Jay Silva ma wiadomość dla Kity: „To będzie walka w stylu zabij lub zgiń.”

14 Maj 2021
1
Jay Silva ma wiadomość dla Kity: „To będzie walka w stylu zabij lub zgiń.”
foto.: kswmma.com

Czasami dobrze odświeżyć stare kontakty i usłyszeć z pierwszej ręki, co konkretnie ma do powiedzenia ogłoszony uczestnik starcia z Michałem Kitą na KSW 61, Jay Silva. Tradycyjnie, Amerykanin miał do przekazania sporo, choć ku naszemu zaskoczeniu w nieco bardziej stonowany sposób, bo ze sporą dozą szacunku dla zawodnika z Zabrza:

Michał to twardy gość. Szanuję go, Bedorf tego nie chciał. Okazał się cipką. On stchórzył przede mną i przed rewanżem z Kitą. Nie wiem co on w ogóle teraz robi. Pewnie wiedział, że dla niego to zły pomysł, by się ze mną zmierzyć. A Kita to wziął i za to go szanuję. To twardy skurwiel. Jeden z najtwardszych. Lepszy niż nudny Phil De Fries. Michał przynajmniej przychodzi walczyć. On wyznaje zasadę 'zabij lub zgiń’ i takich wojowników lubię. To będzie tego typu pojedynek. Albo ja go znokautuję, albo on mnie. Wiem, że muszę być gotowy na 100%.

Biorąc pod uwagę jak wygląda obecnie waga ciężka KSW i jak ciężko jest znaleźć kogoś w sytuacji, gdy lżejszy Tomasz Narkun nie zamierza aktualnie podbijać wagi królewskiej, Jay może być w bardzo dobrej pozycji. Tym bardziej, że potencjalna wygrana z Kitą, który dopiero co walczył o pas, może go pchnąć na pozycję nr 1:

Jeżeli go pokonam, to zawalczę o pas. Wówczas zawalczę z najnudniejszym mistrzem KSW. Phil jest tak kurewsko nuuuudny! KSW potrzebuje nowego mistrza wagi ciężkiej. De Fries tylko ociera się o swoich rywali i skacze po nich (jak podczas seksu). Chyba jest gejem i lubi zawsze być z góry na swoich rywalach. Jest tak kurewsko nudny.

Ale najpierw Michał. Teraz akurat relaksuję się po treningu, ale później mam kolejny. Jego nie można lekceważyć. Moim zdaniem to najbardziej niebezpieczny i niedoceniony fighter KSW. Nie znam go osobiście, nie rozmawiałem z nim, ale śledzę jego poczynania w klatce. Lubię jego styl. On ma czarny pas jiu jitsu? (red. Odpowiedż: To zapaśnik) Zapaśnik? O cholera. Ale nie obawiam się jego obaleń, ani uderzeń. Choć ma sporą siłę ciosu w obu rękach. Będę gotowy! Będę gotowy na każdą ewentualność. W parterze radzę sobie równie dobrze jak w stójce.

Na koniec Jay miał krótki przekaz do fanów w Polsce, którym raz jeszcze obiecał porządne show:

Wracam do KSW (jak bumerang), bo ja zawsze przychodzę porządnie zrobić swoje. Myślę, że wciąż mam wielu kibiców w Polsce. Często otrzymuję od nich wiadomości. Cieszę się, że wracam.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
kap
kap
4 miesięcy temu

Fajnie, że z tych 150 zakontraktowanych zawodników to właśnie Jay dostał szansę odbudowania się po porażce z Pudzianem. Cieszę się, że federacja, mimo kłopotu bogactwa, nie skreśla swoich prospektów. Smacznej kawusii 😉

1
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x