania był jeden , pozostawiłem po sobie wiele trudnych, zwycięskich walk ale trafiły się i porażki. Cieszą zdobyte tytuły, zarobione ciężką pracą pieniądze, na dalsze, dostatnie życie. Wszystko to jest tak samo ważne jak sympatia tysięcy fanów boksu, którzy śledzili moje walki przed telewizorem i bezpośrednio przybyli do hali sportowej.

Doping w trakcie walk, radosne uniesienie po zwycięstwach, to wszystko dzięki wielu ludziom, którzy brali udział w przygotowaniu tych walk. Nigdy nie zapomniałem o roli trenerów, którzy mnie prowadzili, promotorów z którymi miałem dobre i mniej dobre relacje. Wielki udział w mojej karierze sportowej miała również telewizja Polsat i telewizje amerykańskie.

Poznałem siłę dopingu Polonii amerykańskiej i moich fanów na galach organizowanych w Polsce. To dlatego chcę jeszcze raz wejść do ringu i ostatecznie pożegnać się z fanami boksu w Polsce, za te wszystkie lata, kiedy byli ze mną na dobre i złe. Nie wiem, czy sytuacja związana z panującą epidemią koronawirusa nie przeszkodzi mi w organizacji pożegnania z boksem tym roku.

Marcinie nie zrobiłem nic niestosownego w stosunku do Twojej osoby. Powtarzam, była to moja osobista opinia na temat Twojej walki od strony sportowej. Twój wpis a szczególnie styl i poruszone wątki upewniają mnie, że naprawdę przeżywasz trudny okres.

Wystawiłeś mi laurkę sportową pisząc „Byłeś bardzo dobrym sportowcem, ale niestety małym człowiekiem,.” Dziękuję Ci za te słowa tylko połowicznie. Nie zgadzam się z drugim członem zdania ,gdzie zarzucasz mi, że byłem małym człowiekiem. Wyszedłeś poza ocenę sportową mojej osoby i skupiłeś się na wątkach, które są Ci bliższe, niż te sportowe.

Tylko CELEBRYTA potrafi w jednym tekście zmieścić bez zmrużenia oka tyle kłamstw. Wracasz do książki, pytasz dlaczego nie wytoczyłem sprawy sądowej, stawiasz mi zarzuty innej natury, bo to siedzi w Twojej celebryckiej głowie. Sprawa książki z roku 2006 zakończona ugodą, o której była w mediach ale ten fakt przeoczyłeś. A czy ja pytam Ciebie, jak tam Twoja sprawa sądowa, którą przegrałeś?

Zobacz jaki jestem delikatny i nie staram się wtykać nosa w sprawę, która mnie nie dotyczy. Moje relacje z Andrzejem Gołotą to nasza sprawa, a nie powód do tego żebyś przedstawiał swoją kłamliwą wersję, jako dążeniu do ogrzania się w jego otoczeniu.

Sam mnie namawiałeś do udziału w organizowanej gali i moje nazwisko pojawiało się w informacjach oficjalnych. Dzisiaj przedstawiasz inną wersję chcąc po kilku latach wytłumaczyć się z tego, że pomimo zaproszenia mnie na galę faktycznie nawet nie powitałeś. Straciłem trochę czasu ale przez ten incydent powiedziałem Ci, żebyś nie kontaktował się więcej ze mną w przyszłości.

Marcin nie zasługujesz na miano kolegi po tym, jak się zachowałeś. Twoje zachowanie na sparingu o który przed kilku laty zabiegałeś w Warszawie też przedstawiasz w innym świetle. Po kilku chwilach dostałeś lewy prosty i spring został zakończony. Ty chciałeś tańczyć na nogach, ja boksować zadając ciosy. Dzisiaj chcesz odpytywać świadka sparingu i może doprowadzić do wrażenia, że byłeś lepszy od Adamka.

Mania wielkości, to cecha która jest mi obca, a Ty objawiasz ją przy każdej okazji. Zacznij żyć inaczej, znajdź miejsce dla siebie, gdzie się będziesz dobrze czuł. To jest moja rada dla Ciebie. Bez boksu, czy walki w klatce też jest fajne życie.

Życzę Tobie i Twojej rodzinie wszystkiego dobrego. Nie żywię urazy za to, że w sposób nieprzemyślany zaprezentowałeś fakty nie mające potwierdzenia w rzeczywistości.

PS. Wysyłałem Ciebie do cyrku ale jak tam nie chcesz iść, to zostaje Ci jeszcze kabaret, to też będzie fajne NAJMAN SHOW. Zła informacja na koniec dla Ciebie jest taka, że w KABARECIE jest bardzo duża konkurencja. Będziesz się musiał bardzo postarać. Powodzenia Tomasz Adamek.

