Jędrzejczyk: „Dana jest zakochany jeszcze bardziej. Kolejna walka może być o tytuł.”

11 Kwiecień 2020
3
Jędrzejczyk: „Dana jest zakochany jeszcze bardziej. Kolejna walka może być o tytuł.”
foto.: ufc.com

Joanna Jędrzejczyk także i tym razem nie przywiozła mistrzowskiego tytułu po ostatniej walce z Weili Zhang, ale w zamian najwyraźniej zyskała większe uznanie w oczach włodarzy UFC. We wczorajszym programie Oktagon na Kanale Sportowym przyznała bowiem, że bilans zysków i strat ostatecznie może jej wyjść na plus, a nawet otworzyć drzwi do czwartej próby odzyskania królewskiego tronu:

Po walce spotkałam się z naprawdę dobrym zachowaniem ze strony UFC, bo walka ta została mi wynagrodzona pod wieloma względami. Dana jest zakochany (we mnie) jeszcze bardziej. Padło też ze strony UFC takie zatwierdzenie, że jeżeli zawalczę i nieważne ile będę odpoczywać, to kolejna walka może być również o tytuł. Ale teraz chcę się zająć prywatnymi sprawami, a kiedy kolejna walka to zobaczymy.

Zdecydowanie, to nie jest czas na emeryturę, bo wiele osób wróżyło mi emeryturę po tych wygranych czy przegranych. Jednak pokazując się w ten sposób, to nie muszę już niczego udowadniać ludziom ani sobie. Oczywiście bardzo chciałam zdobyć tytuł i ta walka mogła pójść w lewą lub prawą stronę. Może nie zrobiłam wystarczająco, by pokonać mistrzynię. Jednak wiem jak to jest z decyzjami sędziów, z tym się po prostu nie dyskutuje. Ale sędzia jest tylko człowiekiem, przyśpi, przymknie oko, nie zobaczy tych ciosów. Myślę, że duży wpływ na wynik mogły mieć moje obrażenia. Moje ciało puchnie, pojawiają się siniaki w każdej walce, co jest wynikiem cięcia wagi. Ale nic z tym nie zrobisz. Jestem dumna z siebie bez względu na wynik.

Jej relacje z Daną White rzeczywiście były bardzo dobre na przestrzeni czasu, bo podyktowane w dużej mierze opłacalnością inwestycji ze strony organizacji, która mocno promowała JJ przez dobre kilka lat, gdy trzymała pas. Teraz jednak nadeszło nowe, większe z Chin, które niesie ponad 1,3 mld potencjalnych kibiców. A nie da się ukryć, że w tych ciężkich czasach, gdy organizacja została zatrzymana w drodze do uzyskania kolejnych rekordów dochodu za 2020, etap funkcjonowania po pandemii może wymusić jeszcze większy nacisk za pomnażanie zysków u osób podejmujących najważniejsze decyzje. Czas pokaże, bo sama JJ chwilowo ma inne priorytety:

Póki co nie myślę o kolejnej walce, ale jeżeli dojdzie do kolejnej to będzie to walka o najwyższe tytuły i za bardzo duże pieniądze. Przedostatnia walka z Michelle Waterson na gali w Tampie, gdzie byłyśmy walką wieczoru, 90% sprzedanej hali. Teraz to my powinnyśmy być walką wieczoru, bo ja sprzedaję te gale i zasługuję na większe wynagrodzenie, choć nigdy nie płaczę i nie narzekam z tego powodu. Bo wiem co jestem warta, co jest warta moja osoba w Stanach Zjednoczonych czy na całym świecie i zdecydowanie będziemy siadali do dużych rozmów. Duże wyzwania przed nami, ale to na przyszłość.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
moonPablito Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
moon
Gość
moon
Offline

Dzoana dobrze sie pokazała z Zhang o mimo bilansu z ostatnich 6 walk 2-4 stara się wycisanac ile się da i słusznie. Łajt będzie ja trzymał bo z tych kilku babek na krzyż Jędrzejczyk bije się efektownie, zajebiscie jej puchnie łeb i to się podoba. Poza tym trochę wpompowali w nią kasy na promocję więc korzyści będą dla obu stron. Trochę taka zakochana w sobie i zaslepiona swoją boskością jak Najman ale chuj tam taka robota 😁

Pablito
Gość
Pablito
Offline

@moon. Cenię Twoje komentarze, ale uważam że to „zajebiście puchnie jej łeb i to się podoba” było słabe. Te opuchlizny i krwiaki skończą się prawdopodobnie za kilka/kilkanaście lat dla JJ bardzo źle (niestety. Ryzyko zawodowe). Wydaje mi się też, że White i 99% kibiców wolałoby takich deformacji i krwiaków nie oglądać na żywo (mimo wszystko). Co innego rozcięcia, krew, efektowna walka. Co innego takie uszkodzenia głowy. Co do reszty (promocja, efektowne walki bez nudnego kalkulowania) to zgoda w 100%

moon
Gość
moon
Offline

To jak się skończą opuchlizny dla JJ to już jest jej prywatna sprawa, nie mnie myśleć o tym. Z tym łbem to z powodu jej „niezwykle kobiecego” zachowania przed walkami😁 Nie ja kazałem się jej zachowywać jak kretynka więc ode mnie dostaje to co myślę. Myślę że ludzi wszystko teraz jara, opuchlizny, krwiaki, rozcięcia. Show must go on teraz i nikogo nie obchodzi co będzie z kiepełą Joanny za 20 lat.