Filipczak oficjalnie rywalem Adama Kowalskiego w drugiej walce wieczoru FEN 35

17 czerwiec 2021
0
Filipczak oficjalnie rywalem Adama Kowalskiego w drugiej walce wieczoru FEN 35

Obowiązkowa opcja gali FEN 35 w Ostródzie – Adam Kowalski (12-6-1-1NC) z drugiej walki wieczoru, na kilka dni przed oficjalnie doczekał się rywala. Będzie nim młodszy Marcin Filipczak (5-1), będący nowym czarnym koniem organizacji.

Mówiąc to, mam na myśli fakt iż Filipczak jest współautorem ogromnej kontrowersji, gdy pod koniec marca wygrał na FEN 33 przez gilotynę z Rafałem Kijańczukiem. Poddanie to było decyzją sędziego, który ocenił sytuację na wyjątkowo niebezpieczną, choć sam pokrzywdzony twierdził, że o żadnym zagrożeniu zdrowia nie mogło być mowy. Po tamtym wydarzeniu organizator Paweł Jóźwiak dosłownie przechodził w ocenie sytuacji z jednej strony na drugą, tradycyjnie dając się ponieść emocjom i nie bacząc przy tym na dobro swoich zawodników. Wściekły Kijańczuk opuścił więc okręt, ale karawana FEN i Filipczak jadą dalej. A Marcin ma się czym pochwalić, bo jego akcje po ciągu pięciu zwycięstw swoją naprawdę wysoko i umiejętności nie można mu odbierać. Czy to wystarczy na doświadczonego Kowalskiego?

Tuż po ogłoszeniu walki skontaktowałem się z Adamem, który jest w dość specyficznym momencie kariery. Jeszcze przy okazji jego wygranej z Kijańczukiem zapowiadał, że z racji wieku idzie na „wszystko albo nic”. Widać było, że jest na fali wznoszącej i zdoła jeszcze poważnie zatrząść polską sceną. Plany pokrzyżowały mu palce wsadzone przez Marcina Łazarza najpierw w jedno oko, a później w drugie i związany z tym No Contest. Później przegrał z nowym nabytkiem organizacji Marcinem Wójcikiem. Także mając 38 lat jest w zawieszeniu pomiędzy NC i przegraną. Jakiego rodzaju kopa daje mu to przed starciem z Filipczakiem?

Ostatnio z Wojcikiem poszło jak poszło. Wiem czemu tak było, ale teraz jeszcze nie chcę o tym mówić, żeby nie zdradzać swoich tajników. Do walki na FEN 35 w Ostródzie szykuję się od początku roku. W międzyczasie dobrze odpocząłem i wziąłem po prostu tego kogo mi dali. Filipczak kilka razy wypowiedział moje nazwisko w wywiadach mówiąc, że jak wygra z Kijańczukiem, to zmierzy się ze mną.

Już się przyzwyczaiłem, że co chwilę dają mi jakiś nowy talent, który akurat wypłynie na powierzchnię. Marcin jest młodym wilkiem, ja starym wilkiem. Ale nie po to trenuję tyle lat, żeby z nim przegrać. Wróciły mi chęci i znowu czuję głód walki. Dostanie ode mnie lekcję.

Szykowałem się na niego od dłuższego czasu. Z tego co mi wiadomo rywal w pierwszej wersji miał być inny, ale nawet nie wiem kto to miał być. Osobiście, gdybym miał wybierać to chciałbym rewanż z Marcinem Łazarzem, zwłaszcza po tym jak zakończyła się nasza poprzednia walka. On prawie wydłubał mi wtedy oko. Każdemu odechciałoby się walczyć po takim zagraniu z jego strony. Dwa palce jednocześnie w dwoje oczu! Po wszystkim tyle mówił o rzekomym honorze, a przecież cała Polska mogła to zobaczyć na powtórce. Każdy sportowiec popełnia błędy, ale skoro porusza temat honoru, to powinien podejść i przeprosić, a on idzie dalej w zaparte. Za to go nie szanuję. Było minęło. 26-go czerwca walczę z Marcinem Filipczakiem.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x