Czytając te słowa, wstępnie Najman podsumował całość niemalże jednym zdaniem:

Tomek, nie wygłupiaj się, przecież to nie Ty napisałeś ten elaborat😉

Oczywiście z obietnicą rozwinięcia myśli w dniu dzisiejszym, ale godzinę później jednak zmienił zdanie i dodał:

To Ty Tomaszu Adamku zaatakowałeś mnie. I pomimo iż ktoś ładnie Ci to napisał to i tak na końcu nie omieszkałeś być złośliwy. Ocenisz walkę MMA, a nie masz o tym sporcie zielonego pojęcia. Jak zaprezentowałem się do momentu trafienia to posłuchaj fachowca. Trenera mojego rywala, Tomka Stasiaka. Problem w tym ze wypowiedziałeś się jak zwykły hejter a nie fachowiec. Ja dziś również nie narzekam na brak kibiców . Młodzież i fani Fame MMA bardzo wspierają mnie w trudnym momencie . Nigdy od kibiców nie otrzymałem takiego wsparcia . Nawet po zwycięstwie pół roku temu podczas mojej pierwszej walki na Fame MMA 5 w Ergo Arenie. A wystarczyło napisać Marcin sorry byłem po kielichu.
Nie szukam pracy i zajęć. A już na pewno Ty mi ich nie szukaj. Ja albo wrócę na walkę pożegnalną, albo będę pisał książki. Kabaret po karierze zostaw sobie. Zawsze byłeś dowcipniś, szczególnie po pół litra.

Trzeba było najpierw posłuchać fachowej oceny mojej postawy. Masz to w tym filmie. Niż oceniać jak hejter i dyletant robiąc gówno-burzę. To nie przystoi Mistrzowi Świata. Nie znasz się na MMA. Jedna obejrzana przez Ciebie gala Fame MMA tego nie zmieni.

Całość była dodatkowo okraszona wyciętym urywkiem naszego MMAnews Live #105, na którym trener Tomasz Stasiak z obozu Bestii fachowo ocenił postawę Marcina i nie omieszkał nawet go pochwalić.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
6 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
AdameMWuBoloJangDawacsianoZacaro Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adam
Gość
Adam
Offline

Adamkowi brakuje kasy więc liczy na fame i walkę z Najmanem zanim ten skończy „karierę”.
-powiedział co wiedział-😉

eMWu
Gość
eMWu
Offline

Nie powiem czasem mi się podobają wypowiedzi Najmana gdy gasi swoich przeciwników. Ale wywlekanie jakichś prywatnych spraw sprzed iluś tam lat żeby tylko komuś dosrać to już trochę przegięcie. To juz takie babskie obgadywanie się robi, a nie męska dyskusja. Najman zaczyna sprawiać wrażenie jak by bal się krytyki własnej osoby i dlatego tak panicznie reaguje, a w sumie to dzięki tej krytyce zarabia hajs taki jak zarabia.

BoloJang
Gość
BoloJang
Offline

Wojtek, fragment Twojego live był u Borka w wywiadzie z Najmanem.

Dawacsiano
Gość
Dawacsiano
Offline

Wiadomo, że Adamek tego nie napisał, bo żadnej wzmianki o Bogu niema i o zabranym paszporcie. Idea pożegnalnych walk „dla kibiców” to jakaś farsa i kpina. Bo co ma tam dojrzeć ten kibic? Mocna szybka bitkę? Krew i pot? Chyba kto ma bardziej ogolone nogi. Jest to szansa by wyjść na browar z kumplami. Załóż Tomku konto na patronite i poproś o kasę jak brakuje. Chcesz się pożegnać z kibicami to zrób stream gdzie odpowiesz na 200 pytań od zwykłego kibica. Najman zarabia tak ,a nie inaczej, zdecydowanie zdając sobie z tego sprawę, że szarga swoje nazwisko. To show a… Czytaj więcej »

Aro79
Gość
Aro79
Offline

„Nigdy nie zapomniałem o roli trenerów, którzy mnie prowadzili”..a na pogrzebie trenera Gmitruka obecny byłeś chyba przez medium.Hipokryzja nie do zniesienia jak dla mnie..

Zacaro
Gość
Zacaro
Offline

Ponoć Tomek,, Kieliszek,, Adamek wraca na ring. Rok bez walki pożegnalnej Tomasza to rok stracony.,, Jak będę szybki i Bóg da to wygram z każdym,,. To chyba Borek wyciągnął tego trupa z szafy… Stasiak chwali za postawę Najmana. A co ma powiedzieć? Że jego zawodnik obił zwykły worek? Im lepiej mówisz o przeciwniku tym lepiej wygląda twoja wygrana. Poza tym nie podwinęła a powinęła. Podwinąć to nogawkę można

Mihau
Gość
Mihau
Offline

Wydaje mi się, że Borek powiedział, że w walki adamka nie ma zamiaru się już bawić

Zacaro
Gość
Zacaro
Offline

Wejdz na facebooka Tymex Boxing Night. 11 lipca Adamek wystapi na ich gali.

moon
Gość
moon
Offline

No i jeszcze Chycki 3 razy w kazdym wywiadzie;)