Roberto de Souza i Kleber Koike z wielkimi zwycięstwami na RIZIN 28 (VIDEO)

14 Czerwiec 2021
1
Roberto de Souza i Kleber Koike z wielkimi zwycięstwami na RIZIN 28 (VIDEO)
foto.: rizinff.com

Rozgrywające się z soboty na niedzielę RIZIN 28, można określić jako wielkie zwycięstwo teamu Bonsai Jiu Jitsu, do którego należą wygrani Roberto „Satoshi” de Souza (12-1) i Kleber Koike Erbst (28-5-1). Zwłaszcza triumf tego drugiego cieszy polskich fanów najmocniej, bo jako były mistrz KSW, Japończyk dał się poznać „naszym” z jak najlepszej strony. Tą samą drogą kroczy zresztą u nowego pracodawcy, dla którego wygrał trzy razy.

Jego najnowszy oponent – Mikuru Asakura (14-3) okazał się dla Klebera mocnym wyzwaniem, ale nie takim, którego nie dałby rady przejść i to przed czasem, a konkretnie w półtora rundy. O dziwo, Koike wdawał się w wymiany w stójce i robił to lepiej niż za czasów Konfrontacji. Były też ciężkie momenty jak wtedy, gdy ślamazarnie wstawał z pleców i od razu szedł po nogi nadziewając się na celne ciosy. Udało mu się jednak utrzymać szyk i kontynuować swoje. Przez „swoje” rozumiemy oczywiście próby dążenia do parteru, co udało mu się w pierwszej rundzie trzykrotnie i tyle samo razy Asakura uciekał w końcu do góry.

W drugiej dosyć szybko poszedł w klincz w narożniku, a gdy pojawiła się okazja, wciągnął Mikuru w gardę. Błyskawicznie przerzucił na szyję najpierw jedną nogę, a później dorzucił drugą w charakterystycznym duszeniu trójkątem. Długo nie trwało zanim rywal nie odpłynął w sobie znanym kierunku. Oczywiście bez klepania, bo Japończycy nigdy nie kapitulują w ten sposób.

Nie gorzej zawalczył klubowy kolega od Koike – Roberto de Souza, który stanął przed arcytrudnym zadaniem, a którego rozwiązanie znalazł po zaledwie 72 sekundach. Azerbejdżanin Tofiq Musayev (18-4) miał długą listę „ofiar” na koncie i turniejowy pas RIZIN na koncie. Nie trudno zgadnąć, kto więc był faworytem. Pierwszą próbę obalenia od Brazylijczyka powstrzymał, ale drugie już nie do końca, mimo iż zdołał przekręcić akcję na swoją korzyść i wylądował u góry. Na krótko, bo de Souza poszedł szybko do duszenia trójkątnego nogami i zmusił oponenta do poddania się. Zobaczcie na własne oczy:

Stawką był oczywiście zwakowany tytuł wagi lekkiej, który znalazł już nowego właściciela.

UPDATE: RIZIN wrzuciło całą walkę Klebera. Ciekawy fragment jest w finałowym „uchwycie”, gdy Koike krzyczy, że go złapał i że rywal utracił przytomność.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
moon
moon
1 miesiąc temu

Do niedawna nie rozumialem jakim cudem kfc wypuściło Klebera ale jak zobaczyłem w walce wieczoru upasionego jak świnia Jurkowskiego i po walce te ochy i achy jaki to wojownik to już zrozumiałem o co chodzi w tym bajzlu 😁

Last edited 1 miesiąc temu by moon
1
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x